REKLAMA

Terlecki o wtargnięciu osoby postronnej na konferencję w Sejmie

  • Autor: PAP/JS
  • 12 września 2016 17:35
Terlecki o wtargnięciu osoby postronnej na konferencję w Sejmie W ocenie Terleckiego, to był "pożałowania godny incydent" (fot. mat. pras.)

• Na konferencji prasowej wicemarszałka Ryszarda Terleckiego pojawił się mężczyzna, który miał brać udział w Sejmie w konferencji parlamentarnego zespołu "Dobro dziecka jako cel najwyższy".
• Próbował on podejść do Terleckiego i zadać pytanie na temat porywanych dzieci.
• - Dzieci z domów dziecka pytają się, kiedy przestaną być sprzedawane za granicę - mówił.

Mężczyznę próbował wyprowadzić z konferencji szef biura prasowego PiS Krzysztof Wilamowski, ale ten wyrywał się i w pewnym momencie przewrócił Wilamowskiego. Wtedy interweniowała Straż Marszałkowska, która wyprowadziła mężczyznę z Sejmu. Następnie Terlecki wznowił konferencję prasową.

Wicemarszałek mówił, że trwają prace nad "uporządkowaniem i lepszym zorganizowaniem pracy dziennikarzy" oraz "zapewnieniem im komfortu pracy". Terlecki zapowiedział, że zwróci się do marszałka Sejmu o przyspieszenie tych prac.

W ocenie Terleckiego, to był "pożałowania godny incydent, który polegał na tym, że postronna osoba, gość klubów, wtargnęła w czasie konferencji prasowej na teren zajmowany przez dziennikarzy i zachowywała się niekonwencjonalnie".

- Szef naszego biura próbował interweniować. To jest zadanie naszej Straży Marszałkowskiej, ale trudno, żeby każdego gościa, który porusza się po terenie Sejmu, pilnowała Straż, więc doszło do takiej szarpaniny - mówił wicemarszałek na poniedziałkowym briefingu poświęconym incydentowi.

Terlecki powiedział, że mężczyzna, który pojawił się na jego konferencji prasowej, przynajmniej przez pewien czas nie zachowywał się tak, jakby chciał zadać pytanie. - Tylko za wszelką cenę chciał stanąć blisko mnie, nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czy chciał stanąć blisko mnie po to żeby zadać pytanie, czy np. wyciągnąć nóż - powiedział wicemarszałek.

Czytaj też: Mowa nienawiści: Nowoczesna chce dochodzenia wobec dziennikarza

Wilamowski powiedział na briefingu, że jego działania "polegały tylko i wyłącznie na odciągnięciu tej osoby na bok i oczekiwaniu na interwencję Straży Marszałkowskiej". - Moje działanie było podyktowane troską o bezpieczeństwo mojej osoby, mojego pracodawcy, pana marszałka Terleckiego oraz przede wszystkim bezpieczeństwo zgromadzonych dziennikarzy, którzy relacjonowali tę konferencję prasową. W mojej ocenie to bezpieczeństwo było zagrożone i tylko taka była podstawa mojego działania - powiedział Wilamowski.

Terlecki pytany, czy zostaną wyciągnięte jakieś konsekwencje wobec Wilamowskiego, odpowiedział, że to "oczywiście nonsens". Jego zdaniem zachował się on "właściwie i profesjonalnie", a pewnym "kłopotem było to, że ten incydent trwał tak długo, i że nie było osoby, która by profesjonalnie interweniować, czyli strażnika".

Jednak - jak mówił Terlecki - "jesteśmy w takiej sytuacji, że nie możemy na konferencjach prasowych odbywających się w takiej sytuacji, na korytarzu i w pewnym miejscu, które jest dostępne dla wszystkich osób, które przebywają w Sejmie, takiego bezpieczeństwa zapewnić". - To jest kłopot z którym musimy sobie poradzić - stwierdził Terlecki.

Podkreślił, że incydent "to jest dla nas pewna ważna lekcja". Terlecki powiedział, że trwają prace nad "uporządkowaniem i lepszym zorganizowaniem pracy dziennikarzy" i "zapewnieniem im komfortu pracy", by "takie sytuacje się nie powtarzały".

- Będę zwracał się do marszałka Sejmu, by te prace przyspieszyć - powiedział Terlecki. W jego ocenie poniedziałkowy incydent pokazał, że komfort dziennikarzy i uczestników konferencji prasowych w Sejmie "nie jest do końca zapewniony".

Pytany, czy przeniesienie dziennikarzy do pomieszczenia w innej części budynku zwiększy bezpieczeństwo, wicemarszałek Sejmu powiedział, że "mamy bardzo dobre doświadczenia z parlamentów Niemiec, Wielkiej Brytanii, z Parlamentu Europejskiego, zarówno z Brukseli, jak i Strasburga, gdzie praca dziennikarzy jest dobrze zorganizowana i jest dobrze zorganizowana obsługa polityków i dziennikarzy". - Musimy te standardy wprowadzić również w polskim Sejmie - powiedział Terlecki.

Jak mówił, osoby składające rozmaite - w tym przypadku słuszne - postulaty powinny kierować się do biur poselskich i sekretariatów, gdzie "zawsze zapewniony" jest dostęp do polityków.

- Wejście na teren konferencji i zachowanie zaskakujące nie może mieć miejsca i takich sytuacji musimy unikać - podkreślał wicemarszałek.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.