REKLAMA

Państwa UE nie porozumiały się ws. zgody na podpisanie umowy o CETA

  • Autor: PAP/JS
  • 18 października 2016 16:55
Państwa UE nie porozumiały się ws. zgody na podpisanie umowy o CETA Państwa Unii Europejskiej nie były w stanie dać zielonego światła na podpisanie umowy o wolnym handlu między UE a Kanadą (CETA) (fot. wikipedia.org)

• Państwa Unii Europejskiej nie były w stanie dać zielonego światła na podpisanie umowy o wolnym handlu między UE a Kanadą (CETA).
• Sprawą zajmą się przywódcy unijni na czwartkowo-piątkowym (20-21 października) szczycie.

Belgia, która odpowiada za pat, wyraziła nadzieję, że do szczytu uda jej się rozwiązać problem z umożliwieniem przez parlamenty regionalne w tym kraju wyrażenia zgody na zawarcie umowy handlowej.

"Przedstawiciel Belgii w samych superlatywach wypowiadał się o CETA, podkreślając jednak, że obiekcje ze strony parlamentu walońskiego powodują, że formalne stanowisko władz Belgii nie może być dziś zaprezentowane" - relacjonował polskim dziennikarzom przebieg posiedzenia wiceminister rozwoju Radosław Domagalski-Łabędzki.

14 października parlament francuskojęzycznego regionu Walonia sprzeciwił się podpisaniu CETA przez federalny rząd Belgii. Waloński premier Paul Magnette oświadczył, że region nie dostał wystarczających gwarancji, które rozwiałyby obawy dotyczące umowy. Belgijski rząd popiera CETA, potrzebuje jednak mandatu od parlamentów regionów i wspólnot językowych, aby w imieniu całego kraju dać zielone światło do zawarcia przez Unię porozumienia handlowego z Kanadą.

Decyzja w sprawie zgody na podpisanie umowy musi być podjęta jednomyślnie przez wszystkie państwa UE. Oprócz Belgii na wtorkowym spotkaniu w Luksemburgu swoje zastrzeżenia wyrażały również Rumunia i Bułgaria. W przypadku tych dwóch krajów problemem jest wciąż utrzymywany przez Kanadę wymóg wizowy wobec obywateli rumuńskich i bułgarskich.

Czytaj też: CETA, ratyfikacja umowy: Kaczyński uspokaja

Jeśli do zaplanowanego na 27 października szczytu UE-Kanada nie uda się rozwiązać wszystkich przeszkód i umowa nie zostanie podpisana, będzie to porażka "28". Protesty przeciw porozumieniu, które było negocjowane przez 5 lat, nie były tak silne jak w wypadku negocjacji w sprawie podobnej umowy między UE a Stanami Zjednoczonymi (TTIP). Fiasko CETA tym bardziej postawiłoby pod znakiem zapytania zdolność UE do zawierania umów o wolnym handlu.

Premier Kanady Justin Trudeau mówił w ubiegłym tygodniu, że odrzucenie umowy stanowiłoby bardzo zły sygnał. "Jeśli w ciągu tygodnia czy dwóch UE nie będzie w stanie podpisać postępowego porozumienia handlowego z takim krajem jak Kanada, to z kim zamierza ona robić interesy w najbliższych latach?" - pytał.

Choć same negocjacje w sprawie CETA nie wywoływały zbyt wielkich emocji, w ostatnim czasie w UE mocno uaktywnili się jej przeciwnicy. W Polsce swój sprzeciw wyraziła część partii opozycyjnych, ale też Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność". W Luksemburgu przed budynkiem, w którym spotykali się ministrowie, przeciw zawarciu umowy protestowało we wtorek około 100 działaczy różnych organizacji.

Jednym z argumentów powtarzanych przez przeciwników CETA jest wprowadzenie międzynarodowego arbitrażu w przypadku konfliktu na linii państwo-inwestor, co ma służyć korporacjom. Nie jest to nowy wynalazek, przynajmniej jeśli chodzi o kraje Europy Wschodniej, które po upadku komunizmu podpisywały umowy o ochronie inwestycji z państwami zachodnimi. Wówczas arbitraż miał chronić inwestora w razie niekorzystnych dla niego decyzji rządów państw, w których demokratyczne instytucje dopiero się tworzyły.

Polska ma umowę o wzajemnym popieraniu i ochronie inwestycji z Kanadą z 1990 r.; po zawarciu porozumienia CETA straciłaby ona rację bytu. Rozwiązania dotyczące arbitrażu w umowie unijno-kanadyjskiej są lepsze niż te obowiązujące nasz kraj obecnie.

"Nowe zapisy dotyczące sądu inwestycyjnego wyraźniej podkreślają zakres pełnej, niewzruszonej kompetencji państw członkowskich w takich obszarach jak prawodawstwo dotyczące ochrony pracy, środowiska, dostępności do ochrony zdrowia czy kwestii wody" - powiedział w Luksemburgu minister ds. europejskich Konrad Szymański.

Z kolei wiceminister rozwoju podkreślał, że Polska chce, by nasz region miał swojego reprezentanta w nowym sądzie inwestycyjnym. "Dla nas jest szczególnie istotne, aby było zagwarantowane uczestnictwo polskiego sędziego czy wpływ naszych prawników na praktykę, czy regulacje, które się wytworzą w tym sądzie" - zaznaczył Domagalski-Łabędzki.

Jak dodał, CETA nic nie zmienia w kwestii standardów i procedur dotyczących bezpieczeństwa żywności. "W szczególności odnosi się to do GMO. CETA nie tworzy żadnego mechanizmu, który pozwalałby na import produktów zawierających GMO w inny sposób, niż to jest obecnie przewidziane" - zapewniał wiceminister.

Wynegocjowane w 2014 r. Całościowe Gospodarcze i Handlowe Porozumienie UE-Kanada (CETA) proponuje zniesienie niemal wszystkich ceł i barier pozataryfowych oraz liberalizację handlu usługami między Unią Europejską a Kanadą. Tymczasowe stosowanie umowy ma dotyczyć relacji handlowych. Do czasu zatwierdzenia przez wszystkie kraje członkowskie zawieszona będzie inwestycyjna część umowy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.