REKLAMA

Śmierć posła Wójcikowskiego. Prokuratura przedłużyła śledztwo

  • Autor: PAP/PSZ
  • 19 stycznia 2018 15:57
Śmierć posła Wójcikowskiego. Prokuratura przedłużyła śledztwo Rafał Wójcikowski zginął w wypadku drogowym w styczniu 2017 roku. Fot. archiwum

Do 19 marca łódzka prokuratura okręgowa przedłużyła śledztwo ws. wypadku drogowego, w którym zginął poseł Kukiz'15 Rafał Wójcikowski - poinformował jej rzecznik Krzysztof Kopania.

• Poseł Kukiz'15 zginął przed rokiem w wypadku drogowym.

• Okoliczności wypadku od początku budziły liczne wątpliwości.

• W zdarzeniu ranne zostały cztery inne osoby.

Rzecznik dodał, iż wszystko wskazuje na to, że prawdopodobnie w tym terminie możliwe będzie zakończone postępowania. Wyjaśnił, że zostały do wykonania końcowe czynności polegające m.in. na przesłuchaniu nielicznych świadków, a uzyskane informacje mają wyeliminować jakiekolwiek wątpliwości w tej sprawie.

Do wypadku, w którym zginął poseł doszło 19 stycznia 2017 roku na drodze S8 w powiecie skierniewickim. Wójcikowski poruszał się samochodem osobowym jadąc w kierunku Warszawy.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierowane przez posła auto uderzyło w barierę energochłonną z lewej strony i obróciło się około 90 stopni w prawo, ustawiając się na prawym pasie prostopadle do innych użytkowników, jadących w tym samym kierunku. Nadjeżdżający van - volkswagen caddy - zdołał ominąć lewym pasem samochód posła, zatrzymując się w niedużej odległości. Następnie w auto posła uderzył inny van - ford transit. Parlamentarzysta zmarł mimo reanimacji. Cztery inne osoby zostały ranne.

Według biegłych poseł zmarł w wyniku wielonarządowych obrażeń wewnętrznych. Były one rozległe i między ich powstaniem a śmiercią minął bardzo krótki czas. Biegli uznali, że są to obrażenia charakterystyczne dla wypadków, w których osoba podczas zderzenia znajduje się wewnątrz samochodu.

Kopania przypomniał, że przedmiotem postępowania są zarówno okoliczności wypadku jak i kwestie dotyczące prawidłowości działania służb ratowniczych. Sprawdzany jest też wątek, który pojawił się w doniesieniach medialnych. Według mediów około 10 lat temu wobec Wójcikowskiego miały być kierowane groźby. Prokuratura bada, czy takie groźby były i czy mogą one mieć jakikolwiek związek ze zdarzeniem.

Jak powiedział rzecznik, jeśli chodzi o okoliczności wypadku, prokuratura uzyskała już końcową opinię z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych, z której wynika, że przyczyną "ciągu zdarzeń" była utrata panowania nad pojazdem przez posła. Nie wiadomo jednak, dlaczego mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem.

Biegli zaznaczają również, że zebrany materiał nie daje podstaw do stwierdzenia, iż stan techniczny samochodów biorących udział w wypadku miał wpływ na jego przebieg. Z ich opinii wynika również, że zarówno kierowca forda transit jak i kierowca volkswagena caddy nie naruszyli zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym w taki sposób, że mogły one mieć wpływa na powstanie wypadku.

Uznali natomiast, że po uderzeniu auta posła w barierkę, mogło dojść u kierowcy jedynie do powstania niewielkich obrażeń ciała. Natomiast śmiertelne obrażenia musiały powstać po uderzeniu w jego samochód przez forda transit.

Wiosną ubiegłego roku do łódzkiej prokuratury dotarły opinie biegłych, z których wynikało również, iż stan techniczny układu hamulcowego przed wypadkiem był prawidłowy, a powstałe uszkodzenie było wynikiem uderzenia o przeszkodę. Nie stwierdzili też śladów działania narzędzi, które mogłyby być użyte w celu rozdzielania przewodu.

Łódzka prokuratura bada również kwestie dotyczące prawidłowości działania służb ratowniczych. Śledczy posiadają już opinię wydaną przez krajowego konsultanta ds. ratownictwa medycznego, ale - jak powiedział Kopania - o szczegółach na obecnym etapie nie informuje. Wyjaśnił jedynie, że "nie doszło do sformułowania poważniejszych zastrzeżeń, z punktu widzenia odpowiedzialności karnej".

Odnosząc się natomiast do "rzekomych gróźb kierowanych wobec posła", Kopania poinformował, że w tej sprawie przesłuchani zostali m.in. asystenci posła, jego żona, znajomi. Planowane jest kolejne przesłuchanie.

Podsumowując rzecznik stwierdził, iż według prokuratury na obecnym etapie śledztwa brak jest przesłanek, aby zdarzenie "traktować w innych kategoriach niż wypadek drogowy".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA