REKLAMA

Polska chce zakończyć spór z UE przed negocjacjami ws. budżetu

  • Autor: PAP/AH
  • 16 kwietnia 2018 12:11
Polska chce zakończyć spór z UE przed negocjacjami ws. budżetu (fot. Shutterstock)

Polska chce w tym tygodniu poczynić ustępstwa wobec Brukseli w sprawie reform sądownictwa, by problem ten nie zaważył na planowanych na maj rozmowach o projekcie wieloletniego budżetu UE - pisze w poniedziałek "Financial Times".

  • Brytyjski dziennik zauważa, że zmiany przepisów dotyczących sądownictwa, wokół których toczy się spór z Brukselą, są w poniedziałek (16.04) rozpatrywane w Senacie.
  • Cytowany przez "FT" niemiecki urzędnik ocenił, że zmiany "idą w dobrym kierunku", ale są raczej "kosmetyczne".
  • "FT" podkreśla, że "celem kompromisu miedzy Brukselą a Warszawą miałoby być zamknięcie procedur z artykułu 7 unijnego traktatu".

"Financial Times" pisze, że "wysocy rangą urzędnicy w Brukseli, Paryżu i Berlinie, gdzie rosną obawy o podważanie praworządności, postrzegają pozytywnie prace nad zmianami przepisów dotyczących sądownictwa, ale są ostrożni i widzą poprawki jako pierwszy krok".

Cytowany przez "FT" niemiecki urzędnik ocenił, że zmiany "idą w dobrym kierunku", ale są raczej "kosmetyczne". Urzędnik z Francji zgodził się z tym, podkreślając jednak, że są to mimo wszystko ważne zmiany, ponieważ Warszawa nigdy wcześniej nie zgodziła się "na zmianę czegoś ze względu na Europę".

"FT" podkreśla, że "celem kompromisu miedzy Brukselą a Warszawą miałoby być zamknięcie procedur z artykułu 7 unijnego traktatu". Dziennik cytuje unijnego urzędnika, według którego byłby to "moment zmiany", który "zakończyłby z wykluczeniem" Warszawy.

"Co znaczące, łagodniejsze stanowisko Warszawy ma poparcie szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który jest uznawany za najbardziej wpływowego polityka w Polsce" - czytamy. Dziennik zauważa, że to Kaczyński chciał, by na stanowisku premiera Mateusz Morawiecki zastąpił Beatę Szydło, "która miała napięte stosunki" z Komisją Europejską.

"Ważnym czynnikiem prowadzącym do pojednania są propozycje dotyczące kolejnego budżetu UE. Polska jest największym beneficjentem tego budżetu i chce, by Komisja porzuciła plany łączenia finansowania z przestrzeganiem rządów prawa. Niemcy i Francja zdecydowanie za tym się opowiadają, a Morawiecki nie chce, by negocjacje były obciążone" sporem na linii Warszawa-Bruksela - pisze "FT".

Ponadto - czytamy - "polskie władze również w kraju widzą korzyści płynące z zakończenia długiej kłótni z Brukselą; porozumienie osłabiłoby ataki opozycji".

"FT" podkreśla, że Kaczyński mówił o 80 proc. szans na zakończenie wkrótce tego konfliktu, a wiceszef KE Frans Timmermans powiedział, że z Warszawą po raz pierwszy udało się wejść w konkretną rozmowę i starać się znaleźć sposób na przezwyciężenie różnic. "Obie strony chcą porozumienia, zanim dojdzie do opublikowania pod koniec maja propozycji Komisji w sprawie budżetu" i powiązania go z przestrzeganiem rządów prawa - zauważa brytyjski dziennik.

Gazeta w konkluzji tekstu przytacza słowa szefa Federalnego Związku Towarzystw Niemiecko-Polskich (DPGBV), niemieckiego deputowanego Dietmara Nietana (SPD), który ocenił, że Polska "odchodzi od twardego stanowiska (...), co stanowi znaczący postęp"; dodał jednak, że potrzeba konkretnych rezultatów. "Ocenimy ich po tym, co robią, a nie, co mówią" - powiedział Nietan cytowany przez "FT".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (3 komentarzy)

  • :-) 2018-04-16 20:57:57
    Do puszatek: Świetnie wytłumaczyłeś! Wystarczy żeby PIS padł na kolana żeby dostać kasę z EU. Na twarz padać nie muszą.
  • puszatek 2018-04-16 18:29:12
    Żadnych następnych kroków nie będzie. Porozumienie tak, ale nie za wszelką cene. Oto stanowisko rządu.
  • Cyklop28 2018-04-16 12:55:27
    Zanim uwaga, najpierw cytata: "Polska chce w tym tygodniu poczynić ustępstwa wobec Brukseli w sprawie reform sądownictwa, by problem ten nie zaważył na planowanych na maj rozmowach o projekcie wieloletniego budżetu UE - pisze w poniedziałek "Financial Times"." Wielu naszym politykom "tak zakręciło się w głowach" po minionych wyborach, że myśleli, iż mogą kraj zmieniać w/g swych wyobrażeń. Wynikało to z tego, iż nie chciało im się przeczytać prawa obowiązującego w UE, jak i traktatów lizbońskich, na podstawie których III R P uznała pierwszeństwo prawa unijnego i sądów unijnych nad prawem krajowym oraz przymus dopasowywania prawa krajowego do prawa UE, co oznacza, że przekazała naszą suwerenność pod władzę i nadzór unijnych biurokratów. Tym samym nasz kraj stracił swą suwerenność. Oznacza to, że musi dokonać korekty ustaw pochopnie podjętych, a 100-lecie obchodów niepodległości możemy traktować, jak pamiątkę po dziadkach. Może dlatego pewien polityk głosi, że nasz kraj to nie Polska, a Polin, jak pewne muzeum w b. stolicy naszego, ongiś dumnego ze swej suwerenności kraju?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA