REKLAMA

Wiceministrów w rządzie jest za dużo. Polecą głowy?

  • Autor: PAP/AT
  • 21 lutego 2018 09:41
Wiceministrów w rządzie jest za dużo. Polecą głowy? Być może można te zadania dzisiaj realizowane przez więcej osób skupiać w rękach mniejszych zespołów i mniejszej liczby również wiceministrów - mówi Jacek Sasin (fot.wikipedia.org/Adrian Grycuk)

Premier Mateusz Morawiecki dostrzega problem związany z liczbą wiceministrów w polskim rządzie. Zalecił przegląd - poinformował szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

Jacek Sasin podkreślił w radiu Zet, że obecny rząd przeprowadza reformy w większości obszarów państwa. "Na moją ocenę nie ma takich wiceministrów, którzy tylko są, aby być, tak nie jest" - dodał.

Zaznaczył przy tym, że premier zlecił "przegląd wiceministrów". "Czasami być może można te zadania dzisiaj realizowane przez więcej osób skupiać w rękach mniejszych zespołów i mniejszej liczby również wiceministrów" - powiedział Sasin.

Minister zapewnił, że premier dostrzega problem związany z liczbą wiceministrów w polskim rządzie. "Dostrzega również ten problem, bo jest celem pana premiera, żeby budować administrację nie zanadto rozbudowaną, tylko skuteczną, gdzie trzeba optymalizować pewne procesy, które w tej administracji się dzieją" - przekonywał Sasin.

"(Premier) zlecił również przegląd wiceministrów i będą pewnie też skutki tego przeglądu, na pewno będą" - podkreślił Sasin.

W ubiegłym tygodniu rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska poinformowała, że obecnie trwa przegląd ministerstw. "Jeżeli Mateusz Morawiecki stwierdzi, że należy dokonać pewnych cięć, to pewnie podejmie takie decyzje" - mówiła.

W styczniu po rekonstrukcji rządu wicepremier Jarosław Gowin mówił, że jest pytanie, "czy potrzebujemy aż takiej liczby wiceministrów". Jak podkreślał, obóz rządowy nie chce należeć do rekordzistów w Europie w tej kwestii. To ulegnie korekcie - zapowiedział.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Stach Ostróżka 2018-02-21 10:44:55
    Broń Boże! Pogłowia wiceministrów nie należy zmniejszać, bo to i bezrobocie wzrośnie, i nie usprawni to pracy machiny rządowej. Natomiast celem usprawnienia jej pracy warto rozważyć zastosowanie w systemie zarządzania rządu i administracji wzorem mojżeszowym systemu dziesiętnego. Wtedy jeden wicepremier kierowałby `10-oma ministrami, jeden minister 10-om wiceministrami, jeden wiceminister 10-oma dyrektorami i tak aż do sołtysa, który zarządzałby 10-wicesołtysami. Oczywiście do wprowadzenia i harmonizacji tego systemu potrzebne byłoby skompletowanie 10 wicepremierów, bo to dałoby premierowi możność poznania każdego z nich z widzenia i funkcji, bo nie jest możliwe, aby znać tak dobrze całą gromadę ministrów, nie mówiąc już o wiceministrach. Oczywiście jeden z tych wicepremierów odpowiadałby za organizację tego systemu 10-tnego, aby funkcjonował bez zarzutu. Taki system mogłaby potem przejąć U E, a może i ONZ?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA