REKLAMA

PE: szef Komisji Europejskiej powinien być wskazany przez partię

  • Autor: wnp pl (AS)
  • 07 lutego 2018 20:53
PE: szef Komisji Europejskiej powinien być wskazany przez partię Parlament Europejski jest gotów odrzucić każdego kandydata na przewodniczącego Komisji, który nie uzyska nominacji którejś z europejskich partii politycznych przed wyborami do PE w 2019 r. (Fot. Paasikivi/Wikipedia/CC BY-SA 4.0

Parlament Europejski jest gotów odrzucić każdego kandydata na przewodniczącego Komisji, który nie uzyska nominacji którejś z europejskich partii politycznych przed wyborami do PE w 2019 r.

  • Parlament Europejski jest gotów odrzucić kandydatów na szefa Komisji Europejskiej, którzy nie byliby zgłoszeni jako "główni kandydaci” przez europejskie partie polityczne.
  • System „głównych kandydatów” okazał się skuteczny, wybory w 2019 powinny utrwalić tę praktykę.
  • Obecni komisarze będą mieli prawo kandydować w 2019 roku w wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz na szefa Komisji


Parlament Europejski jest gotów odrzucić każdego kandydata na przewodniczącego Komisji, który nie uzyska nominacji którejś z europejskich partii politycznych przed wyborami do PE w 2019 r.
Parlament Europejski przyjął w środę sprawozdanie, w którym posłowie ostrzegają państwa członkowskie, że gotowi są odrzucić każdego pretendenta, który nie byłby tzw. „głównym kandydatem” wskazanym przez jedną z pięciu partii europejskich. To o tyle istotny głos, że na mocy Traktatu Lizbońskiego to Parlament Europejski decyduje, kto będzie szefem Komisji Europejskiej.

Zobacz też: W Parlamencie Europejskim mniej posłów po brexicie, przyszłe wybory bez list ponadnarodowych

System „głównych kandydatów” został po raz pierwszy zastosowany w 2014 r. Przewodniczącym Komisji Europejskiej został wówczas Jean-Claude Juncker, czyli kandydat na to stanowisko wskazany przez Europejską Partię Ludową, ugrupowanie, które zdobyło najwięcej głosów w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014.

Zobacz też: O wyborach trzeba myśleć wcześnie. PiS ma już układać listy do Parlamentu Europejskiego

Metoda ta pozwala w czytelny dla wyborców sposób powiązać wybór przewodniczącego Komisji z wynikiem wyborów europejskich. Większość posłów w Parlamencie Europejskim uważa, że metoda się sprawdziła i dlatego chcą, by wybory w 2019 r. pozwoliły na trwałe zakorzenienie tej praktyki. Nie zgadzają się na odstąpienie od niej.

- UE musi być bardziej demokratyczna, bardziej przejrzysta, bo inaczej po prostu jej nie będzie. Fakt, że obywatele znają kandydatów na przewodniczącego Komisji Europejskiej przed wyborami jest krokiem ważnym i we właściwym kierunku - powiedział sprawozdawca Parlamentu Europejskiego Esteban González Pons (EPL, Hiszpania)

Parlament zaproponował również w przyjętym w środę sprawozdaniu, by obecni komisarze mogli startować w następnych wyborach do Parlamentu Europejskiego i mogli być nominowani przez swoje partie jako „głowni kandydaci”. Posłowie zastrzegli jednak, by komisarze kandydujący w wyborach nie mogli wykorzystywać zasobów ludzkich ani materialnych Komisji do jakichkolwiek działań związanych z kampaniami wyborczymi.

Co ciekawe, mechanizm „głównych kandydatów” jest poniekąd rozwiązaniem pozatraktatowym – w Traktacie Lizbońskim nie ma o nim ani słowa, co oczywiście oznacza również, że nikt takiego mechanizmu nie zabrania.

Jego zastosowanie po raz pierwszy w 2014 r. wynikało z porozumienie między szefami państw i rządów tworzącymi Radę Europejską, Parlamentem Europejskim i europejskimi partiami politycznymi. Przed wyborami europejskimi w 2014 r. pięć europejskich partii politycznych wyznaczyło swoich "głównych kandydatów".

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA