REKLAMA

Zybertowicz: Między Andrzejem Dudą a Antonim Macierewiczem nie ma chemii

  • Autor: PAP
  • 31 grudnia 2017 15:12
Zybertowicz: Między Andrzejem Dudą a Antonim Macierewiczem nie ma chemii Andrzej Duda, fot.:Maciej Biedrzycki/Kancelaria Prezydenta/twitter.com; Antoni Macierewicz ,fot.mon.gov.pl/ppor. Robert Suchy/CO MON

Relacje pomiędzy prezydentem Andrzejem Dudą a szefem MON Antonim Macierewiczem są trudne, a na poziomie osobowościowym pomiędzy panami nie ma chemii - uważa doradca prezydenta prof. Andrzej Zybertowicz.

- To są trudne relacje (pomiędzy prezydentem a ministrem Macierewiczem - PAP), one wiążą się z dwoma elementami. Po pierwsze na poziomie osobowościowym nie ma chemii między panami. Po drugie na poziomie konstytucyjnym jest wpisane napięcie. Prezydent jest najwyższym zwierzchnikiem sił zbrojnych, ale nie posiada instrumentów, żeby to zwierzchnictwo mogło być realizowane. Instrumenty do zarządzania całym resortem posiada minister Macierewicz i jeśli ta konstytucyjna niespójność napotyka na sytuacje, kiedy między dwoma wybitnymi politykami nie ma chemii, to powstają pola sporów - powiedział Zybertowicz w niedzielę w programie "Kawa na ławę" w TVN24.

- Bo co jest kluczowym obszarem tego sporu? Spór o system kierowania i dowodzenia państwem, czyli coś co jest konstytucyjnie zapisane, ale nie przesądzone - dodał.

Zybertowicz stwierdził ponadto, że ostatnie doniesienia dziennika "Fakt" dotyczące wylotu personelu zabezpieczającego wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Kuwejcie to fake news.

- Jak przyjrzymy się informacjom dziennika "Fakt" to one są prezentowane w taki sposób jakby chodziło o wylot samolotu z prezydentem, a tymczasem problemy techniczne dotyczyły samolotu z misją przygotowawczą - mówi.

Jego zdaniem dziennik "Fakt" sugerował jakby problem techniczny dotyczył samolotu prezydenta. Według Zybertowicza nie ma żadnych wiarygodnych informacji, które wskazywałyby na złą wolę Ministerstwa obrony wobec prezydenta.

"Fakt" opisał w sobotę (30 grudnia) wydarzenia związane z przygotowaniami do wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Kuwejcie. - Zabezpieczający wizytę oficerowie BOR nie mogli polecieć, bo MON "nie mogło" znaleźć maszyny. A jak już ją znalazło, to w locie rozszczelniły się drzwi - napisała gazeta.

Według dziennika, 18 grudnia, w poniedziałek, miał odbyć się wylot tzw. grupy przygotowawczej oficerów BOR i pracowników BBN przed wizytą prezydenta w Kuwejcie. Jak podaje gazeta, do wylotu nie doszło z braku sprawnej maszyny. Wylot przeniesiono na następny dzień, już z Poznania, ale - jak pisze "Fakt" - transportowy Hercules został uziemiony "z powodu wycieku paliwa", z kolei oba sprawne samoloty CASA "poleciały z szefem MON do Afganistanu".

Po naprawieniu Herculesa - podaje gazeta - początkowo Ministerstwo Obrony Narodowej nie wydawało zgody na wylot. - W końcu nastąpił wylot. Wtedy jednak, na wysokości ok. 5000 m, nastąpiło rozszczelnienie drzwi samolotu! Pilot związał je sznurkiem i zawrócił - czytamy w artykule.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA