REKLAMA

Wiceprezes IPN: Krytyka Polski jak góra lodowa

  • Autor: Jakub Prokop
  • 25 lutego 2018 09:30
Wiceprezes IPN: Krytyka Polski jak góra lodowa "Budowanie wizerunku Polski musi stać się długofalowym działaniem." Fot. IPN

- Obecna krytyka Polaków dotycząca okresu niemieckiej okupacji i ich stosunku do Żydów jest głęboko niesprawiedliwa - ocenił w rozmowie z PAP wiceprezes IPN Mateusz Szpytma.

  • Polska jest krytykowana za nowelizację ustawy o IPN - podkreśla wiceprezes Instytutu.
  • Jego zdaniem to nie w porządku, że oskarżanie jest dużo łatwiejsze niż przyznanie sprawiedliwości.
  • Każdy przypadek powinien być badany oddzielnie.

- W Instytucie Pamięci Narodowej na bieżąco monitorujemy tę sytuację. Krytyka w mediach Polski i Polaków przybrała obecnie postać "góry lodowej". To jest straszne. Wcześniej negatywny stosunek do Polski jedynie się tlił, dziś to jest pożar - powiedział PAP Szpytma. Dodał, że obecny negatywny stosunek do Polski to nie tylko kwestia nowelizacji ustawy o IPN, która przewiduje karę więzienia za przypisywanie Polsce i narodowi polskiemu odpowiedzialności za Holokaust, ale także efekt wieloletnich zaniedbań.

Budowanie wizerunku Polski na świecie - jak zaznaczył - musi stać się długofalowym działaniem całego polskiego państwa, na którego efekty przyjdzie czekać lata.

- Choć nie wszystko, co działo się w naszych dziejach było chwalebne, to jednak są one powodem do dumy. Niezależnie od tego podstawą dobrej polityki historycznej są skrupulatne badania naukowe - to one muszą być punktem odniesienia zarówno dla polityków, jak i popularyzatorów historii. Działalność IPN, która w większym stopniu skierowana jest na kraj, daje merytoryczną wiedzę; rolą Ministerstwa Spraw Zagranicznych i jego Instytutów Polskich jest jej przekazywanie do odbiorców na całym świecie. Ta współpraca jest coraz lepsza - mówił Szpytma. Dodał też, że w obszarze polityki historycznej konieczna jest lepsza koordynacja działań wielu polskich instytucji.

Bez niechęci i bez sympatii

Wiceprezes IPN wyraził oczekiwanie, że politycy z różnych krajów, w tym z Polski i Izraela, swoje wypowiedzi - mimo że jego zdaniem nie jest to łatwe - będą opierali na ustaleniach wynikających z badań naukowych.

- Konieczne jest także ograniczenie emocjonalnych wystąpień, które przeszkadzają debacie dotyczącej wspólnej polsko-żydowskiej przeszłości. To nie jest łatwe, ponieważ polityka często bazuje na emocjach, ale tu chodzi o rację stanu. Absolutnie nie wolno sięgać do nieprawdziwych czy nierzetelnych argumentów. Dotyczy to także zagranicznych wystąpień, w których mowa jest o "polskich sprawcach Holokaustu" - apelował Szpytma.

- Nie ma czegoś takiego jak polska odpowiedzialność czy współodpowiedzialność za Holokaust. Możemy mówić wyłącznie o zbrodniach popełnianych przez konkretnych Polaków, ale nie dotyczy to ani polskiego narodu ani polskiego państwa - dodał.

Wiceprezes IPN zwrócił uwagę, że badania dotyczące skali przemocy jak i pomocy Polaków wobec Żydów powinny być prowadzone na poziomie każdej polskiej miejscowości, która znajdowała się pod okupacją niemiecką.

- Należy zbadać to dogłębnie i zgodnie z łacińską sentencją "sine ira et studio" (bez niechęci i bez sympatii) - do poziomu każdego miasteczka czy wsi. Wtedy dopiero będziemy mogli dysponować pełnym obrazem wydarzeń z lat II wojny światowej. Nie ma innego wyjścia - mówił.

- Proszę wybaczyć, że tak często o tym wspominam, ale pokazuje to dobrze przykład Markowej, której historia jest dla mnie świetnym "case study" (z ang. studium przypadku). Tam były polskie rodziny ratujące Żydów jak - już na szczęście sławna - rodzina Ulmów, choć byli też Polacy prześladujący Żydów. Ale dopiero badania historyków są w stanie pokazać pełen kontekst tych wydarzeń, m.in. motywację osób współpracujących z Niemcami, w tym niekiedy strach przed nimi lub wykonywanie rozkazu. Nigdy o tym dość przypominać - to Niemcy ponoszą pełną odpowiedzialność za zbrodnie popełnione na ziemiach polskich w czasie wojny - dodał.

Dla Instytutu Pamięci Narodowej - jak mówił Szpytma - istotne jest prowadzenie badań na poziomie tzw. mikrohistorii. W rezultacie ma to pozwolić przybliżyć wiarygodną skalę polskiej pomocy i przemocy wobec Żydów.

- Najwięcej prac na ten temat opublikowali naukowcy z Centrum Badań nad Zagładą Żydów przy PAN, choć trzeba przyznać, że badacze wywodzący się z tego środowiska w przeważającym zakresie koncentrują się na negatywnych zjawiskach. Zachęcałbym naukowców do szczegółowego zweryfikowania tych ustaleń, ale i tych prowadzonych przez IPN, który stara się, by pozytywne przykłady nie zostały zapomniane i wydaje także sporo prac o zbrodniach na Żydach, np. dokonywanych w gettach - zaznaczył.

Oskarżanie jest łatwiejsze niż chwalenie

Przykład Centrum, które jest finansowane z budżetu państwa - zwrócił uwagę wiceprezes IPN - pokazuje, że Polska od wielu lat wspiera badania naukowców starających się ustalić m.in. przejawy każdego negatywnego zachowania Polaków wobec Żydów.

- Nie wszystkie te ustalenia są wystarczająco udowodnione, np. w ostatnim okresie osoby związane z Centrum forsują w świecie informacje jakoby Polacy podczas okupacji niemieckiej mieli zamordować 200 tys. Żydów i błędnie się przy tym powołują na ustalenia Szymona Datnera (IPN 22 lutego br. wydał na ten temat oświadczenie - PAP). Jest to czynione mimo tego, że kilka miesięcy temu ustalenia te zakwestionował prof. Grzegorz Berendt - mówił Szpytma. Dodał też, że poza Centrum badania polskiej przeszłości prowadzone są na polskich uczelniach, które otrzymują wsparcie finansowe np. w postaci grantów rządowych.

Ponadto wiceprezes IPN zwrócił uwagę na łatwość z jaką rzucane są oskarżenia wobec Polski.

Polacy, którzy w czasie niemieckiej okupacji ratowali Żydów, aby uzyskać tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata - jak mówił Szpytma - muszą przejść bardzo rozbudowaną i skomplikowaną procedurę.

- Natomiast napisanie o Polakach, że w czasie wojny wydawali Żydów jest zdumiewająco łatwe. To nie jest w porządku. Proszę bardzo, jeżeli ktoś tak chce pisać o Polakach, to niech pisze, ale pod warunkiem, że równie szczegółowo, jak przy tytule Sprawiedliwych, zbada sprawę - przekonywał historyk.

- Dla pełnej jasności - nie chodzi mi o usprawiedliwianie Polaków, którzy byli szmalcownikami. Nie, ich należy potępić z całą stanowczością. I polskie państwo ich potępia. Niemniej jednak każdy taki przypadek szmalcownictwa należy dokładnie sprawdzić, a nie lekką ręką oskarżać polski naród o współodpowiedzialność za Holokaust - wyjaśnił.

Przypomniał też, że mówiąc o relacjach polsko-żydowskich podczas wojny nie można nie wspominać o instytucjach Polskiego Państwa Podziemnego i Rządzie RP na Uchodźstwie.

- Mimo piekła wojny polskie instytucje czyniły wiele, ratując Żydów - tak jak Rada Pomocy Żydom "Żegota" - oraz informowały świat o Holokauście, tak jak Jan Karski. Pamiętajmy też o polskich żołnierzach, obecnych niemal na wszystkich frontach świata, którzy walcząc z Niemcami nie ratowali Żydów, ale przyczyniali się nie tylko do zakończenia wojny, ale i do krótszego przebywania Żydów w obozach koncentracyjnych lub miejscach ukrywania się - podkreślił Szpytma.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • wodnikbrukarz 2018-02-25 23:08:00
    Do Prawdziwe rozliczenie: A z czego musi rozliczyć się dzisiejsza prawica kiedy sprawy dotyczą lat 1939 - 1945 ??? Od tego były władze PRL a potem "demokratycznie" wybrane rządy i parlamenty począwszy od roku 1989. Wygrzebywanie starych grzechów Polaków i przypisywanie ich obecnym władzom, to zwykła głupota wymierzona przeciwko PiS jako podła metoda do "spodziewanego" obalenia tejże władzy. Krzywdzi wszystkich Polaków a PiS przez to, nie zniknie ze sceny politycznej, tylko się umocni. Tonący, brzytwy się chwyta tak, jak robi to PO i "nowoczesna". Sprzedawczyki, zdrajcy i złodzieje, których Polski Naród, pozbawił władzy.
  • Prawdziwe rozliczenie 2018-02-25 12:36:05
    Rozliczyć musi się Prawica ze swoich poglądów, szmalcowników zawodowych i rzeszy szmalcowników amatorów nie należy bronić! 200 tys. polskich morderców? Takie niby są wyliczenia izraelskie. Zestawiać kapo i szmalcowników to głupota. Jedni byli szantażowani, a drudzy to myśliwi - hieny - padalce. Bronił bym osób biernych, bo ten, co się bardzo boi nikomu nie pomoże. Dobrze, że USA nacisnęła rząd polski. Bo rządzący są nieomylni, wszak tyle lat pracowali nad swoimi pomysłami, a teraz okazuje się, że tam nie było dyskusji tylko hasła, slogany.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.