REKLAMA

Wiceszef MSZ: przyjmujemy z satysfakcją zdecydowane działania sojuszników

  • Autor: wnp.pl PAP/PS
  • 14 kwietnia 2018 12:55
Wiceszef MSZ: przyjmujemy z satysfakcją zdecydowane działania sojuszników Atak sojuszniczy był sygnałem skierowany do wszystkich, którzy posiadają jeszcze broń chemiczną. Fot. mat. pras.

Polska przyjmuje z satysfakcją zdecydowane działania przeciwko stosowaniu broni chemicznej - powiedział wiceminister spraw zagranicznych Bartosz Cichocki. Międzynarodowa operacja militarna w Syrii to - jak ocenił – „ważny sygnał” dla reżimów, które rozpatrywałyby jej użycie.

Połączone wojska amerykańskie, brytyjskie i francuskie przeprowadziły nad ranem w sobotę serię nalotów w Syrii. Była to akcja odwetowa za użycie broni chemicznej podczas ataku 7 kwietnia w mieście Duma, na wschód od Damaszku, w którym zginęło ponad 60 osób.

Siły zbrojne USA podały, że celem bombardowań był wojskowy ośrodek naukowo-badawczy w Damaszku, zajmujący się technologią broni chemicznej oraz składy znajdujące się na zachód od miasta Hims.

Zachód podjął decyzję: pierwsza fala nalotów w Syrii

„Liczymy na to, że precyzyjna operacja wojskowa wymierzona w infrastrukturę produkcji i stosowania broni chemicznej zostanie skutecznie zneutralizowana, że będzie to także ważny sygnał dla innych reżimów, które ewentualnie rozpatrywałyby użycie broni chemicznej” - powiedział Cichocki, odnosząc się do działań USA, Wielkiej Brytanii i Francji.

Podkreślił, że broń chemiczna „powinna zniknąć z rzeczywistości międzynarodowej”.

„Polska jako niestały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ, ale także jako państwo od lat zaangażowane w zwalczanie broni chemicznej, z satysfakcją przyjmuje zdecydowane działania przeciwko tej broni masowego rażenia” - dodał.

Pytany, czy MSZ wiedziało o planach ataku, Cichocki odpowiedział, że władze Polski były konsultowane i uprzedzane przez jej uczestników. Zapewnił zarazem, że nie było prośby o udział Polski w operacji.

Pytany, czy użycie siły w Syrii oznacza, że środki dyplomatyczne zawiodły, jeśli chodzi o nacisk na Baszara el-Asada, wiceminister przypomniał, że zeszłotygodniowa próba przyjęcia w tej sprawie rezolucji RB ONZ została zablokowana przez Rosję.

„W tej sytuacji uważamy, że nieunikniona była reakcja kilku państw bo nie możemy się godzić z tym, by bezkarnie używano broni masowego rażenia na świecie” - oświadczył Cichocki.

Wiceszef MSZ był też w tym kontekście pytany, czy operacja w Syrii to sygnał skierowany także do Federacji Rosyjskiej.

„To jest sygnał skierowany do wszystkich, którzy jeszcze posiadają broń chemiczną, którzy byliby gotowi jej używać” - odparł Cichocki. Pytanie o Rosję ocenił jako „zasadne”.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA