REKLAMA

Rosjanie o szczycie w Singapurze: sukces towarzysza Kima

  • Autor: PAP/PSZ
  • 13 czerwca 2018 09:29
Rosjanie o szczycie w Singapurze: sukces towarzysza Kima Kim Dzong Un i Donald Trump podpisali w Singapurze wspólny dokument (fot. domena publiczna)

"Zwycięstwem towarzysza Kima" nazywa w środę rosyjska "Nowaja Gazieta" wtorkowe spotkanie przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una i prezydenta USA Donalda Trumpa w Singapurze. Kim "już coś otrzymał, a w zamian na razie nie przedstawił niczego" - ocenia.

  • W rosyjskiej prasie przeważają opinie, że szczyt w Singapurze jest sukcesem Kim Dzong Una.
  • Dokument podpisany przez Donalda Trumpa i Kim Dzong Una uważa się za bardzo ogólnikowy.
  • Niewykluczone, że Donald Trump szykuje się już do spotkania z kolejnym trudnym partnerem - Władimirem Putinem.

Choć w podpisanej przez przywódców deklaracji Kim obiecał dążenie do "pełnej denuklearyzacji" Półwyspu Koreańskiego, to - zdaniem "Nowej Gaziety" - termin ten jest mglisty. Co więcej, "głoszony był nie raz za rządów ojca obecnego przywódcy w Pjongjangu, Kim Dzong Ila, co w ogóle nie przeszkadzało Korei Północnej w konsekwentnym rozwijaniu programu rakietowo-nuklearnego" - konstatuje ta niezależna gazeta.

Z drugiej strony - dodaje - "Stany Zjednoczone także nie wzięły na siebie konkretnych zobowiązań, jeśli chodzi o obiecane Pjongjangowi gwarancje bezpieczeństwa". Spotkanie w Singapurze "po raz kolejny jedynie rozpoczęło proces negocjacji o programie rakietowo-nuklearnym Korei Północnej, co prawda w formacie, jakiego nie było wcześniej, tj. bezpośrednich rozmów pomiędzy Waszyngtonem i Pjongjangiem" - podsumowuje gazeta.

"Historyczny szczyt liderów USA i Korei Północnej zakończył się podpisaniem dokumentu bez zobowiązań i szczegółów" - wskazują "Wiedomosti". Porozumienie podpisane przez przywódców dziennik określa jako "deklaratywne, mgliste i pozostawiające pole do interpretacji". Spotkanie, do którego doszło mimo groźby odwołania go, "można rozpatrywać jako sukces, ale raczej jako sukces PR-owski" - ocenia gazeta.

Czytaj także: Donald Trump grozi Justinowi Trudeau

Również "Wiedomosti" nazywają Kim Dzong Una "głównym beneficjentem" spotkania w Singapurze. Dyrektor Rosyjskiej Rady Spraw Międzynarodowych Andriej Kortunow powiedział gazecie, że Kim Dzong Un "przełamał izolację międzynarodową kraju i po raz pierwszy w jego historii zdołał spotkać się z prezydentem USA".

Kortunow uważa, że od oceny rezultatów szczytu w Singapurze zależą szanse doprowadzenia do osobistego spotkania Trumpa z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Zdaniem eksperta jeśli prasa i eksperci uznają, że północnokoreański przywódca "ograł" Trumpa, to spotkanie z bardziej doświadczonym partnerem może stanąć pod dużym znakiem zapytania. Politolog nie wyklucza jednak, że Trump po szczycie w Singapurze spróbuje powtórzyć "ubicie interesu" (ang. deal), tym razem z innym trudnym partnerem - czyli z Putinem.

Po pierwszym w historii spotkaniu przywódców USA i Korei Północnej obaj podpisali wspólne oświadczenie, w którym Kim Dzong Un zobowiązał się do starań o "całkowitą denuklearyzację" Półwyspu Koreańskiego, a Trump - udzielenia KRLD gwarancji bezpieczeństwa. W treści oświadczenia nie sprecyzowano jednak, o jakie konkretnie gwarancje chodzi, ani nie podano konkretnego harmonogramu likwidacji północnokoreańskiego arsenału jądrowego. Trump nazwał dokument "bardzo ważnym" i "wszechstronnym", z kolei Kim zapowiedział, że "świat zobaczy poważną zmianę".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.