REKLAMA

Gen. Roman Polko: Ustawa degradacyjna może być straszakiem na niepokornych wojskowych

  • Autor: Włodek Kaleta
  • 09 marca 2018 10:31
Gen. Roman Polko: Ustawa degradacyjna może być straszakiem na niepokornych wojskowych Istnieje możliwość by zgodnie z prawem karać żołnierzy na degradację czy obniżenie stopnia wojskowego. Powinny to robić sądy prawomocnymi wyrokami - mówi Roman Polko/Fot.arch.prywatne/

O tym jak minister Mariusz Błaszczak naprawia relacje z prezydentem, absurdach w ustawach, nie wprowadzaniu słoni do salonów z porcelaną oraz dlaczego nie należy zakładać nikomu knebla na usta mówił dla Parlamentarny.pl gen. Roman Polko, były dowódca GROM i były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

• Im częściej wypowiada się minister Antoni Macierewicz, tym bardziej utrzymuje nas w przekonaniu, że decyzja o jego zmianie na stanowisku była jak najbardziej słuszna  twierdzi Roman Polko.

• Minister Mariusz Błaszczak naprawił relacje z prezydentem, rozmawia z partnerami zagranicznymi, a nie ich obraża. Skończył z etapem blokowania nominacji generalskich i czystek w armii.

• - Nie, nigdy nie miałem karty płatniczej. Nawet gdybym taką miał, nie używałbym jej, ponieważ uważam, że jest to moralnie niespójne z systemem wartości, który w armii i wojsku powinien obowiązywać - mówi też gen. Polko.

****

Ostatnio można usłyszeć, że wojsko ma dziś dwóch ministrów. Jednego mianowanego przez prezydenta i drugiego byłego, który dotąd nie opuścił gabinetu przy Klonowej, nadal jeździ służbową limuzyną, wypowiada się o armii, jej przyszłości, organizacji i działaniach w sposób sprawiający wrażenie, jakby nadal dzierżył władzę w resorcie obrony?

Roman Polko: - Nikt nikomu knebla na usta nie zakłada. Mamy wolność słowa i każdy ma prawo mieć swoje zdanie, także na temat wojska. Myślę, że im więcej minister Macierewicz mówi, im częściej się wypowiada, tym bardziej utrzymuje nas w przekonaniu, że decyzja o jego zmianie na stanowisku była jak najbardziej słuszna.

Minister Mariusz Błaszczak naprawił relacje z prezydentem, rozmawia z partnerami zagranicznymi a nie ich obraża. Skończył z etapem blokowania nominacji generalskich i czystek w armii. Miejmy nadzieję, że będzie prowadził politykę rozsądnie, z korzyścią dla bezpieczeństwa kraju oraz ludzi w armii.

Pozytywne odbieram ostatnie nominacje. Pamiętajmy, że na liście awansów generalskich ministra Macierewicza nie było szefa sztabu generalnego WP, choć zajmuje stanowisko Pierwszego Żołnierza, zabrakło go jako kandydata do czwartej gwiazdki.

Za to wielu dowódców miało karty płatnicze, które minister Błaszczak ograniczył. Będąc w armii miał pan kartę płatniczą?

Nie, nigdy nie miałem takiej karty. Uważam każdą defraudacje, sprzeniewierzenie nawet jednej złotówki z publicznych środków czymś godnym najwyższego potępienia. Nawet gdybym miał taką kartę, nie używał bym jej z tego choćby powodu. Uważam, że używanie pewnego rodzaju przywilejów jest moralnie niespójne z systemem wartości, który w armii i wojsku powinien obowiązywać.

Powrót do służby zasadniczej, o którym mówił niedawno były minister Macierewicz, to dobry pomysł?

To jakiś absurd. Jest wystarczająco dużo ochotników do obrony terytorialnej, wystarczająco dużo rezerwistów, których można przeszkolić. Z niewolnika nie ma pracownika. Przyznaję, miałem wspaniałych żołnierzy zasadniczej służby, z którymi byłem na misji w Jugosławii. Niemniej ta forma obowiązku generowała także wiele patologii, o których dzisiaj mało kto pamięta.

Czytaj też:PiS za odrzuceniem w pierwszym czytaniu projektu dot. zwolnienia emerytur z PIT

Żołnierz zasadniczej służby nie mógł na przykład sam prowadzić pojazdu, musiał mieć dowódcę pojazdu. I jak wyszkolić takiego żołnierza w rok czy nawet dwa do obsługi najnowocześniejszego sprzętu? To jest kluczowe. W czasie zasadniczej służby żołnierze bardziej dewastowali sprzęt, niż go racjonalnie wykorzystywali. Kultura techniczna żołnierzy była niska. Więcej było strat, niż korzyści.

Dziś się to trochę zmienia, ale dzięki temu, że żołnierze, często w cywilnych zawodach nabywają umiejętności, które są przydatne w wojsku. Stąd też obrona terytorialna chyba dobrze wykorzystuje zdolności swoich żołnierzy.

Jak pan ocenia przyjętą przez Sejm ustawę degradacyjną, która według opozycji jest niezgodną z prawem „zemstą na trumnach”, a według PiS „sprawiedliwością dziejową”?

Rozliczenie ludzi za zbrodnie na cywilach jest jak najbardziej słuszne. Natomiast metod, którymi się do tego dochodzi, nie powstydziłby się ani Jaruzelski, ani Kiszczak. To metody, które państwom demokratycznym są obce.

Istnieje możliwość, by zgodnie z prawem karać żołnierzy degradacją czy obniżeniem stopnia wojskowego. Powinny to robić sądy prawomocnymi wyrokami. Należałoby tych ludzi rozliczyć indywidualnie. Niech sądy wypowiedzą się co do ich winy bądź niewinności. Niech ci ludzie mają prawo do obrony, a nie skazywani są na podstawie decyzji, która podejmowana jest przez polityka, mogącego ustawę interpretować w różny sposób.

Ustawa jest dość ogólna. Zakłada możliwość pozbawiania stopni wojskowych żołnierzy w stanie spoczynku, którzy byli członkami m. in. WRON, KBW, pełnili służbę w organach bezpieczeństwa państwa wymienionych w ustawie lustracyjnej, a więc dotyczy znacznie szerszej grupy wojskowych.

Można się liczyć z tym, że będzie stosowana jako straszak dla niepokornych, którzy będą dla „panującego” ministra niewygodni.

Czytaj też: Ustawa degradacyjna bez poprawek. Wojskowi stracą stopnie

W demokratycznym państwie sądy, a nie politycy wydają werdykty i to w sytuacji, kiedy oskarżony nie będzie nawet miał prawa się bronić.

Czy sytuacja, jaka powstała po zatwierdzeniu ustawy o IPN, może wpłynąć na nasze bezpieczeństwo?

Jako wojskowy, podczas realizowanych misji często musiałem prowadzić dyplomację wojskową, chociażby między stronami konfliktu i wiem, że potrzebna jest przy tym duża wrażliwość na poglądy innych stron, ponieważ kiepska komunikacja, brak personalnych kontaktów, zbyt pospieszne dochodzenie do wypracowania wspólnie akceptowanych uzgodnień, może powodować różnego rodzaju zakłócenia w systemie obiegu informacji, złe zrozumienie. To może generować nieporozumienia.

Nie wnikam w szczegóły, jak ustawa o IPN powstawała, ale widać, że zamiast zadziałać na korzyść Polski, rzeczywiście walczyć z niesprawiedliwą nazwą „polskie obozy koncentracyjne”, doprowadziliśmy do sytuacji, w której mamy duży problem. Tak naprawdę cofnęliśmy się w dobrych jeszcze do niedawna relacjach z Izraelem oraz Stanami Zjednoczonymi.

Wygenerowaliśmy konflikt, który nikomu nie jest potrzebny. Nie można w dyplomacji poruszać się jak słoń w składzie porcelany. Po to wybieramy naszych przedstawicieli do Sejmu, po to jest system edukacji, procedury mianowania na dyplomatyczne stanowiska, by ci ludzie znali języki, umieli się w tych salonach poruszać i w imieniu Polski prowadzić sprawną i skuteczną dyplomację, a nie taką, która generuje kolejne kryzysy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Fulvus13 2018-03-10 19:43:22
    Generał Polko to bardzo mądry człowiek. Nie rozumiem dlaczego MON nie korzystają z wiedzy tak kompetentnego w sprawach wojskowych człowieka. Powinien być doradcą ministra Błaszczaka.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.