REKLAMA

Straż Marszałkowska po nowemu

  • Autor: Włodek Kaleta
  • 24 stycznia 2018 17:54
Straż Marszałkowska po nowemu Funkcjonariusze będą mieli prawo do legitymowania i zatrzymywania osób stwarzających w sposób "oczywisty" bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także osób "w sposób rażący naruszających porządek publiczny" (Fot. Wikipedia)

Sejmowa Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych (ASW) przyjęła podczas posiedzenia 23 stycznia sprawozdanie Podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw wprowadzających zmiany w dotychczasowym funkcjonowaniu Straży Marszałkowskiej (SM). Z jednego powodu prace nad tymi projektami mogą dziwić.

  • Nowe przepisy normujące działania Straży Marszałkowskiej mają łączyć różne frakcje parlamentarne.
  • Straż Marszałkowska nie będzie chroniła posłów i senatorów poza terenem i obiektami Sejmu. Ten przepis zniknął z projektu.
  • Funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej, obok środków przymusu bezpośredniego, będą mieli prawo do używania broni palnej.

Największym zaskoczeniem w procedowaniu ustaw dotyczących Straży Marszałkowskiej okazał się znaczny konsensus co do przepisów, jaki udało się posłom wypracować - po raz pierwszy od wielu miesięcy - w ostatecznej wersji projektów. Zdaniem Arkadiusza Czartoryskiego, przewodniczącego komisji nadzwyczajnej rozpatrującej poprawki do tych aktów prawnych, nowe przepisy normujące działania Straży Marszałkowskiej mają łączyć różne frakcje parlamentarne.

Konsensus, który warto chwalić

- Jesteśmy w sytuacji dużego konsensusu - zapewniał Arkadiusz Czartoryski. - Podczas prac w podkomisji doszliśmy do porozumienia międzyklubowego dzięki uwzględnieniu zgłaszanych wątpliwości, zwłaszcza ze strony klubów opozycyjnych, co do zapisów dotyczących ochrony posłów i senatorów, których na polecenie Marszałka Sejmu funkcjonariusze mieli chronić również poza terenem i obiektami Sejmu. Ten przepis zniknął z projektu.

Przewodniczący przypomniał, że nie będzie również rekomendować Sejmowi artykułu, który dawał Straży Marszałkowskiej uprawnienia pozwalające korzystać z pomocy osób niebędących funkcjonariuszami. Ten zapis również wykreślono z projektu.

Projekt ustawy, która w pierwotnej wersji trafiła do Sejmu, znacznie rozszerzał uprawnienia Straży Marszałkowskiej. Według nowych zapisów Straż Marszałkowska miała być kolejną specsłużbą, mogącą działać poza terenem parlamentu, korzystać z informacji opłacanych informatorów z zewnątrz przy budowaniu własnej płatnej agentury i zakuwać intruzów w kajdanki, używać pałki czy paralizatora. Część z tych zapisów wykreślono z projektu ustawy.

Jak najszybciej do Sejmu

Procedowanie tych szczególnie ważnych dla Straży Marszałkowskiej ustaw nabrało w ostatnich dniach zdecydowanego tempa. W poniedziałek (22 stycznia) obradowała podkomisja nadzwyczajna zajmująca się przepisami wprowadzającymi zmiany w dotychczasowym funkcjonowaniu Straży Marszałkowskiej. Następnego dnia sprawozdanie podkomisji wraz z poprawkami przyjęła Komisja ASW.

Przewodniczący Czartoryski uzasadniał to potrzebami wynikającymi z harmonogramu pracy. Szybkie przyjęcie tych ustaw ma pozwolić na ich procedowanie przez Sejm podczas najbliższego posiedzenia Sejmu, które zaczyna się 25 stycznia.

Obowiązki liczne i szczególne

Nowe obowiązki Straży Marszałkowskiej, obok rezygnacji z ochrony posłów i senatorów, wynikają również z przejęcia przez funkcjonariuszy części nowych obowiązków BOR, jak np. prowadzenie rozpoznania pirotechniczno-radiologicznego osób, pojazdów, terenów i obiektów Sejmu oraz Senatu.

To także nowe uprawnienia do podejmowania działań zmierzających do neutralizacji zagrożeń i wykrywania urządzeń podsłuchowych na terenach, w obiektach i w urządzeniach będących w zarządzie Kancelarii Sejmu oraz zarządzie Kancelarii Senatu.

Nie tylko kajdanki

SM ma także w obowiązkach konwojowanie pieniędzy, mienia i dokumentów. Posłowie zaproponowali, aby funkcjonariusze SM mieli możliwość korzystania z informacji o osobach i zagrożeniach posiadanych przez policję, ABW, AW, SG, SKW, SWW, ŻW, SOP, a także gromadzenia i przetwarzania informacji mogących wpłynąć na realizację jej zadań.

Funkcjonariusze będą mieli prawo do dokonywania kontroli osobistej i przeglądania bagaży, legitymowania, zatrzymywania osób stwarzających w sposób "oczywisty" bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także osób "w sposób rażący naruszających porządek publiczny".

Czytaj też: Prezydent Warszawy o reprywatyzacji: Często analizuję, czy mogłam przejrzeć postępowanie nieuczciwych urzędników

Wciąż przysługuje im prawo użycia środków przymusu bezpośredniego, m.in. kajdanek, pasa obezwładniającego, siatki obezwładniającej, pałki służbowej, ręcznych miotaczy gazu oraz środków obezwładnienia osób za pomocą energii elektrycznej. Zapisano także w ustawie prawo do używania przez funkcjonariuszy broni palnej.

Czy rok wystarczy na zmiany?

Według Mariusza Cichomskiego, wicedyrektora w Departamencie Porządku Publicznego MSWiA, rok na przejęcie nowych obowiązków jest wystarczający.

Tak podpowiadają doświadczenia z przekazywania zadań przy zmianie ustawy o Służbie Ochrony Państwa (dawny BOR) związanych z ochroną placówek dyplomatycznych, które zostały przekazane częściowo Żandarmerii Wojskowej i MSZ, oraz obiektów specjalnych, które przejęło wojsko. We wszystkich przypadkach przyjęto maksymalny roczny termin, a było to zadanie znacząco trudniejsze od przejęcia obowiązków pirotechniczno-radiologicznych.

Czytaj też: Zarządca Spodka i MCK przygotowuje się do szczytu klimatycznego

Komendant Straży Marszałkowskiej Piotr Rękosiewicz przypomniał jednak, że nowe zadania Straży Marszałkowskiej oraz ich zakres nie są adekwatne do zmian w innych formacjach. Powstająca Straż Marszałkowska to zupełnie nowa służba, o nieporównywalnie większym zakresie zadań niż może to się wydawać z obserwacji funkcjonariuszy stojących przy bramkach technicznych.

Przeważył pogląd MSWiA - rok wystarczy

Według Jarosława Zielińskiego, wiceministra w MSWiA, należy pozostać przy bardziej ambitnym podejściu do problemu i zapisać na przejęcie przez Straż Marszałkowską spraw związanych m.in. z zabezpieczeniem pirotechniczno-radiologicznym termin 12 miesięcy.

- To okres ambitny, ale wystarczający. Nie są to zadania bardzo skomplikowane. Powiedzmy sobie szczerze, jeśli służba nie przygotuje się do tego w ciągu roku, to można w zasadzie powiedzieć, że może mieć z tym kłopoty również w ciągu dwóch lat - argumentował wiceminister Zieliński.

Ostatecznie przyjęto poprawkę w wersji przedstawionej przez MSWiA.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (3 komentarzy)

  • Bojący się terroru 2018-01-25 12:26:15
    Prośba o podanie pełnych nazw wszystkich "służb"jest słuszna, acz niepełna. Ja np. prosiłbym PT Redakcję Parlamentarny.pl o podanie nie tylko pełnych nazw "spec-służb", lecz także ich telefonów alarmowych. Chodzi o to, że przed szczytowaniem NATO P P zabrała mi legalnie posiadany pistolet gazowy, więc w przypadku zagrożenia nożem czy to ze strony jakiegoś islamisty, czy wafelkowego nazisty czy też innego komunisty - chciałbym - po przekonaniu napastnika, aby mi dał jakiś czas przed poderżnięciem gardła - wiedzieć, do jakiej "spec-służby" mam dzwonić o poratowanie. Chodzi o to, aby mieć wybór, gdy telefon do PP będzie zajęty.
  • WoWa 2018-01-25 12:23:12
    2 lata obecnych rządów spowodowały zagrożenie dla posłów. Żadnej ochrony - może się wreszcie zastanowią co wyprawiają.
  • Stach Ostróżka 2018-01-25 11:06:42
    Jako podatnik wydający kasę na bezpieczeństwo, chciałbym wiedzieć, na co i za co płacę. Czy mógłbym więc prosić Szanowną Redakcję o "deszyfralizację" wymienionych w nazwie służb, tj. (cytuję z tekstu): " ABW, AW, SG, SKW, SWW, ŻW, SOP", a może przy okazji innych, jeśli są?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA