REKLAMA

Wybory we Włoszech. Matteo Salvini chce rządu centroprawicy

  • Autor: PAP/PSZ
  • 05 marca 2018 14:59
Wybory we Włoszech. Matteo Salvini chce rządu centroprawicy Matteo Salvini jest znany z eurosceptycyzmu. (fot. Federico Vinci / Shutterstock.com)

Przywódca prawicowej Ligi Północnej Matteo Salvini oświadczył, że centroprawicowy blok musi rządzić po ostatnich wyborach parlamentarnych we Włoszech.

  • Włoska centroprawica osiągnęła niewiele lepszy wynik wyborczy niż antyestablishmentowy Ruch Pięciu Gwiazd.
  • Zdecydowaną porażkę poniosła za to rządząca Partia Demokratyczna.
  • "Jestem i z dumą pozostanę populistą" - deklaruje Matteo Salvini.

"W UE martwią się wynikiem wyborów? Nie mają racji" - powiedział Salvini, lider najsilniejszego ugrupowania w bloku centroprawicy

Koalicja centroprawicy "wygrała i może rządzić" - oświadczył na konferencji prasowej w siedzibie Ligi w Mediolanie Salvini, odnosząc się do osiągniętego przez sojusz wyniku około 36 proc. głosów. Podkreślił, że Liga, która w bloku tym dostała najwięcej głosów - około połowy wszystkich - "będzie stać na czele centroprawicy".

Salvini zadeklarował, że jest gotów zostać premierem i przypomniał, że umowa w tym bloku przewiduje, że kandydata na ten urząd wskaże ugrupowanie z największym poparciem. Wyraził opinię, że poparcie dla Ligi to reakcja obywateli, którzy czują się lekceważeni i nie mają poczucia bezpieczeństwa.

Unia Europejska wymaga zmian

Przywódca niegdyś przede wszystkim separatystycznej, obecnie głównie antyimigranckiej i eurosceptycznej Ligi Północnej oświadczył, że "euro jest i pozostaje nieodpowiednią walutą i błędnym wyborem". Zaznaczył zarazem, że to nie oznacza, iż Włochy same wyjdą ze strefy euro. Nie poparł też idei referendum w tej sprawie.

"Będziemy działać, by zmienić niektóre traktaty. System wspólnej waluty skazany jest na to, że się skończy, a my chcemy być przygotowani na ten moment" - oświadczył Salvini. Podkreślił, że decyzje dotyczące Włoch będą podejmowane we Włoszech, a "nie w Brukseli czy w Berlinie".

Czytaj także: Wybory we Włoszech przyniosły klęskę rządzącej partii

"Słyszę, że w Unii martwią się wynikiem wyborów. Nie mają racji" - powiedział lider Ligi i ocenił, że rezultat głosowania we Włoszech to dobra wiadomość dla europejskich narodów.

Oświadczył też: "Dziękuję (Jean-Claude'owi) Junckerowi za słowa w czasie kampanii, bo im więcej mówi, tym więcej głosów dostajemy". Tak skomentował wypowiedź szefa KE, który wyrażał zaniepokojenie rozwojem wydarzeń we Włoszech po wyborach. "Mamy nadzieję, że (Juncker) możliwie najkrócej pozostanie przewodniczącym Komisji Europejskiej" - dodał.

Salvini oświadczył też: "Jestem i z dumą pozostanę populistą. Ten, kto słucha ludu, spełnia swój obowiązek". Wyraził opinię, że w wyborach "ukarana została arogancja" lidera centrolewicowej, rządzącej dotąd Partii Demokratycznej Matteo Renziego.

Według wstępnych wyników niedzielnych wyborów parlamentarnych blok partii centroprawicowych złożony z Forza Italia, Ligi Północnej i Braci Włoch otrzymał około 35-36 proc. głosów. Po raz pierwszy od 24 lat Liga Salviniego dostała większe poparcie niż Forza Italia Silvio Berlusconiego. Około 33 proc. uzyskał antyestablishmentowy, uważany za populistyczny Ruch Pięciu Gwiazd, który będzie pierwszym ugrupowaniem w obu izbach parlamentu. Centrolewicowa Partia Demokratyczna zdobyła 19 proc. głosów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Cyborg28 2018-03-05 15:29:38
    Zanim pytanie, najpierw cytata: "Podkreślił, że decyzje dotyczące Włoch będą podejmowane we Włoszech, a "nie w Brukseli czy w Berlinie"." A co mają na to powiedzieć ci nasi politycy i dziennikarze, którzy są zwolennikami kierowania projektów ustaw przed głosowaniem w Sejmie i Senacie do akceptu przez przyjacielskie rządy, czy ich ambasady?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA