REKLAMA

Będą nominacje generalskie 11 listopada? Łapiński: Między prezydentem, a MON są rozbieżności zdań

  • Autor: PAP/AT
  • 27 października 2017 09:21
Będą nominacje generalskie 11 listopada? Łapiński: Między prezydentem, a MON są rozbieżności zdań Nominacje generalskie: Prezydent nie podjął jeszcze decyzji ws. wręczenia nominacji (fot.prezydent.pl/Krzysztof Sitkowski)

Cały czas jeszcze nie jest uzgodniona kwestia, jak będzie wyglądał system kierowania i dowództwa armią, a z tym także są związane nominacje generalskie - powiedział rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński.

• MON spodziewa się, że nominacje generalskie zostaną podpisane w Święto Niepodległości - 11 listopada.

• Prezydent nie podjął jeszcze decyzji - powiedział rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński.

• Jak dodał ciągle są pewne rozbieżności zdań między BBN a MON.

Łapiński w PR24 na uwagę, że MON spodziewa się, że nominacje generalskie zostaną podpisane w Święto Niepodległości - 11 listopada, odpowiedział, że "jeszcze decyzji tutaj nie ma".

"Te wnioski są na spokojnie analizowane, jest też kwestia, o której już wcześniej BBN informowało przy poprzednich uroczystościach na 15 sierpnia, że cały czas jeszcze nie jest uzgodniona kwestia, jak będzie wyglądał system kierowania i dowództwa armią, a z tym także są związane nominacje generalskie" - powiedział. "Tu są cały czas pewne rozbieżności zdań między MON-em, a BBN-em" - dodał.

Dopytywany, czy są to rozbieżności, czy spór odpowiedział, że to rozbieżności, które dotyczą pewnych kwestii merytorycznych.

Pytany, czy istotny dla tej rozbieżności zdań jest fakt, "część przedstawicieli BBN miało przeszłość związaną ze służbami PRL" odpowiedział, że "w różnym wymiarze, w różnym natężeniu one dotyczą nie tylko BBN, ale też MON".

Czytaj też: Dera: Najpierw reforma systemu dowodzenia, potem nominacje generalskie

"Też media ujawniały, wskazywały o przeszłości wysokiej rangi wojskowych, którzy zaczynali swoją karierę w czasach słusznie minionych, a nawet w służbach PRL, więc czasami tak się zdarzało, ale myślę, że sednem sprawy nie jest to, ale kwestia pewnego dogrania merytorycznej i ważnej zmiany systemu kierowania armią" - zaznaczył.

Brak uzgodnień dotyczących nowego system kierowania i dowodzenia i trwające prace nad nim były powodem - jak podawało wówczas Biuro Bezpieczeństwa Narodowego - odłożenia przez prezydenta nominacji generalskich planowanych na 15 sierpnia br.

Na początku października BBN poinformowało, że do prezydenta wpłynęło z MON 14 wniosków o awans na stopnie generalskie.

W ubiegłym tygodniu minister obrony Antoni Macierewicz wyraził przekonanie, że siły zbrojne potrzebują nominacji generalskich. Zapewnił zarazem, że jego stosunki z prezydentem są dobre, a tarcia zdarzają się na niższych szczeblach.

Między BBN a MON są różnice poglądów dotyczące przyszłego systemu kierowania i dowodzenia wojskiem. Dotyczą one m.in. prerogatyw prezydenta i samych struktur. Nowy system ma przywrócić odrębne dowództwa rodzajów sił zbrojnych. Zarówno ośrodek prezydencki jak i MON uważają, że obowiązujący od 2014 r. system, który wprowadził dwa główne dowództwa, a Sztab Generalny uczynił głównym ośrodkiem planowani, a nie dowodzenia, należy zmienić.

Koncepcja MON nie przewiduje jednak postulowanego przez BBN połączonego dowództwa mającego koordynować współdziałanie sił lądowych, powietrznych, morskich i specjalnych oraz obrony terytorialnej. Resort obrony proponuje zarazem powołanie Inspektoratu Szkolenia i Dowodzenia, którego szef byłby mianowany przez ministra obrony, podczas gdy dowódców RSZ mianowałby prezydent.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Wiarus28 2017-10-27 15:26:51
    Zanim refleksja, najpierw cytata: "...cały czas jeszcze nie jest uzgodniona kwestia, jak będzie wyglądał system kierowania i dowództwa armią, a z tym także są związane nominacje generalskie" - powiedział. "Tu są cały czas pewne rozbieżności zdań między MON-em, a BBN-em". Słuchałem kiedyś wykładu nie żyjącej już historyczki Bożeny Krzywobłockiej o kłopotach z rozpatrywaniem wniosków na nominacje generalskie przez J. Piłsudskiego. Gdy mu podawano do podpisu teczki z dokumentami wagi państwowej, to marszałek przekładał teczkę w sprawie tych nominacji pod spód dokumentów, w rezultacie czego brakowało potem czasu na jej rozpatrzenie. Marszałek bowiem uważał, że w tworzeniu siły armii te nominacje nie są sprawą pierwszoplanową. "Zaległości" nadrobili jego następcy tak hojnie, że miał potem kto uciekać zaleszczycką szosą. Czy w obecnych czasach, gdy o jakości armii decyduje posiadanie nowoczesnej broni, a nie ilość generałów, tamta wstrzemięźliwość nominacyjna marszałka nie inspiruje obecnego prezydenta III R P?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA