REKLAMA

Jan Olszewski: Reforma KRS zamyka możliwość wpływania na sędziów

  • Autor: PAP/AT
  • 09 lutego 2018 08:30
Jan Olszewski: Reforma KRS zamyka możliwość wpływania na sędziów W niektórych sądach, zwłaszcza prowincjonalnych, wieść gminna niosła, którzy sędziowie są zaufanymi prezesa - powiedział Jan Olszewski (fot.sędzia ms.gov.pl)

Przez ostatnich dwadzieścia parę lat jak już ktoś został sędzią, trafił do tej nadzwyczajnej kasty, to miał spokój. I to jest główny powód, dla którego reformę KRS trzeba było przeprowadzić - powiedział były premier Jan Olszewski.

Były premier został zapytany w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej", czy jego zdaniem przesadzone są obawy związane z reformą wymiaru sprawiedliwości. W odpowiedzi Olszewski wskazał, że "KRS wymagała reformy, bo proces awansu sędziów budził podejrzenia".

"Dziwnym trafem awansowali sędziowie, o których było wiadomo, że mają tendencje do ulegania zamówieniom. Niekoniecznie w sprawach politycznych. Niesłychanie słabą stroną naszego systemu sprawiedliwości było także przydzielanie spraw przez prezesów czy kierowników wydziałów. Jeżeli sędzia otrzymuje sprawę z jakąś oceną czy sugestią, to stawia go to w trudnej sytuacji. W niektórych sądach, zwłaszcza prowincjonalnych, wieść gminna niosła, którzy sędziowie są zaufanymi prezesa" - mówił były premier.

Czytaj też: Oto kandydaci na członków nowej KRS

Pytany o wprowadzenie nowego systemu komputerowego losowania spraw w sądach, odpowiedział, że właśnie to jest "podstawowa zmiana, która stwarza zupełnie inną sytuację dla szeregowych sędziów". "Po roku działania ten system będzie można ocenić i liczę się z tym, że trzeba będzie wprowadzić korekty. Ale ważne, że jest. Mamy narzędzie, które pewnie wymagać będzie udoskonalenia, ale zamyka możliwość wpływania na sędziów" - powiedział.

Na pytanie, dlaczego - jeśli to dobre rozwiązanie - nie wprowadzono go w Trybunale Konstytucyjnym i Sądzie Najwyższym, Olszewski odparł: "A ja bym się zapytał, dlaczego przez ponad 20 lat utrzymywano w tych instytucjach system, który znamy z PRL". "Był on wykorzystywany do załatwiania nie tylko politycznych, ale także kumoterskich spraw" - wskazał były premier.

Na pytanie o "czarne owce" w sądownictwie, Olszewski odpowiedział, że "(...) takie przypadki muszą się natychmiast spotkać z odpowiednią reakcją". "A tego przez ostatnich dwadzieścia parę lat nie było. Jak już ktoś został sędzią, trafił do tej - jak to jedna sędzia określiła - nadzwyczajnej kasty, to miał spokój (...) I to jest główny powód, dla którego tę reformę trzeba było przeprowadzić".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA