REKLAMA

Ryszard Czarnecki: Podtrzymuję krytykę wobec Róży Thun i polityków, którzy donoszą na własny kraj

  • Autor: PAP/AT
  • 24 stycznia 2018 08:49
Ryszard Czarnecki: Podtrzymuję krytykę wobec Róży Thun i polityków, którzy donoszą na własny kraj Wypowiedzi europosłanki PO Róży Thun, które przedstawiały Polskę m.in. jako kraj dyktatury były nie do przyjęcia, absolutnie hańbiące i skandaliczne - powiedział europoseł (Ryszard Czarnecki, fot.wikipedia.org/CC)

Nie będę się kajał, ponieważ uważam, że politycy totalnej opozycji, którzy wciągają instytucje międzynarodowe i media do ataku na Polskę, w ten sposób załatwiając swoje partykularne, partyjne interesy robią rzecz fatalną - powiedział wiceszef Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki (PiS) odnosząc się do swojego wtorkowego spotkania z szefem PE Antonio Tajanim.

  • Antonio Tajani spotkał się we wtorek (23 stycznia) z Ryszardem Czarneckim oraz rozmawiał z europosłanką PO Różą Thun.
  • Spotkania te były konsekwencją wniosku o odwołanie Czarneckiego za porównanie Thun do szmalcownika.
  • Podtrzymuję krytykę wobec polityków opozycji, którzy donoszą na Polskę, nie będę się kajał - skomentował sytuację  wiceszef Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki (PiS).

Antonio Tajani spotkał się Ryszardem Czarneckim we wtorek; osobno rozmawiał z europosłanką PO Różą Thun. Spotkania te były konsekwencją wniosku liderów czterech grup politycznych w PE: chadeków, socjalistów, liberałów i Zielonych, domagających się odwołania Czarneckiego za porównanie Thun do szmalcownika. Kierownictwo PE zajmie się wnioskiem 1 lutego.

"Nie będę się kajał, ponieważ uważam, że politycy totalnej opozycji, którzy wciągają instytucje międzynarodowe i media do ataku na Polskę, w ten sposób załatwiając swoje partykularne, partyjne interesy robią rzecz fatalną" - powiedział Czarnecki w PR24.

Podkreślił, że wypowiedzi europosłanki PO Róży Thun, które przedstawiały Polskę m.in. jako kraj dyktatury były "nie do przyjęcia, absolutnie hańbiące i skandaliczne". "Te wypowiedzi skrytykowałem i dalej tę krytykę wobec pani von Thun und Hohenstein z PO i innych polityków z opozycji totalnej, którzy biegają z donosami na własny kraj do instytucji międzynarodowych czy do mediów poza Polską (podtrzymuję). Będę oceniał ich bardzo, bardzo krytycznie" - podkreślił.

Czytaj też: Delegacja PiS w PE potępiła działania wobec Ryszarda Czarneckiego

Czarnecki pytany o swoje spotkanie z Tajanim przypomniał, że przebieg rozmowy nie będzie ujawniony. "Nic się nie zmieniło w tym sensie, że zostałem poinformowany, że szefowie czterech z pięciu największych grup w Parlamencie Europejskim domagają się mojego odwołania, i że decyzje w tej sprawie zapadną w przyszłym tygodniu, w czwartek, 1 lutego. To znaczy, czy będzie to głosowane i kiedy będzie to głosowane. Jest prawdopodobne, że już na sesji lutowej europarlamentu w Strasburgu kwestia odwołania polskiego wiceprzewodniczącego europarlamentu stanie na wokandzie tejże instytucji" - powiedział europoseł.

Pytany o informacje podane przez RMF, że zostanie odwołany z funkcji wiceszefa PE, Czarnecki odpowiedział, że "matematyka jest tutaj prosta". "Rzeczywiście ci, którzy chcą odwołać Polaka z funkcji wiceszefa europarlamentu mają wyraźnie więcej głosów ponad limit konieczny do tego, a głosowanie jest tajne" - zauważył.

Sprawa zaczęła się od reakcji Czarneckiego na wystąpienie Thun w materiale niemiecko-francuskiej telewizji Arte na temat sytuacji polityczno-społecznej w Polsce pod rządami PiS. Pokazano w nim m.in. fragmenty antyrządowych demonstracji. "O demokrację w Polsce walczyliśmy od dekad, a oni (PiS) chcą to wszystko zniszczyć. Jak tak dalej pójdzie, w Polsce nastanie dyktatura (...). Jak się raz zniszczy demokrację i wolność, to nie wiem, jak to odbudować (...). Jestem przekonana, że PiS chce wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej" - powiedziała Thun w reportażu.

Czarnecki, komentując wypowiedzi europosłanki, powiedział 3 stycznia w wywiadzie dla portalu niezalezna.pl: "Pani von Thun und Hohenstein wystąpiła w roli donosicielki na własny kraj. (...) Podczas II wojny światowej mieliśmy szmalcowników, a dzisiaj mamy Różę von Thun und Hohenstein i niestety wpisuje się ona w pewną tradycję".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (8 komentarzy)

  • Krynicki 2018-01-24 19:18:25
    do ...gnidy....., ty rzeczywiście jesteś nie tylko gnida ale tez zupełnym kretynem.
  • pislam walczący ale głupi 2018-01-24 16:57:13
    Do peowskie gnidy w brukseli: tak precz z politykami o niemiecko brzmiących nazwiskach!: Arent, Ast. Andzel, Anders, Babinetz, Budner, Majer, Schmidt-Rodziewicz, Schreiber, Szefernaker, Telus, Wassermann. Wszystkich zwolnić i wysłać do Niemiec!
  • peowskie gnidy w brukseli 2018-01-24 15:54:18
    Do Krynicki: Pełna zgoda. i do tego ta pełowska kanalia ma niemieckie nazwisko niedające się wypowiedzieć
  • Krynicki 2018-01-24 14:56:00
    dlaczego takie zero, padlina, dno, ........ tak bardzo absorbuje media, powinno się takie coś całkowicie ignorować i stosować pełen ostracyzm
  • Cyborg28 2018-01-24 12:47:14
    Władze III R P powinny szanować dorobek prawny i wykonawczy wypracowany przez naszych patriotycznych przodków z czasów Insurekcji Kościuszkowskiej, gdy mieli oni dość występowania przeciw polskiej racji stanu, pospolitej zdrady Ojczyzny, zawłaszczania majątku narodowego, zbrodniom oraz wchodzenia w konszachty z wrogimi potęgami przeciw niepodległości I R P. W r. 1794 ustanowiono specjalne prawo dla ratowania Ojczyzny i powołano Sądy Kryminalne celem skazywania na szubienicę zdrajców, korupcjonistów i zbrodniarzy. Sądy te w krótkim czasie skazały na powieszenie największych zdrajców i przestępców I R P. Jeśli jakiś ścigany wyrokiem sądowym przestępca uciekł za granicę, wtedy wieszano jego portret, co oznaczało jego pohańbienie oraz zapowiedź, że zostanie on powieszony, gdy znajdzie się w zasięgu władz Insurekcji. Takie wieszanie portretu uwiecznił na swym obrazie malarz Norblin. Dziś trzeba dokonać rekonstrukcji językowej tamtego prawa i przekazać je do realizacji bezrobotnemu Trybunałowi Stanu. Ponieważ politycy bojący się o swe skóry karę śmierci znieśli, obecnych neotargowiczanów należy skazywać na dożywocie bez nawiasów.
  • reality szoł 2018-01-24 11:42:56
    Czarnecki to "obatel " pierwszego sortu, którego żadne zasady moralne i etyczne nie obowiązują.
  • Warszawa 2018-01-24 10:29:54
    pan Czarnecki to zwykłe bydło - dające złą opinię o Polsce.Nasuwa się tylko pytanie - dlaczego taki pajac z zerową wiedzą i wykształceniem reprezentuje mój kraj w Brukseli ?
  • WoWa 2018-01-24 09:22:09
    Pan Czarnecki jest wystarczająco inteligentny żeby dostrzec, że Polska pod rządami PIS zmierza w kierunku dyktatury. Obowiązkiem prawdziwych patriotów jest alarmowanie o takiej sytuacji nawet, gdyby było od tego jeszcze daleko. Komentarz Pana Czarneckiego pomijając treść jest zwyczajnie chamski. Pan Czarnecki w wielu kwestiach dotyczących sytuacji w kraju kłamie i aż dziw, że są jeszcze ludzie którzy chcą z nim robić wywiady.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA