REKLAMA

Ruch Narodowy oburzony zakazem manifestacji przed ambasadą Izraela

  • Autor: GP
  • 01 lutego 2018 08:19
Ruch Narodowy oburzony zakazem manifestacji przed ambasadą Izraela Okolice ambasady Izrela w środę (31 stycznia), gdy miała odbyć się pod placówką dyplomatyczną pikieta Ruchu Narodowego. Obecność policji pokazuje przygotowanie służb do interwencji, gdyby próbowano się gromadzić wbrew woli rządu i administracji wojewody. (fot.facebook.com/partiaRuchNarodowy)

Niezadowolenie związane z zakazem manifestacji pod ambasadą Izraela Ruch Narodowy wyraził w oświadczeniu, które można było przeczytać na stronie internetowej organizacji.

  • Działacze Ruchu zaznaczyli w piśmie, że widzą zakaz jako ingerencję w ich wolność wyrażania poglądów.
  • To dla nich precedens, który nie powinien mieć miejsca.
  • W dokumencie można przeczytać apel Ruchu do rządu, by nie ustępował w sprawie prawa o IPN i by wszyscy Polacy mobilizowali się "w obronie dobrego imienia Polski".

 

Ruch Narodowy chciał wyrazić sprzeciw wobec trwającego impasu, który pogorszył stosunki na linii Warszawa - Tel Aviv.

W środę popołudniu (31 stycznia) działacze tej prawicowej organizacji chcieli zebrać się pod placówką dyplomatyczną Izraela w Polsce, w Warszawie na ul. Ludwika Krzywickiego. W godzinach południowych jednak administracja rządowa interweniowała w tej sprawie. Wojewoda mazowiecki zamknął ulice wokoło placówki dyplomatycznej a poseł Robert Winnicki (Ruch Narodowy) odwołał pikietę.

Niewiele później organizacja wystosowała oświadczenie, którym uzasadniła swoje spojrzenie na środowy kryzys związany z manifestacją.

Czytaj też: Trwa szukanie rozwiązania dyplomatycznego sporu z Izraelem

- Decyzja rządu o całkowitym zamknięciu ruchu na ulicach wokół ambasady Izraela, mająca na celu uniemożliwienie przeprowadzenie pikiety #StopAntypolonizmowi, uderza w konstytucyjnie gwarantowaną wolność zgromadzeń. Jest to groźny precedens i zarazem wejście w buty polityków Platformy Obywatelskiej, którzy uciekali się do bezprawnych metod blokowania naszych zgromadzeń - napisali w oświadczeniu działacze ruchu. Ich pismo można było przeczytać na stronie społecznościowej organizacji na Facebooku.

W dalszej część i pisma wyraża się krytyczną ocenę decyzji rządu i wojewody o wstrzymaniu ich spotkania. - Jesteśmy środowiskami odpowiedzialnie myślącymi o państwie i chcemy walczyć z antypolonizmem, a nie ze służbami porządkowymi - podkreśla prawicowa inicjatywa.

Czytaj też: Naukowcy, artyści, politycy i dziennikarze apelują o zmiany w ustawie o IPN

- Chcieliśmy wyrazić sprzeciw wobec zniesławiania naszego narodu oraz wywierania zewnętrznych nacisków na Polskę, aby odstąpiła od prawnej walki z takim oczernianiem. Pikietowaliśmy pod ambasadą Izraela już wcześniej i nie wywołało to żadnego skandalu - zauważają działacze. - Będziemy to robić także w przyszłości, w przypadku wrogich kroków, zarówno z zakresu polityki historycznej, jak i w sprawie roszczeń majątkowych. Środowiska narodowe nie zaprzestaną walki z antypolonizmem - konkludują.

Z treści dokumentu można też wyczytać apel o wprowadzanie prawa mającego za cel karanie za ataki na Polskę. Po czym czytany:

- Wzywamy także wszystkich Polaków do mobilizacji w obronie dobrego imienia Polski i prawdy historycznej. Środowiska narodowe jak zwykle są na pierwszej linii tej walki. Instytucje państwowe i osoby publiczne, które krytykują organizatorów pikiety, wykorzystując jako argument rzekome działanie na szkodę Polski, tak naprawdę nawołują do pasywności i bierności wobec nieskutecznej polityki rządu i zewnętrznych ataków. Taką postawę odrzucamy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA