REKLAMA

Zabójstwo premiera Piotra Jaroszewicza i jego żony: Zatrzymano podejrzanych

  • Autor: PAP/AT
  • 14 marca 2018 14:50
Zabójstwo premiera Piotra Jaroszewicza i jego żony: Zatrzymano podejrzanych Piotr Jaroszewicz (fot.wikipedia.org/Verhoeff, Bert/Anefo)

To nieprawdopodobnie rzadki przypadek, kiedy po 26 latach, gdy właściwie wszyscy pogodzili się w jakimś stopniu, że sprawcy zabójstwa premiera PRL Piotra Jaroszewicza i jego żony Alicji nigdy nie zostaną wykryci, okazuje się nagle, że zbrodniarze staną przed sądem – ocenił Jerzy Jachowicz, dziennikarz śledczy.

  • Do krakowskiego Sądu Okręgowego wpłynęły wnioski prokuratury o aresztowanie dwóch podejrzanych o udział w zabójstwie Piotra i Alicji Jaroszewiczów: Marcina B. oraz Roberta S. – poinformowała Grażyna Rokita z biura prasowego sądu.
  • Ujęcie podejrzanych o zabójstwo premiera PRL Piotra Jaroszewicza i jego żony Alicji, to niebywała wiadomość i niebywały sukces – ocenia Jerzy Jachowicz, dziennikarz śledczy.
  • Według niego, wszystko wskazuje na to, że to prawdziwi sprawcy zbrodni z 1992 r., związani z tzw. "gangiem karateków", a motywem był rabunek.
  • Jak poinformował prokurator generalny Zbigniew Ziobro, w sprawie powołany został specjalny zespół prokuratorów z zastępcą prokuratora generalnego na czele, który współpracował z prokuratorem okręgowym "celem weryfikacji tych przełomowych, niezwykle ważnych ustaleń".

"Muszę przyznać, że to piorunująca wiadomość, o ogromnym ciężarze gatunkowym, jeśli chodzi o dzieje polskiej kryminalistyki. To nieprawdopodobnie rzadki przypadek, kiedy po 26 latach, gdy właściwie wszyscy pogodzili się w jakimś stopniu, że sprawcy zabójstwa Jaroszewiczów nigdy nie zostaną wykryci, okazuje się nagle, że zbrodniarze staną przed sądem" - powiedział Jachowicz.

Ujęcie podejrzanych to efekt sprawnie prowadzonego innego śledztwa

Odnosząc się do informacji Prokuratury Okręgowej w Krakowie, która podała w środę, że trzem mężczyznom postawiła zarzuty zabójstwa b. premiera PRL Piotra Jaroszewicza i jego żony Alicji, a dwaj podejrzani przyznali się do winy, dziennikarz śledczy ocenił, że "to najprawdopodobniej prawdziwi zbrodniarze, bo jeżeli ktoś przyznaje się do winy, i to do takiej zbrodni, to znaczy, że najprawdopodobniej jest sprawcą". "To niebywała wiadomość, niebywały sukces" - dodał Jachowicz.

Zwrócił on jednocześnie uwagę, że obecne ustalenia prokuratury, dotyczące zabójstwa Jaroszewiczów i podejrzanych o dokonanie tego przestępstwa, to efekt "bardzo sprawnie i skutecznie prowadzonego innego śledztwa", w ramach którego na przełomie w 2017 r. ujęto mężczyznę i kobietę - sprawców porwania, blisko rok wcześniej, 10-letniego chłopca z Krakowa, którzy następnie przyznali się także do uprowadzenia w 2013 r. 76-letniego krakowskiego biznesmena.

"Para wskazała miejsce w podkrakowskim lesie, gdzie mieli przetrzymywać biznesmena. Znaleziono tam skrzynię, a w niej zwłoki biznesmena, będące już w znacznym rozkładzie. W czasie kolejnych przesłuchań policja słusznie założyła, że ta skrzynia, w której znaleziono zwłoki, była tak duża, tak ciężka, że ta dwójka porywaczy nie byłaby w stanie poradzić sobie z jej przemieszczaniem. Przyciśnięta para wydała 61-letniego Dariusza S., mieszkańca Radomia, związanego z +gangiem karateków+. Nie wiadomo, pod jakim wpływem, ale przyznał się on do tego, że był jednym z zabójców Jaroszewiczów i jednocześnie ujawnił nazwiska dwóch innych sprawców, których złapano. I jeden, z tych dwóch wskazanych, także się przyznał" - podkreślił Jachowicz.

Według niego, "jeżeli dwóch sprawców przyznaje się do winy, to jest już bardzo ważny punkt śledztwa", zwłaszcza, że obaj byli poddani badaniu na wariografie, które nie wykazało, iż konfabulują. "Najprawdopodobniej mamy do czynienia z rzeczywistymi sprawcami" - powiedział dziennikarz śledczy. Zauważył przy tym, że "gang karateków" to grupa przestępcza, działająca w latach 90. XX wieku w całej Polsce, mająca na sumieniu bardzo wiele brutalnych napadów rabunkowych, w trakcie których ofiary były często torturowane.

Motyw rabunkowy bardzo prawdopodobny

Jachowicz przypomniał, że członkowie grupy poznali się w sekcji karate AZS przy dawnej Wyższej Szkole Inżynierskiej w Radomiu i stąd wzięła się jej potoczna nazwa - "gang karateków". "Istotnie jest, że Dariusz S. tam właśnie rozpoczynał swoją działalność przestępczą. Być może był jednym z twórców tej grupy, która funkcjonowała od 1993 r., mniej więcej do 1995 r., początku 1996 r. Był brutalnym bandytą" - dodał.

Zdaniem Jachowicza, motyw rabunkowy, który wymieniła krakowska Prokuratura Okręgowa w kontekście zabójstwa Jaroszewiczów, "jest bardzo prawdopodobny", zarówno z uwagi na okoliczności napadu na willę małżeństwa w Aninie w 1992 r., jak również ze względu na późniejszą działalność "gangu karateków".

"Nie budowałbym wersji rozszerzającej poza motyw rabunkowy, dlatego, że to byli zdeklarowani bandyci. W domu Jaroszewiczów sprawcy szukali kosztowności. Ostatecznie zadowolili się pieniędzmi. Syn Piotra Jaroszewicza - Andrzej, mówił o zwróconej wcześniej pożyczce, kilkadziesiąt tysięcy dolarów. I najprawdopodobniej sprawcy znaleźli te pieniądze, co było dla nich ogromną zdobyczą, niespodziewaną. W związku z tym pozostawili wiele rzeczy, które mogły się wydawać atrakcyjne. Zdawali sobie też sprawę, że każda rzecz wyniesiona z tego domu może naprowadzić na ich ślad przy próbie jej spieniężenia" - powiedział Jachowicz.

Jest wniosek o areszt ws. zabójstwa Jaroszewiczów

Do krakowskiego Sądu Okręgowego wpłynęły wnioski prokuratury o aresztowanie dwóch podejrzanych o udział w zabójstwie Piotra i Alicji Jaroszewiczów: Marcina B. oraz Roberta S. – poinformowała w środę (14 marca) Grażyna Rokita z biura prasowego sądu.

Złożenie wniosków zapowiadał w środę minister sprawiedliwości - prokurator generalny Zbigniew Ziobro podczas briefingu prasowego w Krakowie na temat podejrzanych o dokonanie zbrodni sprzed 26 lat w Aninie.

Zarzuty zabójstwa byłego premiera PRL Piotra Jaroszewicza i jego żony Alicji oraz rozboju postawiono trzem podejrzanym: Dariuszowi S., Marcinowi B. oraz Robertowi S. Dariusz S. przebywa już w areszcie. Wnioski o zastosowanie aresztu tymczasowego dotyczą Marcina B. i Roberta S.

Zarzucane im przestępstwa zagrożone są karą co najmniej 8 lat pozbawienia wolności.

Dwóch z podejrzanych przyznało się do zarzutów i podało szczegóły, które nie były podawane w mediach ani podczas procesu w tej sprawie i które wskazywały, że byli oni na miejscu zdarzenia i brali w tym udział.

Na ślad podejrzanych o dokonanie tej zbrodni krakowska prokuratura natrafiła w toku śledztwa dotyczącego porwań dla okupu, w tym małego chłopca.

Jak poinformował podczas briefingu Ziobro, w sprawie powołany został specjalny zespół prokuratorów z zastępcą prokuratora generalnego prok. Krzysztofem Sierakiem na czele, który współpracował z prokuratorem okręgowym "celem weryfikacji tych przełomowych, niezwykle ważnych ustaleń". W toku śledztwa w sprawie zabójstwa małżeństwa Jaroszewiczów dokonano szeregu czynności dowodowych. Analizowano także inne postępowania prowadzone przez prokuraturę, w których sposób działania sprawców był podobny, jak w przypadku zabójstwa byłego premiera PRL i jego żony sprzed 26 lat.

Z zebranych dowodów wynika, że podejrzani włamali się do domu byłego premiera i jego żony, obezwładnili ich i brutalnie znęcali się nad nimi. Działając wspólnie i w porozumieniu, zabili Piotra Jaroszewicza. Zabójstwa jego żony dopuścił się następnie Robert S. - informowała w środę w komunikacie prasowym Prokuratura Krajowa.

Podczas briefingu w Krakowie podano równocześnie pierwsze informacje dotyczące zarówno motywów, jak i przebiegu zbrodni. Prawdopodobny jest motyw rabunkowy, ale brane są pod uwagę również inne motywy.

Podejrzani to członkowie tzw. gangu karateków, który w latach 1993-95 dokonał kilkudziesięciu wyjątkowo brutalnych napadów rabunkowych w całej Polsce

Podejrzany Dariusz S. został doprowadzony do prokuratury z aresztu śledczego, w którym przebywa w związku z innym postępowaniem, a Robert S. - z zakładu karnego, gdzie również przebywał w związku z inną sprawą. Trzeci ze sprawców, Marcin B., został zatrzymany na polecenie prokuratora w miniony poniedziałek, 12 marca 2018 roku.

Ziobro: Prokuratorzy i policjanci dokonali przełomu

"Wszystko wskazuje dzisiaj - choć ta sprawa będzie rozstrzygana przez sąd - że prokuratorzy i policjanci pracujący nad sprawą dokonali przełomu i doprowadzili do postawienia zarzutów kryminalnych trzem sprawcom zabójstwa" - mówił prokurator generalny Zbigniew Ziobro podczas briefingu.

Małżeństwo Jaroszewiczów zamordowano w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 r. w ich willi w warszawskim Aninie. Byłemu premierowi bandyci zacisnęli na szyi rzemienną pętlę; przedtem go maltretowali. Jego żona Alicja Solska-Jaroszewicz zginęła od strzału w głowę z bliskiej odległości ze sztucera męża.

Pierwotnie w sprawie w kwietniu 1994 r. zatrzymano cztery osoby, cztery lata Sąd Wojewódzki w Warszawie ich uniewinnił z braku. W 2000 r. wyrok uniewinniający utrzymał Sąd Apelacyjny w Warszawie.

W połowie zeszłego roku do badania zabójstwa Jaroszewiczów powróciła Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. Wszczęcie śledztwa było możliwe po przekazaniu do prokuratury materiałów dotyczących ujawnienia w mediach uznawanych za zagubione śladów kryminalistycznych ze sprawy dotyczącej tej zbrodni. Jak poinformowano w środę, zarzuty postawione w sprawie są efektem współpracy prokuratur w Krakowie, Warszawa-Praga oraz policji.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.