REKLAMA

PO będzie bronić pensji samorządowców, zgodzi się na obniżki w Sejmie

  • Autor: PAP/rs
  • 06 kwietnia 2018 16:37
PO będzie bronić pensji samorządowców, zgodzi się na obniżki w Sejmie Platforma Obywatelska będzie za obniżką wynagrodzeń dla parlamentarzystów. (Fot. PTWP/Paweł Pawłowski)

Będziemy za obniżką wynagrodzeń dla parlamentarzystów, a jednocześnie będziemy bronić pensji samorządowców – zapowiedział w piątek w Koszalinie sekretarz generalny PO Stanisław Gawłowski.

  • Platforma Obywatelska będzie za obniżką wynagrodzeń dla parlamentarzystów. - Nawet zaproponujemy kilka poprawek, będą dotyczyć np. spółek Skarbu Państwa - poinformował Stanisław Gawłowski.
  • - Chcemy pójść dalej i zaproponować ograniczenie możliwości zatrudniania członków rodzin parlamentarzystów w spółkach SP i administracji państwowej - dodał poseł PO.
  • PO będzie bronić pensji samorządowców. - Chcemy mieć dobrych gospodarzy w polskich gminach i miastach. Nie ma żadnych powodów, by ich ukarać - mówił Gawłowski.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w czwartek, że Komitet Polityczny PiS na jego wniosek ustalił, że w Sejmie zostanie złożony projekt przewidujący obniżenie o 20 proc. pensji poselskich i senatorskich.

Czytaj: Jarosław Kaczyński zapowiedział projekt ustawy obniżającej pensje posłom

 

Mają też zostać "wprowadzone nowe limity obniżające" wynagrodzenia dla wójtów, burmistrzów, prezydentów, marszałków i starostów, a także dla ich zastępców. Kaczyński zapowiedział też, że ministrowie konstytucyjni i sekretarze stanu, którzy są politykami, zdecydowali się na przekazanie swoich nagród na cele społeczne do Caritasu.

Czytaj: Pensje posłów na Caritas? „Demagogia” i „populizm”

Gawłowski w piątek na konferencji prasowej w Koszalinie powiedział, że Platforma będzie za obniżką wynagrodzeń dla parlamentarzystów. - Nawet zaproponujemy kilka poprawek, będą dotyczyć np. spółek Skarbu Państwa - poinformował.

- Nie ma powodów, by za propagandę, która jest uprawiana w mediach publicznych na koszt podatnika, prezesi tych spółek zarabiali więcej niż parlamentarzyści, by dziennikarze zajmujący się tylko propagandą, zarabiali więcej niż parlamentarzyści. Zaproponujemy, by ich pensje nie przekraczały wynagrodzeń posłów i senatorów - podkreślił poseł PO.

- Chcemy pójść dalej i zaproponować ograniczenie możliwości zatrudniania członków rodzin parlamentarzystów w spółkach SP i administracji państwowej - dodał poseł PO.

Według niego to akcja "Konwój wstydu" zmusiła PiS do oddawania nagród. Ocenił też, że "obniżki diet poselskich to ma być kara za ujawnienie skandalicznych nagród wypłacanych ministrom i tego, że premier (Beata Szydło) sama sobie taką wypłaciła".

Gawłowski zapewnił natomiast, że PO będzie bronić pensji samorządowców. - Chcemy mieć dobrych gospodarzy w polskich gminach i miastach. Nie ma żadnych powodów, by ich ukarać. Pensja np. prezydenta Koszalina w wysokości 12 tys. zł brutto, to nie jest nadzwyczajna kwota. Dobry specjalista nawet na rynku koszalińskim potrafi sobie znaleźć pracę za lepsze wynagrodzenie. Dobrym menadżerom prywatne firmy płacą więcej - zauważył poseł.

Senator PO Piotr Zientarski dodał, że "samorządowcy są bezpośrednio wybierani w swoich małych ojczyznach, to oni dostają wotum zaufania, wybrani radni ustalają zasady wynagradzania". - Ingerencja w ich uposażenia, a właściwie w ich kompetencje, absolutnie nie może być akceptowana - oświadczył.

- My, samorządowcy, będziemy musieli odpowiedzieć za pazerność i chciwość rządu. 3,5 roku jestem wicemarszałkiem i liczba nagród, i premii wynosi u mnie zero zł. Teraz za tę ciężką pracę każdego dnia będziemy musieli odpowiedzieć prawdopodobnie obniżką wynagrodzenia. No trudno - powiedział wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego, szef koszalińskiej PO Tomasz Sobieraj.

Gawłowski, nie wiedząc, że wiceminister SWiA Paweł Szefernaker przekazał już swoją nagrodę Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej, zaproponował, by oddał ja na rzecz koszalińskiego hospicjum. Szefernaker przekazał kwotę netto 34.162,00 zł; Gawłowski stwierdził, że "dostał 51 tys. zł i tyle powinien zwrócić".

- To że oddał netto to jego problem. Dostał 51 tys. zł i tyle powinien wpłacić. 20 tys. zł ciągle jeszcze może przekazać na konto hospicjum. Mamy prawo oczekiwać od niego zwrotu całości - czyli 51 tys. zł - powiedział Gawłowski.

Senator Zientarski dodał, że "jeśli ktoś przekazuje darowiznę, to jednocześnie służy mu odliczenie od podatku, czyli tak czy inaczej na tym zyskuje".

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ

Skomentuj (1 komentarzy)

  • qwert 2018-04-06 20:56:16
    a kiedy Kaczyński zrówna swoją kwotę wolną od podatku z moją? ciekaw jestem gdzie sobie odbije obniżkę dochodu?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA