REKLAMA

Rada Ministrów doczeka się podwyżek? Jacek Sasin zapowiada rozmowy o płacach

  • Autor: GP
  • 14 marca 2018 09:34
Rada Ministrów doczeka się podwyżek? Jacek Sasin zapowiada rozmowy o płacach Zgodnie z ustaleniami środowymi gazety "Fakt" rzecznik rządu Joanna Kopcińskia byłą wśród urzędników z premią za pracę. 3 tysiace zł miałą oddać. (fot.KPRM/flickr.com/domena publiczna)

Jacek Sasin (PiS) sugerował w środę (14 marca), że będzie podejmowana dyskusja o wynagrodzeniach ministrów i wiceministrów, nawet jeśli jest w Polsce dystans opinii publicznej do rozmowy o płacach dla polityków.

W ciągu kilku zaledwie dni z rządu odwołanych zostało 17 wiceministrów. Teraz podnoszą się pytania, jak dalej będzie wyglądać wynagradzanie za pracę w administracji rządowej? O płace ministrów i wiceministrów w rządzie Rzeczpospolitej odpytywał poseł Krzysztof Brejza (PO).

Jacek Sasin (PiS) - wychodząc od tego tematu w Polskim Radiu 24, w którym gościł w środę (14 marca) - stwierdził, że płace w resortach są na tak niskim poziomie, że nie odpowiadają realnej pracy, którą wykonują członkowie gabinetu. Co więcej, są zakładnikiem opinii publicznej, bo ta oczekuje, że polityk nie może dużo zarabiać.

Czytaj też: MSZ bez zmian w składzie kierownictwa

- Ile powinni w Polsce zarabiać politycy, ile powinni zarabiać posłowie, ministrowie? - pytał cytowany polityk. - Ta dyskusja toczy się od lat i ma oczywiście charakter populistyczny. To zawsze opinię publiczną bulwersuje, zawsze te zarobki wydają się za wysokie - stwierdził Sasin. Po czym, odnosząc się do krytyki wobec rządu, stwierdził. - Przygotowaliśmy propozycje pewnych rozwiązań dotyczących sekretarzy, podsekretarzy stanu, ministrów. Będziemy o tym rozmawiać - konkludował polityk w środę sugerując, że temat nie zostanie pozostawiony sam sobie.

Sprawę w środę podnosił też dziennik "Fakt", który roztrząsał temat, przyglądając się Joannie Kopcińskiej. Polityk PiS jest w administracji rządowej rzecznikiem rządu i sekretarzem stanu.

Wedle gazety rzecznik, podobnie jak ministrowie, otrzymała nagrodę za pracę wysokości 3 tysięcy zł i nie była w tej premii sama.

Czytaj też: Rząd do odchudzenia. Dymisje w rządzie komentują politycy, aktywiści i... była minister

- Według nieoficjalnych informacji Kopcińska i inni sekretarze stanu (m.in. Marek Suski) dostali 3 tysiące zł nagrody - podsumował w środę "Fakt". - A gdy w mediach wybuchła awantura z premiami przyznawanymi przez premier Beatę Szydło, urzędnicy wpadli w panikę i zapadła decyzja, by je oddać. (…) Cyrk na kółkach… - konkludował periodyk.

Tej informacji nie pozostawił bez komentarza poseł PO, Marcin Kierwiński, którego obok wspomnianego już posła Brejzy, bardzo interesują płace i premie w Kancelarii Premiera.

- Wygląda na to że rząd zajmuje się tylko nagrodami‼️ - pisał Kierwiński na Twitterze w środę. - Na początku przyznawali sobie „drugą pensję”, doili publiczne pieniądze. Jak sprawa wyszła na jaw dzięki Krzysztofowi Brejzie to zajęli się w panice zwracaniem pieniędzy.

Polityk swój wpis kategoryzował tagami: "#hipokryzjaPiS" i "#aferyPiS".

Więcej o zwróconych nagrodach przeczytasz tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ

Skomentuj (1 komentarzy)

  • WoWa 2018-03-14 10:08:58
    Najwyższy czas. Nie może być tak, że wynagrodzenia w tej sferze publicznej są śmiesznie niskie. Oczywiście musi iść za tym selekcja najlepszych. Obecnie przypomina mi to sytuację w PRL kiedy to robotnik na taśmie zarabiał niekiedy więcej niż inżynier, który ją zaprojektował.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA