REKLAMA

Zachód podjął decyzję: pierwsza fala nalotów w Syrii

  • Autor: wnp.pl PAP/PS
  • 14 kwietnia 2018 07:08
Zachód podjął decyzję: pierwsza fala nalotów w Syrii Nalot był wcześniej zapowiedziany i miał związek z atakiem chemicznych sił rządowych. Fot. mat. pras.

Przewodniczący kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA gen. Joseph Dunford ogłosił zakończenie pierwszej fali nalotów Syrii. Podczas konferencji w Waszyngtonie poinformował, że celem były dwa obiekty: ośrodek badawczy i składy broni chemicznej.

„Atak rozpoczął się o godz. 4 czasu lokalnego w Syrii (o godz. 3 czasu polskiego). Był przeprowadzony wspólnie z siłami zbrojnymi Wielkiej Brytanii i Francji, które były zintegrowane już na pierwszym etapie planowania operacji” - oświadczył.

Jak podkreślił, cele, które objęto atakami z powietrza, były ściśle związane z programami zbrojeń chemicznych władz syryjskich.

Chodziło o wojskowy ośrodek naukowo-badawczy w Damaszku, w którym prowadzono badania i eksperymenty związane z technologią broni chemicznej i biologicznej, a także składy znajdujące się na zachód od miasta Hims.

 Syria. W ataku chemicznym zginęło kilkadziesiąt osób

Poproszony o ustosunkowanie się do informacji podanej przez Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, że władze syryjskie zdołały ewakuować przed kilkoma dniami broń chemiczną ze składów, które były celem sobotniego ataku rakietowego, gen. Dunford powiedział, że „nic mu o tym nie wiadomo”.

Przewodniczący kolegium szefów sztabów sił zbrojnych zaznaczył też, że cele dobrano w taki sposób, aby nie doszło do jakiejkolwiek kolizji z siłami rosyjskimi i aby uniknąć ofiar wśród ludności cywilnej.

„Powiadomiliśmy Rosjan, że będziemy wykorzystywać syryjską przestrzeń powietrzną, ale nie koordynowaliśmy i nie uzgadnialiśmy z nimi naszej operacji” - podkreślił generał Dunford.

„Wydałem rozkaz rozpoczęcia precyzyjnych uderzeń z powietrza na cele w Syrii w ramach odwetu za domniemany atak z użyciem gazu, który spowodował 7 kwietnia śmierć co najmniej 60 osób” - powiedział prezydent USA Donald Trump w wystąpieniu telewizyjnym.

Donald Trump ostrzegł Rosję ws. Syrii i zaproponował pomoc

Prezydent zaznaczył, że atakowane są cele związane z syryjskim programem broni chemicznej. Podkreślił, że Waszyngtonowi nie chodzi o utrzymanie jakiejkolwiek obecności USA w Syrii.

Prezydent Trump podkreślił, że naloty odwetowe w Syrii są bezpośrednią konsekwencją niedotrzymania przez Rosję danego słowa w sprawie likwidacji broni chemicznej w Syrii.

"Nie byłoby ich, gdyby Rosja nie poniosła porażki w swych planach powstrzymania Baszara el-Asada przed sięgnięciem po broń chemiczną" - zaznaczył Donald Trump.

Brytyjska premier Theresa May poinformowała w sobotę nad ranem, że wydała zgodę dla wojska na rozpoczęcie "skoordynowanych i wymierzonych ataków" odwetowych mających na celu osłabienie reżimu Baszara el-Asada w Syrii i jego zdolności do ataków chemicznych.

Z kolei w wystąpieniu publicznym prezydent Francji Emmanuel Macron, informując, że wydał rozkaz rozpoczęcia francuskiej interwencji militarnej w Syrii u boku Amerykanów i Brytyjczyków podkreślił, że  "Nie możemy pozwolić na dalszą banalizację użycia broni chemicznej".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA