REKLAMA

Wiele zatrzymań demonstrujących w Rosji

  • Autor: wnp.pl PAP/PS
  • 28 stycznia 2018 21:30
Wiele zatrzymań demonstrujących w Rosji Demonstracje w sprawie bojkotu wyborów prezydenckich w Rosji oceniane są za sukces opozycjonistów. Fot. Shutterstock.

Policja rosyjska zatrzymała w ponad 80 miastach około 250 osób, gromadzących się pod hasłem bojkotu wyborów prezydenckich 18 marca. Do manifestacji wezwał opozycjonista Aleksiej Nawalny, który także został zatrzymany - w Moskwie.

Szacunki dotyczące zatrzymanych podała organizacja OWD-Info, która zbiera dane o osobach przewiezionych na komisariaty.

Według danych policji, w niedzielnych demonstracjach udział wzięło w całym kraju ok. 3500 osób,  w tym w Moskwie – ok. tysiąc.

Tymczasem współpracownicy Nawalnego i sami uczestnicy mówią o około 6 - 7 tysiącach, a w Petersburgu na ok. 2 tysiące.

Demonstracje odbywały się w większości miast za zgodą władz lokalnych. Jednak nawet tam, gdzie takiej zgody nie było, jak w Moskwie i Petersburgu, gdzie protesty mają największe znaczenie, policja unikała masowych i brutalnych zatrzymań. W stolicy Rosji aresztowano około 15 osób, w Petersburgu - około 10.

W Moskwie policjanci wyciągnęli Nawalnego z otaczającego go tłumu zaledwie kilka minut po tym, jak opozycjonista pojawił się na ulicy Twerskiej. Tak jak na wcześniejszych demonstracjach, które zwoływał Nawalny w stolicy, zasada pochodu polegała na tym, by uczestnicy przychodzili w dowolny punkt Twerskiej i dalej maszerowali wzdłuż tej arterii.

Wieczorem współpracownicy opozycjonisty powiadomili, że pozostanie on przez najbliższe dwie doby na komisariacie policji w dzielnicy Jakimanka. W sporządzonym protokole policja stwierdza, że został zatrzymany z powodu wykroczenia administracyjnego - naruszenia trybu zgromadzeń.

Wcześniej w niedzielę zatrzymanych zostało kilku pracowników, założonej przez Nawalnego, Fundacji Walki z Korupcją. Policja zabrała ich, forsując drzwi wejściowe i powołując się na informację o podłożonej bombie.

Politolog Nikołaj Pietrow w komentarzu w niezależnej telewizji Dożd ocenił demonstracje jako sukces Nawalnego. „Sukces nie polegał na tym, ile dokładnie ludzi wyszło. Zademonstrowano, że także w sytuacji, gdy - jakby się wydawało - Centralna Komisja Wyborcza już ogłosiła decyzję i Nawalny nie ma żadnego sposobu, by zarejestrować się (jako kandydat), to stworzona przez opozycjonistę infrastruktura działa”- powiedział politolog.

Nawalny wezwał do bojkotu wyborów prezydenckich, gdy CKW oceniła, że opozycjonista nie ma obecnie biernego prawa wyborczego ze względu na ciążące na nim wyroki sądowe i nie będzie mógł brać w nich udziału.

Moskiewscy komentatorzy oceniają, że policja celowo unikała brutalnych zatrzymań, by nie nadawać rozgłosu protestom w okresie przedwyborczym.

Podczas protestów w Rosji zatrzymano ok. 1000 osób, w tym Nawalnego

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA