REKLAMA

Antoni Macierewicz: Zastraszają Amerykanów, bo boją się prawdy?

  • Autor: PAP/JS
  • 20 lutego 2018 16:04
Antoni Macierewicz: Zastraszają Amerykanów, bo boją się prawdy? Część wraku samolotu TU-154M, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. (fot.wikipedia.org/ Serge Serebro, Vitebsk Popular News)

Maile, jakie otrzymują w ostatnich dniach uczeni, mają zdezawuować ich prace, skłonić do zrezygnowania z zaangażowania się w badanie katastrofy smoleńskiej – mówi szef podkomisji smoleńskiej Antoni Macierewicz w "Gazecie Polskiej".

Według Macierewicza takie metody nacisku świadczą o strachu zwolenników "pancernej brzozy", którzy chcą zablokować obiektywne badania naukowe.

W najnowszym tygodniku "GP" przewodniczący podkomisji smoleńskiej zaznaczył, że prace prowadzone przez naukowców z Kansas pozwolą sporządzić cyfrowy model samolotu, który uległ katastrofie, i zbadać zachowania maszyny w różnych sytuacjach.

"Chodzi o bardzo precyzyjne odwzorowanie struktury całego samolotu, która następnie w formie numerycznej pozwoli na skonstruowanie modelu i wykorzystywanie go do sprawdzenia, jak samolot Tu-154M zachowałby się w danej sytuacji" - tłumaczył Macierewicz znaczenie badań zleconych naukowcom z National Institute For Aviation Research z uniwersytetu stanowego Wichita w Kansas.

Według byłego ministra obrony "w sposób weryfikowalny, naukowy, będziemy mogli sprawdzić prawdziwość hipotez - jeśli w ogóle możemy użyć w tym przypadku tego słowa - zawartych w raportach Tatiany Anodiny i Jerzego Millera".

Czytaj też: Antoni Macierewicz o Smoleńsku: Jak najszybciej wyjaśnić zbrodnię, wskazać odpowiedzialnych

Macierewicz zaznaczył, że wyniki badań lewych drzwi zostały opublikowane w prezentacji z kwietnia ub.r. Te wyniki są zdaniem szefa podkomisji "przełomowe", ponieważ "dotyczą drzwi w lewej części kadłuba przed skrzydłem - miejsca, w którym najprawdopodobniej nastąpiła eksplozja".

"Kwestia eksplozji w tym miejscu nie ulega wątpliwości, Rosjanie jedynie próbowali ukryć jej prawdziwe przyczyny" - dodał.

Mówiąc o pracach w bazie w Mińsku Mazowieckim, gdzie znajduje się drugi z należących niegdyś do pułku specjalnego samolotów Tu-154, Macierewicz powiedział, że "konieczne jest precyzyjne zeskanowanie wszystkich kluczowych części tego samolotu". "Dlatego trzeba było go rozebrać" - tłumaczył. Podkreślił, że wymagało to długich przygotowań logistycznych, dziękuje też żołnierzom z Centrum Operacyjnego MON, 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim, oraz dowódcy generalnemu rodzajów sił zbrojnych, "bez którego decyzji i determinacji tak szybko nie zostałoby to zrobione".

Nawiązując do zapowiadanego na kwiecień raportu podkomisji Macierewicz mówi: "To będzie obszerny dokument, chociaż dążymy do tego, aby główna jego część składała się wyłącznie z konkluzji". "Staramy się, aby sam raport nie przekroczył 100 stron, w związku z tym główne konkluzje będą wymagały kilkusetstronicowych załączników" - dodał. Według zapewnień szefa podkomisji, ci, którzy będą chcieli sprawdzić wiarygodność raportu, będą mogli skorzystać z załączników. Raport ma też zostać przetłumaczony na angielski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (3 komentarzy)

  • ZKO Kraków 2018-02-20 19:52:25
    Do drdz: Tworzysz kolejne brednie i chore hipotezy, uciekł, nie uciekł, pokazał prokuratorom, nie pokazał prokuratorom. Skąd w końcu wiesz jakie on wykonywał zadania i jakie są efekty tych zadań. Piszesz tak jakbyś był członkiem tej speckomisji... i zamiast realnie oceniać problem powtarzasz niesprawdzone informacje.
  • drdz 2018-02-20 17:59:41
    jeżeli dostają maile z pogróżkami to natychmiast powinni zawiadomić prokuraturę, FBI czy co tam mają nie antoniego. przypomnę też że p binienda uciekał z Polski bo bał się zeznawać w prokuraturze. Wyników swoich "badań"do dziś nie udostępnił prokuratorom



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA