REKLAMA

To może być ostatnia zmiana czasu w historii Polski? Kosiniak-Kamysz: Jesteśmy o krok od likwidacji

  • Autor: PAP/AT
  • 21 marca 2018 08:55
To może być ostatnia zmiana czasu w historii Polski? Kosiniak-Kamysz: Jesteśmy o krok od likwidacji Na sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych zatrzymanie czasu letniego na stałe poparły wszystkie kluby - zaznaczył lider PSL (Władysław Kosiniak-Kamysz, fot.kosiniakkamysz.pl)

Polska mogłaby przyjąć regulacje w zakresie zmiany czasu jeszcze przed podjęciem tej decyzji na poziomie europejskim. Według opinii Biura Analiz Sejmowych taka zmiana jest możliwa. Nie stoi to w sprzeczności z prawem unijnym - powiedział szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz.

  • Jesteśmy o krok od tego, by przegłosować projekt likwidacji zmiany czasu - powiedział szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.
  • Na komisji poparły go wszystkie kluby teraz wszystko zależy od dobrej woli marszałka Sejmu, abyśmy mogli przejść do drugiego czytania i go przegłosować - dodał.
  • Marszałek mówił, że chce zaczerpnąć opinii ze strony innych państw Grupy Wyszehradzkiej. Rozumiemy to, ale już trochę czasu upłynęło - zaznaczył.

Mówiąc w radiowej Jedynce o tym, że jego partia chciałaby zostać przy czasie letnim, prezes PSL podkreślił, że inicjatywy zmiany przepisów w tym zakresie mają miejsce "i na poziomie krajowym, i na poziomie europejskim".

W lutym Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wzywa do przeprowadzenia dogłębnej oceny dokonywanej dwa razy do roku zmiany czasu oraz, jeśli to konieczne, do zmiany przepisów. W odpowiedzi na to Komisja Europejska zadeklarowała, że jest gotowa zająć się ponownie kwestią zmiany czasu, nie wykluczając nowelizacji dyrektywy w tej sprawie.

"Na poziomie krajowym jesteśmy, można powiedzieć, o krok. To tylko dobra wola marszałka teraz" - powiedział Kosiniak-Kamysz, przypominając, że na sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych zatrzymanie czasu letniego na stałe poparły wszystkie kluby. "Teraz jest nasz wniosek o to, aby marszałek przeszedł do drugiego czytania i żebyśmy mogli przegłosować ustawę. Ten wniosek nawet będzie głosowany na tym posiedzeniu Sejmu, bo go złożyliśmy już kilka miesięcy temu" - powiedział.

Czytaj też: Weekend zmiana czasu z zimowego na letni

"Marszałek mówił, że chce zaczerpnąć opinii ze strony innych państw Grupy Wyszehradzkiej. Rozumiemy to, ale już trochę czasu upłynęło" - ocenił Kosiniak-Kamysz.

Odnosząc się do rezolucji przyjętej przez Parlament Europejski, Kosiniak-Kamysz stwierdził, że Polska mogłaby przyjąć regulacje w zakresie zmiany czasu jeszcze przed podjęciem tej decyzji na poziomie europejskim. "Według opinii Biura Analiz Sejmowych taka zmiana jest możliwa. Nie stoi to w sprzeczności z prawem unijnym" - ocenił.

O ustaleniach dotyczących czasu letniego mówi unijna dyrektywa z 2001 r., która harmonizuje datę i czas jego wprowadzenia we wszystkich państwach członkowskich. Uzasadnieniem jest sprawne funkcjonowanie nie tylko transportu i komunikacji, ale również innych sektorów przemysłu, które wymagają stałego, długookresowego planowania.

Rozróżnienie na czas zimowy i letni stosuje się w blisko 70 krajach na świecie. Obowiązuje we wszystkich krajach europejskich, z wyjątkiem Islandii i Białorusi. W 2014 roku ze zmiany czasu zrezygnowała Rosja.

W Polsce zmiana czasu została wprowadzona w okresie międzywojennym, następnie w latach 1946-49 i 1957-64; obecnie obowiązuje nieprzerwanie od 1977 roku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Polifem 2018-03-21 22:10:34
    Zacząłem czytać z wielkim zaciekawieniem i już się nawet ucieszyłem myśląc, że mówiąc "Jesteśmy o krok od likwidacji" Siniakamysz ma na myśli własną partię! Skoro PSL nie ma już nic rozsądnego do zaproponowania ani nic ciekawego do powiedzenia i nie ma nic co by mógł ukraść i z kim zawiązać koalicję, chociaż zdolność koalicyjną ma, jak zawsze w 120 procentach, to i takie tematy mu nie śmierdzą. Na bezrybiu i ... zmiana czasu dobra.
  • Cyklop28 2018-03-21 12:53:14
    Zanim uwaga, najpierw cytata: "Polska mogłaby przyjąć regulacje w zakresie zmiany czasu jeszcze przed podjęciem tej decyzji na poziomie europejskim. Według opinii Biura Analiz Sejmowych taka zmiana jest możliwa. Nie stoi to w sprzeczności z prawem unijnym - powiedział szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz." Wypowiedź szefa ludowców jest jednym z wielu dowodów na to, że po przyjęciu Traktatów Lizbońskich w III RP Polska NIE ma już praw suwerennych. Okazuje się bowiem, że nawet przed ustawieniem zegarka Polak musi wziąć pokornie pod uwagę, czy jest na to zgoda Brukseli. Skoro tak jest, to trzeba odesłać do lamusa historii Sejm, Senat, prezydenta i rząd, a na ich miejsce "wyjednać" przysłanie nam z UE jej gubernatora z gronem tłumaczy, aby wprowadzał w życie wytyczne Brukseli. Zaoszczędzimy wtedy na wyborach, referendach i utrzymywaniu kupy polityków moc pieniędzy, z których przynajmniej część "kapnie" na podwyższenie niskiej stopy życiowej rodaków. Nazwa "tego kraju" także powinna odpowiadać rzeczywistości. Ponieważ UE "kręcą" Niemcy, nazwa ta mogłaby brzmieć: "Wschodnia Marchia UE".



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA