REKLAMA

PO zajmie się sprawą głosowań w sprawie aborcji

  • Autor: PAP/AT
  • 16 stycznia 2018 13:00
PO zajmie się sprawą głosowań w sprawie aborcji Nie ma w katalogu kar, przewidzianych w regulaminie klubu Platformy czegoś takiego, żeby kogoś pozbawić funkcji w partii, bo takie decyzje mogą podejmować władze partii - powiedział szef klubu PO (Sławomir Neumann, fot.facebook.com/slawekneumann)

W przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Kolegium klubu PO poświęcone analizie głosowań w sprawie aborcji i wtedy będziemy o tym rozmawiali. Ja też będę rekomendował jakieś rozwiązania - powiedział szef klubu Platformy Sławomir Neumann.

  • Sejm odrzucił w zeszłą środę (10 stycznia) obywatelski projekt Komitetu "Ratujmy Kobiety 2017"
  • Projekt przepadł, m.in. dlatego, że klub PO podzielił się podczas głosowania.
  • W przyszłym tygodniu kolegium klubu PO zajmie się sprawą głosowań - powiedział Sławomir Neumann.

Kolegium (czyli szef klubu PO, jego zastępcy, sekretarz, skarbnik oraz rzecznik dyscypliny i etyki klubu) zbiera się we wtorek o godz. 15, jednak ma omówić porządek obrad Sejmu, które odbędą się w przyszłym tygodniu. "To będzie techniczne spotkanie" - zaznaczył Neumann.

Wcześniej z zapowiedzi polityków Platformy wynikało, że władze klubu zajmą się we wtorek sprawą kar dla posłów, którzy w zeszłą środę nie wzięli udziału w głosowaniu nad projektami zmian w ustawie aborcyjnej.

Czytaj też: Nowoczesna i PO zapowiadają nowe projekty ws. aborcji

"W przyszłym tygodniu będzie posiedzenie Kolegium klubu poświęcone analizie tych głosowań i wtedy będziemy o tym rozmawiali. Ja też będę rekomendował jakieś rozwiązania, ale to dopiero w przyszłym tygodniu, prawdopodobnie w środę" - zapowiedział szef klubu PO.

W poniedziałek od polityków Platformy można też było usłyszeć, że posłowie, którzy intencjonalnie nie wzięli udziału w środowych głosowaniach, mają stracić swe funkcje partyjne, klubowe lub sejmowe. "Nie ma w katalogu kar, przewidzianych w regulaminie klubu Platformy czegoś takiego, żeby kogoś pozbawić funkcji w partii, bo takie decyzje mogą podejmować władze partii" - podkreślił Neumann.

Czytaj też: Platforma opowiada się za kompromisem aborcyjnym, skąd więc kary?

Z rozmów z członkami władz partii wynika, że w niedługim czasie może dojść do zmian w Gabinecie Cieni Platformy, będą one miały związek z rekonstrukcją rządu. Chodzi o to, by struktura Gabinetu w większym stopniu odzwierciedlała kształt Rady Ministrów. W rządzie Mateusza Morawieckiego utworzono kilka nowych resortów, w tym Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, którym kieruje Jerzy Kwieciński, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii na czele z Jadwigą Emilewicz oraz Ministerstwo Infrastruktury, które objął Andrzej Adamczyk, wcześniej minister infrastruktury i budownictwa.

Sejm odrzucił w zeszłą środę (10 stycznia) obywatelski projekt Komitetu "Ratujmy Kobiety 2017", który zakładał liberalizację obowiązujących obecnie przepisów aborcyjnych, kierując jednocześnie do dalszych prac w komisji projekt zaostrzający prawo, przygotowany przez Komitet "#ZatrzymajAborcję".

Lewicowy projekt przepadł, m.in. dlatego, że klub PO podzielił się podczas głosowania - większość posłów była za przekazaniem go do dalszych prac, troje posłów głosowało przeciw, a 29 posłów w ogóle nie brało udziału w głosowaniu. Do tego, aby projekt Komitetu "Ratujmy Kobiety 2017" nie został odrzucony, zabrakło 9 głosów. W sprawie głosowań nad zmianami w prawie aborcyjnym w klubie PO zarządzono dyscyplinę.

W zeszły czwartek zarząd PO postanowił, w związku ze złamaniem dyscypliny, o wykluczeniu z partii posłów: Joanny Fabisiak, Marka Biernackiego i Jacka Tomczaka; sprawę posłów, którzy będąc na sali nie głosowali, skierował do rozpatrzenia władzom klubu Platformy.

W głosowaniu nad projektem Komitetu "Ratujmy Kobiety 2017" nie wzięło udziału 29 posłów, a w sprawie projektu Komitetu "#ZatrzymajAborcję" - 26. Dziewięcioro posłów nie było w ogóle obecnych w środę na głosowaniach (to: Joanna Augustynowska, Kinga Gajewska, Włodzimierz Karpiński, Leszek Korzeniowski, Arkadiusz Myrcha, Teresa Piotrowska, Bożena Szydłowska, Wojciech Wilk i Marian Zembala). Pozostali intencjonalnie nie wzięli udziału w głosowaniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • NiePOwcom 2018-01-16 21:16:12
    Mam POmysł. Powinni podać głosowanie do sądu, bo nie poszło po ich myśli. Proponuję sędziego Tuleyę, znakomity towarzysz - uzna że skoro nie przeszło po myśli PO, to to niekonstytucyjne. I zgłosi sprawę do prokuratury.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA