REKLAMA

Mateusz Morawiecki: Nie jesteśmy petentami w Europie

  • Autor: PAP/AT
  • 18 grudnia 2017 10:19
Mateusz Morawiecki: Nie jesteśmy petentami w Europie Nawet jeśli Komisja Europejska zdecyduje się na uruchomienie art 7.1 wobec Polski, to dyskusja państw członkowskich w tej sprawie nie odbędzie się wcześniej niż w lutym (Mateusz Morawiecki, fot.premier.gov.pl)

Nikogo nie prosimy o to, żeby zgodził się na reformowanie przez nas wymiaru sprawiedliwości – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

• Komisja Europejska ma zdecydować, czy należy aktywować art 7 ust 1. wobec Polski po analizie ustaw o Sądzie Najwyższym oraz Krajowej Radzie Sądownictwa.

• Nie prosiłem nikogo, aby nie uruchamiać artykułu 7 - powiedział premier.

• Nie jesteśmy w Europie żadnymi petentami – dodał.

Prezes Rady Ministrów wyjaśnił w poniedziałek na antenie Radia Szczecin, że podczas wizyty w Brukseli w ubiegłym tygodniu wiedział, że "Komisja Europejska zamierza uruchomić artykuł 7, ponieważ nie kryła się z tym".

"Nie prosiłem nikogo, aby nie uruchamiać artykułu 7, ponieważ nie jesteśmy w Europie żadnymi petentami i nikogo nie prosimy o to, żeby zgodził się na reformowanie przez nas wymiaru sprawiedliwości" - oznajmił Morawiecki.

"Wskazywałem naszym partnerom we Francji, prezydentowi Emmanuelowi Macronowi, że 15 lat po II wojnie światowej Francuzi wychodzili spod podobnego bardzo systemu, totalitarno-kolaboranckiego takiego, jakim był rząd Vichy. Premier Michael Debre, podczas prezydentury Charlesa de Gaulla, kiedy wrócił do władzy w 1958 r. przeprowadził bardzo podobną reformę, głęboko zmieniając strukturę ichniego KRS-u w taki sposób, że większość w tym KRS-ie nie stanowili sędziowie. I uwaga: powołując również izbę dyscyplinarną" - podkreślił premier. "Można powiedzieć, że wzorujemy się na dobrych przykładach francuskich" - dodał.

Czytaj też: KE ze wsparciem od Macrona i Merkel w decyzji ws. art 7. wobec Polski

Morawiecki zaznaczył, że rozmowa z prezydentem Francji odbyła się w cztery oczy, a "prezydent Macron bardzo mocno się uśmiechnął, ponieważ bardzo dobrze zrozumiał tę analogię historyczną".

Komisja Europejska ma zdecydować, czy należy aktywować art 7 ust 1. wobec Polski po analizie ustaw o Sądzie Najwyższym oraz Krajowej Radzie Sądownictwa. Zapis unijnego Traktatu, który może zostać uruchomiony 20 grudnia, mówi o tym, że na uzasadniony wniosek jednej trzeciej państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej, Rada UE może stwierdzić, że istnieje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia przez kraj członkowski wartości Wspólnoty.

Decyzja w tej sprawie, podejmowana przez kraje większością czterech piątych, nie wiąże się jeszcze z sankcjami, ale jest krokiem do ich ewentualnego rozważenia. Wprowadzenie sankcji jest mało prawdopodobne, bo wymagałoby jednomyślności; ale już samo uruchomienie art 7., byłoby bezprecedensowym krokiem w historii UE i zmusiłoby stolice do zajęcia stanowiska wobec wydarzeń w Polsce.

Według źródeł unijnych, komisarze będą porównywać ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o Sądzie Najwyższym z przyjętymi w lipcu przez KE rekomendacjami wobec Polski.

Kolegium komisarzy wystosowało wówczas ostrzeżenie do polskich władz wskazując, że podjęcie kroków mających na celu przeniesienie lub wymuszenie przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego może skutkować uruchomieniem art. 7 ust. 1 unijnego traktatu.

Nawet jeśli Komisja Europejska zdecyduje się na uruchomienie art 7.1 wobec Polski, to dyskusja państw członkowskich w tej sprawie nie odbędzie się wcześniej niż w lutym. Dopiero pod koniec tego miesiąca przewidziane jest spotkanie unijnych ministrów ds. europejskich, którzy mieliby zajmować się tą kwestią.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (3 komentarzy)

  • Eugeniusz 2018-01-02 10:49:30
    Dzień dobry! Poproszę o sprawdzenia ewentualności "chochlika"? Może zamiast "petentami" miało być "potentatami"? A może to sytuacja jak z Pani Agaty: opt-0ut wersja UE? Zostaną uruchomione oficjalne procedury: "out"? Polska opinia publiczna dostanie przekaz: "opt"? Coś mi to przypomina, ale bardzo proszę bez aluzji, My, po prostu, jesteśmy w takich łamigłówkach "debeściaki". I stąd mój opt-ymizm "noworoczny".
  • Stacho G.-Stańczyk 2017-12-18 17:58:19
    Jak wiadomo, poprzednia spółka rządząca Polską - wzorem Targowicy - uchwaliła nawet "Ustawę o udziale zagranicznych funkcjonariuszy..." (Dz. U. z 7.02.2014 r., poz. 295) w udzielaniu nam "bratniej pomocy". Mogą oni wtargnąć do nas ze swoją bronią i amunicją. Zdając sobie sprawę z grożącego nam niebezpieczeństwa. Klub "Kukiz'15" zgłosił do "Laski Marszałkowskiej" projekt ustawy o "zniesieniu" w/w niebezpiecznej ustawy. Niestety, obecna partia rządząca nie kwapi się do rozpatrzenia i przyjęcia projektu ustawy Klubu "Kukiz'15". Na co czekamy? Czy większości "dobrej zmiany" zależy, aby ustawa " o bratniej pomocy" stała się podstawą do zbrojnej interwencji w Polsce?
  • :-) 2017-12-18 14:49:34
    Nie,nie petentami. Wściekłymi psami które wszystkich gryzą bez zrozumiałej przyczyny.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA