REKLAMA

Andrzej Duda w RB ONZ: Próby budowania agresywnych zdolności to naruszenie międzynarodowych norm

  • Autor: PAP/JS
  • 18 stycznia 2018 17:16
Andrzej Duda w RB ONZ: Próby budowania agresywnych zdolności to naruszenie międzynarodowych norm Andrzej Duda podkreślił, że temat debaty jest mocno związany z priorytetami Polski w Radzie Bezpieczeństwa (fot. Jakub Szymczuk/KPRPM)

Nie tylko agresja, ale także wszelkie próby budowania agresywnych zdolności, zawsze powinny być traktowane jako naruszenie międzynarodowych norm - powiedział prezydent Andrzej Duda w Nowym Jorku podczas otwartej debaty w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Czwartkowa (18 stycznia) otwarta debata wysokiego szczebla w Radzie Bezpieczeństwa ONZ jest pierwszą okazją po objęciu niestałego członkostwa w RB do zabrania głosu przez Polskę na szczeblu głowy państwa. Debatę poświęconą kwestii nierozprzestrzeniania broni masowego rażenia zorganizował Kazachstan, który obecnie sprawuje prezydencję w Radzie.

Andrzej Duda podkreślił, że temat debaty jest mocno związany z priorytetami Polski w Radzie Bezpieczeństwa, czyli "wspieraniem istniejących i tworzeniem nowych międzynarodowych instrumentów prawnych w celu złagodzenia bezprawnego i agresywnego zachowania niektórych członków społeczności międzynarodowej".

"Chciałbym podkreślić: nie tylko agresja, ale także wszelkie próby budowania agresywnych zdolności, zawsze powinny być traktowane, jako naruszenie międzynarodowych norm, ponieważ w końcu prowadzą do erozji szlachetnej idei pokojowej koegzystencji państw" - powiedział prezydent.

Zaznaczył, że Polska jako członek Rady Bezpieczeństwa ONZ zobowiązuje się traktować kwestię nierozprzestrzeniania broni masowego rażenia z całą powagą, na jaką ona zasługuje.

Polska objęła niestałe członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ 1 stycznia b.r. Nasz kraj będzie zasiadał w RB ONZ przez dwa kolejne lata tj. do końca grudnia 2019 r.

"Nierozprzestrzenianie broni masowego rażenia i rozbrojenie, mimo że ma rozwiniętą i ugruntowaną architekturę prawną i traktatową, nadal pozostaje niedokończonym projektem" - podkreślił prezydent w swoim wystąpieniu.

Wskazał na trzy kwestie, które jego zdaniem, są problemami, jeśli chodzi o Układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Po pierwsze, mówił Andrzej Duda, nie ma wymogu, aby dany kraj przystąpił do tego układu, a kraje, które do niego dołączają, mają potencjalnie łatwe wyjście: mogą się z niego wycofać z zachowaniem zaledwie trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia.

Po drugie, zaznaczył prezydent, w ramach Układu nie ma reżimu sankcji, które chroniłyby przed jego naruszeniami. Po trzecie, dodał, chociaż Układ pozwala sygnatariuszom realizować strategię jądrową do celów pokojowych, procedura kontroli opiera się na dobrowolnej współpracy i wzajemnym zaufaniu.

"Ale, historia uczy, świat nie jest zarządzany przez regułę porozumienia dżentelmena. W rzeczywistości sprawy światowe są zbyt często prowadzone przez ludzi, którzy nie są dżentelmenami" - powiedział prezydent Duda.

"Prowokacyjne działania reżimu północnokoreańskiego nie tylko destabilizują cały region, ale również osłabiają cały wysiłek na rzecz nierozprzestrzeniania broni masowego rażenia" - powiedział Andrzej Duda przemawiając podczas otwartej debaty w RB ONZ.

Jak mówił, składowanie broni chemicznej, rozwój wojskowych zdolności jądrowych i programów pocisków balistycznych oraz prowokacyjne testy tej broni stanowią wyraźne pogwałcenie prawa międzynarodowego w tym rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

"Takie działania pokazują, że polityka agresji i konfrontacji przyćmiewa politykę otwartego dialogu i zaufania. Co gorsza, pokazują także - stwarzając niebezpieczny precedens - że prowadzenie polityki opartej na prawie siły, a nie na mocy prawa, niestety może być skuteczne i może pozostać bezkarne" - podkreślił prezydent.

Sposób, w jaki społeczność międzynarodowa rozwiąże kryzys koreański - mówił Andrzej Duda - będzie miał znaczący wpływ na przyszłość całej światowej architektury nieproliferacji broni masowego rażenia.

"Wzmożone wysiłki podejmowane wspólnie przez społeczność międzynarodową przyniosą polityczne rozwiązanie i spowodują stabilizację sytuacji w regionie" - mówił prezydent. Zaznaczył, że jest to szczególnie ważne w przededniu rozpoczęcia Igrzysk Olimpijskich w Korei Południowej.

Prezydent zaznaczył, że sytuacja w Korei Płn., a także "złamane zapewnienia danego Ukrainie w memorandum budapeszteńskim", czy kontrowersje wokół porozumienia nuklearnego z Iranem wykazały, że program dotyczący nieproliferacji jest dziś jeszcze bardziej aktualny niż kiedykolwiek. Jak dodał, dotyczy to zarówno wojskowych zdolności nuklearnych, jak i broni chemicznej, i biologicznej lub rozprzestrzenianie rakiet balistycznych.

"W odniesieniu do broni chemicznej, Polska uznaje za niedopuszczalne, że wciąż mamy do czynienia z dalszym użyciem tego typu broni" - oświadczył Andrzej Duda. Jak dodał, obowiązkiem Rady Bezpieczeństwa jest dalsze przekazywanie światu "mocnej wiadomości" w tej sprawie.

Zaznaczył, że broń chemiczna była wielokrotnie wykorzystywana od lat sześćdziesiątych (przez Egipt w Jemenie), w latach 80. (przez Irak przeciwko Iranowi), a ostatnio w Syrii, ale bez poważnych konsekwencji dla strony, która z nich korzystała.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA