REKLAMA

"Le Figaro": Niesprawiedliwość wobec Polski, zaprzeczenie demokracji

  • Autor: PAP/JS
  • 22 grudnia 2017 20:37
"Le Figaro": Niesprawiedliwość wobec Polski, zaprzeczenie demokracji "Odkąd PiS doszedł do władzy w Polsce, pan Timmermans powtarza niemal dosłownie argumenty liberalnych partii politycznych, które przeciwstawiają się rządowi w Warszawie - kontynuuje Edery (fot. pixabay.com)

Decyzję KE o uruchomieniu art. 7 wobec Polski "Le Figaro" nazywa "arbitralną i bezużyteczną". Patrick Edery tytułuje swój tekst: "Niesprawiedliwość wyrządzona Polsce, zaprzeczenie demokracji".

• "Odkąd PiS doszedł do władzy w Polsce, pan Timmermans powtarza niemal dosłownie argumenty liberalnych partii politycznych, które przeciwstawiają się rządowi w Warszawie - kontynuuje Edery.

• - Należy również pamiętać, że polska gwarancja pana Timmermansa to przewodniczący Rady Europejskiej, liberalny pan (Donald) Tusk", założyciel obecnie głównej opozycyjnej partii politycznej w Polsce.

• "Gdyby Timmermans dopiął swego celu i zdyskwalifikował partię rządzącą w Warszawie, Tusk byłby pierwszym beneficjentem tej zmiany - zaznacza.

 

Konkluzją filipiki jest stwierdzenie, że "dla dobra Europy Polska nie może się poddać". Klamrą tekstu jest atak na Polskę ze strony innych państw.

"Od prawie dwóch lat Polska stała się w Unii Europejskiej symbolem absolutnego zła. Używa się w odniesieniu do niej szczególnie przesadnych i wojowniczych elementów języka: najbardziej uderzającym przykładem była groźba użycia przeciwko niej art. 7 traktatu UE, określanego jako opcja atomowa. W środę 20 grudnia Komisja Europejska zdecydowała się ostatecznie wprowadzić te groźbę ze względu na +wyraźne ryzyko poważnego naruszenia rządów prawa w Polsce+" - pisze na łamach francuskiej konserwatywnej gazety Edery, który jest dyrektorem generalnym firmy konsultingowej z Europy Środkowej Partenaire Europe.

Ale dlaczego - zastanawia się autor - decyzję tę podjęto na kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia i kiedy właśnie w Polsce powołano nowego premiera?

"Czy polscy politycy zostali aresztowani lub znowu zatrzymano demonstracje, stosując nieproporcjonalną siłę? Nie, to wydarzyło się w Hiszpanii. Może dlatego, że dziennikarka, która oskarżyła żonę premiera, że ma konto w Panamie, gdzie przelewała łapówki, zginęła w eksplozji swojego samochodu? Nie, to zdarzyło się na Malcie, przekształconej w +wyspę mafijną+, jak mówią synowie ofiary" - wylicza Edery. "Być może Polska zdecydowała się wprowadzić politykę energetyczną, która zagraża bezpieczeństwu całej Europy Środkowej i narusza prawodawstwo określone przez Brukselę? Nie, to Niemcy. Być może od lat nie spełnia kryteriów z Maastricht i w 2018 roku pobije rekord zadłużenia, najwyższego w UE? - Nie, tym razem to my" - dodaje.

I podkreśla, że "po raz pierwszy w historii Komisja Europejska uruchomiła art. 7", ale polskie "ryzyko naruszenia ma być szczególnie poważne".

Edery omawia następnie pięć zaleceń Brukseli dla Warszawy odnośnie reformy sądownictwa, sformułowanych w środę przez Komisję Europejską. "Zauważcie dobrze, że Komisja mówi o ryzyku i niepokojach. Nie ma tam faktycznych dowodów ze strony Komisji o naruszeniu państwa prawa?" - wyraża swoje zdziwienie autor.

Pierwsze z zaleceń dotyczy Sądu Najwyższego. "Nowe polskie prawo przewiduje, że sędziowie w wieku ponad 65 lat automatycznie mają przejść na emeryturę. Implikuje to, że sędziowie urodzeni w latach 50. i ci, którzy byli sędziami w czasach reżimu komunistycznego, mają być wzięci na cel". Edery wskazuje, że ta sama ustawa pozwala obywatelom, którzy byli ofiarami niesprawiedliwych procesów domagać się rewizji. "Przedstawiony tu cel jest dwojaki: zdekomunizować ostatnią polską władzę, której nie było w momencie upadku muru, i odnowić władzę sądowniczą uważaną za nepotyczną" - wyjaśnia.

Odnośnie zalecenia Komisji w kwestii Krajowej Rady Sądownictwa Edery tłumaczy: "Jak dotąd spośród 25 sędziów Krajowej Rady Sądownictwa, 15 było wyznaczanych przez innych sędziów bez żadnej kontroli obywateli. Odtąd tych 15 sędziów ma być wyznaczonych przez posłów. Każda grupa parlamentarna może zaproponować nie więcej niż dziewięciu sędziów, i każda grupa musi mieć możliwość nominowania co najmniej jednego sędziego. Lista tych 15 sędziów będzie musiała otrzymać 3/5 głosów w Zgromadzeniu Narodowym".

"Czyż nie jest bardziej demokratyczne, by "sędziowie sędziów", zamiast kooptacji (mianowania spośród swego grona), byli mianowani przez wybranych przedstawicieli narodu? Oczywiście, sędziowie są ekspertami, ale czy powierzanie im decyzji w tej kwestii nie jest przestawieniem się na technokrację?" - komentuje.

Co do zalecenia KE w sprawie ustawy o organizacji sądów powszechnych, a "zwłaszcza obalenia nowego systemu emerytalnego mającego zastosowanie do sędziów, w tym uznaniowego uprawnienia ministra sprawiedliwości do przedłużenia mandatu sędziowskiego oraz powoływania i odwoływania prezesów sądów", Edery ocenia, że "są to wyłącznie środki administracyjne". Według niego "reforma prawa przewiduje, że sprawy są przydzielane sędziom w drodze loterii, prezesi sądów stają się zatem zasadniczo dyrektorami administracyjnymi".

Odnośnie zalecenia przywrócenia niezawisłości Trybunałowi Konstytucyjnemu Edery pisze: "Komisja Europejska i polska opozycja zakwestionowały razem ważność wyborów niektórych sędziów Trybunału Konstytucyjnego (odpowiednika francuskiej Rady Konstytucyjnej), i - rykoszetem - ważność wyborów jego przewodniczącego i wiceprzewodniczącego. Jednak Komisja i opozycja składają się z wyższych urzędników i polityków, a nie sędziów".

Edery przypomina, że legalność tych wyborów potwierdził Sąd Najwyższy w Polsce. "Ale Polski Sąd Kasacyjny, czyli Sąd Najwyższy, nie może być oskarżony o sympatię do rządzącej partii w Polsce - zauważa autor i dodaje, że "regularnie sprzeciwia się on partii rządzącej w Polsce", a jego "prezes wzięła nawet udział i przemawiała na co najmniej jednej manifestacji zorganizowanej przez opozycję".

Co do piątego zalecenia, "powstrzymania się od aktów i oświadczeń publicznych, które jeszcze bardziej podważają legitymację sądownictwa", Edery ocenia, że "innymi słowy, polski pochodzący z wyboru urzędnik, jeśli wierzy, że sądownictwo jest skorumpowane, nie ma prawa tego wypowiedzieć, jeżeli chce, aby jego kraj nie został ukarany przez UE".

"Każdy osądzi w swojej duszy i sumieniu tych 5 kroków. Aby to zrobić, dobrze byłoby mieć na myśli pewne fakty" - dodaje i zaczyna od wypunktowania, że Frans Timmermans, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej "odpowiedzialny za +polską sprawę+ w KE, jest mianowany, a nie wybrany. Chociaż jest byłym posłem do Parlamentu Europejskiego, jego partia jest popierana tylko przez 5,7 proc. wyborców w Holandii".

"Odkąd PiS doszedł do władzy w Polsce, pan Timmermans powtarza niemal dosłownie argumenty liberalnych partii politycznych, które przeciwstawiają się rządowi w Warszawie - kontynuuje Edery. - Należy również pamiętać, że polska gwarancja pana Timmermansa to przewodniczący Rady Europejskiej, liberalny pan (Donald) Tusk", założyciel obecnie głównej opozycyjnej partii politycznej w Polsce.

"Gdyby Timmermans dopiął swego celu i zdyskwalifikował partię rządzącą w Warszawie, Tusk byłby pierwszym beneficjentem tej zmiany - zaznacza.

W ocenie Edery'ego, Timmermans, "który od dwóch lat potępia polski rząd bez procesu, ma jedynie prawo (wszczynania) dochodzenia".

"Po co zatem robić z Polski męczennicę?" - zastanawia się dalej Edery.

"Po co Bruksela grozi Polsce procedurą, o której wszyscy wiedzą, że jest skazana na fiasko? Rzeczywiście, by zakończyć tę procedurę, potrzeba jednomyślności wszystkich państw (członkowskich), a Węgry już ogłosiły, że się sprzeciwią. Dlaczego nie postawić Warszawy przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej? Nie wymaga to zgody państw członkowskich, ale z drugiej strony podejmuje on decyzje prawne, a nie polityczne".

"Czy to oznacza, że przestępstwo nie zostało zarejestrowane? Że istnieje tylko +ryzyko+? - uwypukla tytułową niesprawiedliwość i wyjaśnia: "Prawdą jest, że Komisja skierowała sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ale za dyskryminację ze względu na płeć z powodu wprowadzenia innego wieku emerytalnego dla sędziów kobiet (60 lat) i sędziów mężczyzn (65 lat)".

Tu Edery zmierza ku konkluzji: "Dla dobra Europy Polska nie może się poddać".

Pisze: "Wielu liderów partii liberalnych oskarża Polskę o wszelkie zło w Europie, ale czy PiS jest u władzy od 20 lat? Czy ta polska sprawa nie jest aby ilustracją coraz bardziej niepokojącej ewolucji Europy? Niektórzy, podobnie jak prezydent Republiki Francuskiej, proponują przebudowę UE. Ale żeby czym ją zastąpić? Nikt tak naprawdę nie wie. Symbolicznie jej fundamenty zostały już wstrząśnięte poniżającym traktowaniem narzuconym Grekom wbrew ich woli".

"Nie będziemy mówić o akronimie oznaczającym kontestujące kraje łacińskie: PIGS (świnie po angielsku)". Tak nazwano państwa o złej sytuacji budżetowej w latach 90., kiedy coraz silniej postępowała integracja europejska. "Czy teraz trzeba robić to samo z Polską, żywą inkarnacją tego chrześcijańskiego spoiwa?" - pyta Edery, by odpowiedzieć: "Pozostanie wtedy tylko przekształcić UE w ołowiany gorset, zastępując fundamenty, ściany i dach. W porządku, a cel tego? Stworzyć nowego Europejczyka bez ziemi, bez przywiązania, bez ograniczeń w jego prawach? By osłabić państwa i pozbawić nas naszej tożsamości?".

"Przez ostatnie trzy wieki Polska podlegała imperiom i dyktatorom, którzy chcieli ją sobie podporządkować. Z pewnością będzie tak samo z tą nową liberalną technokracją" - kończy swój artykuł Edery.

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Nikt nie reperuje prawa! 2017-12-22 23:12:51
    Polskie samorządy terytorialne doprowadziły do destabilizacji całego systemu prawnego w kraju, starości powiatowi od lat łamią prawa człowieka,odbierają Nam wolność i resztki godności osobistej,wprowadzili do obiegu prawnego najcięższego kalibru przestępstwa które zobligowały Komisje Europejską do podjęcia nadzwyczajnych kroków prawnych.Mapy geodezyjno- kartograficzne od lat są sfałszowane (zasadnicze,usunięto oznaczenia klasyfikacji gruntów R-III,IV,V,VI linia interpretacyjna rozdzielająca grunt "B" mieszkalny od rolnego)wprowadzono zmiany w księgach wieczystych nie zgodne ze stanem faktycznym, akty notarialne zakupionych wcześniej gruntów rolnych potwierdzają „nigdy nie zostały wyłączone z produkcji rolnej”.Największa afera gospodarcza w świecie,właściciele gruntów nie byli stronami postępowań w związku z modernizacjami gruntów rolnych wszystkich klas na cele nierolnicze z Środków Unijnych w obrębach miast i gmin, nowelizacja ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych z 2013 roku poz.503,za PO-PSL-SLD-PiS.Wyroki Unijnego Trybunału Sprawiedliwości z klauzulą natychmiastowej wykonalności:Tak NSA rozstrzygał sprawy dotyczące opodatkowania VAT .UE (TUSE)z 15 września 2011roku w sprawach połączonych C-180/10 i C-181/10.Jeżeli sprzedający działki ze swojego majątku prywatnego podejmuje działania w celu zmiany ich przeznaczenia (np.z rolnego na budowlany),czy uzbrojenia wykraczające poza zwykłe formy sprzedaży,w celu sprzedaży działek musi się liczyć z obowiązkiem zapłaty VAT.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.