REKLAMA

Łukasz Szumowski: Starzenie się kadr pielęgniarek i położnych najbardziej pilnym problemem

  • Autor: PAP/AT
  • 26 stycznia 2018 12:20
Łukasz Szumowski: Starzenie się kadr pielęgniarek i położnych najbardziej pilnym problemem W najbliższym czasie będziemy mogli przedstawić konkrety, które będą poprawiały ten system i będą powoli sprawiały, że zawód pielęgniarki i położnej będzie coraz bardziej atrakcyjny - powieział minister Łukasz Szumowski (fot.shutterstock)

Trzeba poprawić warunki kształcenia tak, by studia pielęgniarskie były atrakcyjne, oraz wypracować takie wskaźniki norm zatrudnienia, by nie powodować w tej grupie zawodowej frustracji wywołanej nadmiernym obciążeniem obowiązkami - powiedział szef MZ Łukasz Szumowski.

  • Szef MZ Łukasz Szumowski po spotkaniu z NRPiP i OZZPiP zadeklarował poprawę warunków kształcenia pielęgniarek i położnych oraz normy pracy dla tej grupy.
  • Podkreślił, że trzeba pilnie podjąć działania na rzecz zwiększenia liczby pielęgniarek i położnych.
  • Jestem przekonany, że w najbliższym czasie będziemy mogli przedstawić konkrety, które będą poprawiały ten system i będą powoli sprawiały, że zawód pielęgniarki i położnej będzie coraz bardziej atrakcyjny - zaznaczył.

Szumowski ocenił, że starzenie się kadr pielęgniarek i położnych oraz deficyt w tej grupie zawodowej to "chyba najbardziej pilny problem" systemu opieki zdrowotnej w Polsce. Średnia wieku polskiej pielęgniarki to ponad 48 lat. Na 1 tys. mieszkańców Polski statystycznie przypada 5,4 pielęgniarki, co plasuje nas na ostatnim miejscu w rankingu OECD.

Wspólnie z przedstawicielami Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych oraz Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Szumowski zapowiedział kolejne spotkania, które mają służyć wypracowaniu rozwiązań problemu deficytu oraz starzenia się kadr pielęgniarskich.

Jak wskazał, trzeba poprawić warunki kształcenia tak, by studia pielęgniarskie były atrakcyjne, oraz wypracować takie wskaźniki norm zatrudnienia, by nie powodować w tej grupie zawodowej frustracji wywołanej nadmiernym obciążeniem obowiązkami.

Czytaj też: Szumowski: Pewne obszary w ochronie zdrowia można usprawnić

"Jeśli popatrzymy na demografię pracujących pielęgniarek i położnych w Polsce, to widzimy gwałtowny spadek liczby pielęgniarek i położnych poniżej 40. roku życia. Jeśli nie zrobimy czegoś systemowo, co zwiększy atrakcyjność wchodzenia do szkolenia oraz pozostawania w pracy (w systemie opieki zdrowotnej - red.), to będzie bardzo poważny problem" - powiedział minister.

Zapewnił, że jednym z jego priorytetów jest doprowadzenie do wzrostu liczby pielęgniarek i położnych w systemie opieki zdrowotnej.

Czytaj też: Szumowski: Projekt dot. planowania dyżurów będzie zmodyfikowany

W ocenie ministra, problem wiąże się nie tylko z liczbą miejsc na kierunkach pielęgniarskich, ale też z niską liczbą szkół wyższych, które takie kierunki oferują.

"Kolejną rzeczą są normy zatrudnienia i kwalifikacji. Będziemy nad tym pracowali wspólnie, żeby określić, jakie są potrzeby, które zabezpieczają polskiego pacjenta. Wiadomo, że są czynności, których jedna osoba nie jest w stanie zrobić, wiadomo, że wtedy obciążenie jest zbyt duże, a jeśli jest zbyt duże, to rodzi się frustracja i niestety, odpływ osób z zawodu. Chcemy wypracować wskaźniki, które będą zadowalać środowisko" - wyjaśnił Szumowski.

Szumowski zapowiedział kolejne spotkania, które mają służyć wypracowaniu rozwiązań problemu deficytu oraz starzenia się kadr pielęgniarskich (Łukasz Szumowski, fot.PTWP)

"Jestem przekonany, że w najbliższym czasie będziemy mogli przedstawić konkrety, które będą poprawiały ten system i będą powoli sprawiały, że zawód pielęgniarki i położnej będzie coraz bardziej atrakcyjny" - dodał.

Zofia Małas z Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych wskazała, że poprawa warunków pracy to większa liczba pielęgniarek i położnych w systemie. "Czyli, żeby polska pielęgniarka miała pod opieką kilku, a nie kilkunastu czy kilkudziesięciu pacjentów pod opieką" - powiedziała.

Jej zdaniem, potrzebne jest przede wszystkim zachęcenie młodych osób do tego zawodu. "Jeżeli nie przyciągniemy młodych w szeregi uczelni kierunków pielęgniarskich i położnictwa, to za chwilę będziemy mieli 60-letnich emerytów" - podkreśliła. Jako "magnes" przyciągający chętnych wskazała systematyczny wzrost zarobków.

Dopytywani przez dziennikarzy, po jakim czasie można spodziewać się konkretnych działań w tym zakresie, Małas odpowiedziała: "W niektórych sprawach działanie będzie bardzo szybkie, myślę, że jeszcze przed wakacjami. Chociażby wpisanie liczby pielęgniarek w koszyku świadczeń gwarantowanych na konkretnych oddziałach". Minister zdrowia odpowiedział z kolei, że ważne jest także określenie warunków przyjmowania i liczby miejsc na studiach. "Nowy rok akademicki rozpoczyna się na jesieni. Coś musimy do tego czasu już wypracować i zaproponować uczelniom konkretne działania" - powiedział.

Podkreślił, że na tę chwile nie są proponowane gotowe rozwiązania i muszą one zostać wypracowane z NFZ, NRPiP i OZZPiP.

Szumowski zaznaczył także, że niedawno weszła w życie ustawa, która przewiduje stopniowy wzrost nakładów na opiekę zdrowotną do 6 proc. PKB w 2025 r. "Wiemy, że ona w 2018 r. jeszcze tak dużych pieniędzy, które byłyby bardzo znaczące nie przynosi, ale już w 2019 r. te środki są bardzo istotne i również zaczynają wzrastać. W związku z tym mamy tutaj gwarancję, że tych środków w systemie ochrony zdrowia będzie dzięki tej uchwalonej ustawie" - powiedział.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (4 komentarzy)

  • :-) 2018-01-26 15:36:25
    Do alamakota: Typowy PISowski matoł który używa obraźliwych słów zamiast argumentów. Polacy w dalszym ciągu wyjeżdżają i nie wracają bo rząd buduje im dyktaturę i na kredyt tworzy wizję dobrobytu w stylu Gierka za który przyjdzie zapłacić tym którzy zostaną w Polsce.
  • alamakota 2018-01-26 15:06:37
    Do :-): To bardzo proste: Nie wracają, bo nad Polską krąży widmo powrotu Tuska i jego przydupasów takich jak ty. Wolą zatem zostać w tych krajach gdzie Tusk nie ma żadnej władzy i nigdy nie będzie miał. Twoje rozumowanie o powrotach Polaków do Ojczyzny jest tak prymitywne i głupie, że lepiej aby tego nie przeczytali. Baranie.
  • :-) 2018-01-26 14:53:53
    Do alamakota: Od dwóch lat rządzi Kaczyński a pielęgniarki nie wracają. Co więcej wyjeżdżają kolejne. Ciekawe dlaczego?
  • alamakota 2018-01-26 14:47:12
    To, że brakuje pielęgniarek w Polsce, należy zawdzięczać Tuskowi. To on swoimi metodami "w białych rękawiczkach", wypędził miliony Polaków za chlebem. W ten sposób Tusk, "zrobił dobrze" Niemcom, Francuzom, Szwajcarom i Anglikom. Teraz zaś, siedzi sobie spokojnie w Brukseli i ryje pod Polską.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA