REKLAMA

Patryk Jaki: Nowelizacja ustaw o sądownictwie to próba szukania kompromisu z Brukselą

  • Autor: PAP/AT
  • 29 marca 2018 11:55
Patryk Jaki: Nowelizacja ustaw o sądownictwie to próba szukania kompromisu z Brukselą (Patryk Jaki, fot.facebook.com/PatrykJaki)

Gdybyśmy postąpili od początku tak jak chce Platforma Obywatelska, to być może osiągnęlibyśmy tyle samo w Brukseli, ale nie mielibyśmy reformy sądownictwa - ocenił  wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

  • W ubiegłym tygodniu PiS złożyło w Sejmie projekty nowelizacji ustaw: o ustroju sądów powszechnych, o Sądzie Najwyższym i o Trybunale Konstytucyjnym.
  • Nowelizacje ustaw o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów powszechnych i Trybunale Konstytucyjnym są pewnego rodzaju gestem i próbą szukania kompromisu z Brukselą - ocenił Jaki.
  • Podkreślił, że trzon reformy wymiaru sprawiedliwości jest zachowany.

W ubiegłym tygodniu PiS złożyło w Sejmie projekty nowelizacji ustaw: o ustroju sądów powszechnych, o Sądzie Najwyższym i o Trybunale Konstytucyjnym. Projekt dotyczący przepisów o TK przewiduje, że prezes Trybunału zarządza ogłoszenie trzech nieopublikowanych wyroków TK z 2016 r. w terminie siedmiu dni od wejścia w życie tej nowelizacji. Z kolei projekt zmian w ustawach o ustroju sądów powszechnych i SN zakłada m.in. dwustopniową procedurę konsultacji przy odwołaniu prezesa lub wiceprezesa sądu - minister sprawiedliwości najpierw zasięgałby opinii kolegium sądu, a jeżeli ta byłaby negatywna, zwracałby się do KRS.

Do inicjatywy posłów PiS "z najwyższą sympatią" odniósł się w piątek szef KE Jean-Claude Juncker. Nie chciał jednak przesądzić, czy propozycje te mogą oznaczać przełom w sporze między polskimi władzami a Komisją dotyczącym praworządności.

W rozmowie w radiu RMF FM przytoczona została opinia Sądu Najwyższego, który nowelizacje ustaw zaproponowanych przez Prawo i Sprawiedliwość, nazwał "iluzorycznymi". Jaki zaprzeczył, żeby były one iluzoryczne i dodał, że "one są pewnego rodzaju gestem i próbą szukania kompromisu z Brukselą".

Zaznaczył jednocześnie, że "trzon reformy wymiaru sprawiedliwości jest zachowany".

Pytany, czy jest to "przyznanie się do porażki", wiceszef MS odpowiedział, że "jest to przyznanie się do zwycięstwa". "Gdybyśmy postąpili od początku tak jak chce Platforma Obywatelska, to być może osiągnęlibyśmy tyle samo w Brukseli, ale nie mielibyśmy reformy sądownictwa" - dodał. Ocenił, że w ramach reformy sądownictwa wprowadzono wiele dobrych dla państwa rozwiązań. W tym kontekście wskazał losowanie składów sędziowskich, które określił mianem "przewrotu kopernikańskiego".

Czytaj też: Bielan: Mamy bardzo duże szanse na kompromis z Komisją Europejską

Komisja Europejska, podejmując w grudniu ub.r. decyzję o uruchomieniu wobec Polski procedury z art. 7 Traktatu o UE, dała Polsce trzy miesiące na wprowadzenie w życie rekomendacji dotyczących praworządności. Dotyczyły one m.in. zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym, w tym niestosowania zapisu o obniżonym wieku emerytalnym wobec obecnych sędziów.

Na początku marca I prezes SN Małgorzata Gersdorf złożyła rezygnację z funkcji przewodniczącej Krajowej Rady Sądownictwa. Zgodnie z obecnym przepisem ustawy o KRS, to do niej jako I prezes Sądu Najwyższego należy teraz zwołanie pierwszego posiedzenia Rady po zwolnieniu stanowiska przewodniczącego. Według ustawy o KRS, posiedzenie w takiej sytuacji zwołuje bowiem "Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, który przewodniczy obradom do czasu wyboru nowego przewodniczącego".

Dwa tygodnie temu minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zwrócił się do I prezes SN o niezwłoczne zwołanie pierwszego posiedzenia KRS z udziałem sędziów wybranych na członków Rady uchwałą Sejmu z 6 marca. W odpowiedzi Gersdorf napisała, że zobowiązanie "do zwołania posiedzenia instytucji mającej pełnić funkcję Krajowej Rady Sądownictwa" jest jej znane i zostanie zrealizowane zgodnie z prawem.

Jaki pytany, czy Gersdorf powinna zwołać posiedzenie KRS odpowiedział, że "jest przekonany, że powinna zwołać to posiedzenie nawet jeżeli nie zgadza się z naszym kierunkiem myślenia o wymiarze sprawiedliwości", ponieważ - jak podkreślił - "KRS jest ważne z punktu widzenia państwa".

Jego zdaniem, I prezes SN "stoi przed poważnym dylematem, co wybrać - czy wybrać swoją walkę polityczną, czy wybrać interes państwa". "Interes państwa wymaga tego, żeby jak najszybciej zwołać KRS, bo np. asesorzy czekają, żeby orzekać i odciążyć sędziów" - zaznaczył.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA