Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Agrokor - chorwacki potentat spożywczy - na skraju bankructwa

Marta Szpala • 03-10-2017 15:33
Agrokor - chorwacki potentat spożywczy - na skraju bankructwa

Proces restrukturyzacji komplikuje polityka największego kredytodawcy Agrokoru rosyjskiego Sberbanku, który w sześciu państwach złożył pozwy domagając się spłaty zadłużenia od spółek - córek koncernu.

Fot. Damir Sencar / Shutterstock.com

Agrokor - największa spółka prywatna w Chorwacji działająca głównie w branży handlowo-spożywczej - jest na skraju bankructwa. Upadek koncernu składającego się z ponad stu spółek ze znaczącym udziałem w handlu detalicznym i produkcji spożywczej na rynkach całego regionu Bałkanów oznaczałby poważne problemy dla lokalnych gospodarek.

  • Agrokor to największa firma chorwacka generująca ponad 15 proc. chorwackiego PKB i zatrudniająca łącznie 60 tys. osób w całym regionie.
  • Źródłem problemów koncernu było przejęcie słoweńskiej sieci handlowej Mercator w 2014 oraz rosnąca konkurencja na bałkańskim rynku detalicznym głownie ze strony niemieckiej sieci Schwartz Group.
  • Możliwe są trzy scenariusze: próba ratowania koncernu jako całości, bankructwo całej grupy lub wyprzedaż najbardziej dochodowych spółek holdingu.
W tym tygodniu ma zostać opublikowany audyt, który pozwoli ocenić rzeczywistą sytuację finansową spółki i będzie miał kluczowe znaczenie dla przyszłości firmy. Niezależnie od przyjętego modelu restrukturyzacji będzie to koniec dominacji koncernu na bałkańskich rynkach.

Działający głównie w branży handlowo-spożywczej Agrokor to największa firma chorwacka generująca ponad 15 proc. chorwackiego PKB i zatrudniająca łącznie 60 tys. osób w całym regionie. W 2015 miała odnotować przychód w wysokości 6,7 mld euro. Do Agrokoru należą m.in. wielkie sieci handlowe Konzum i Mercator mające znaczny udział w handlu detalicznym w Słowenii (30 proc.), Chorwacji (32 proc.), Czarnogórze (24 proc.), Bośni i Hercegowiny (14 proc.) oraz Serbii (14 proc.). Do koncernu należą także najwięksi w Chorwacji producenci: wody mineralnej (Jamnica d.d.), olejów jadalnych i majonezów Zvijezda d.d., lodów i mrożonek (Ledo d.d.) czy mięsa (PIK Vrbovec), a w regionie takie spółki jak Ledo Čitluk, Sarajevski kiseljak, Velpro Sarajevo, Frikom, Dijamant, Idea, Ledo Hungary and Fonyodi.

Skąd kłopoty?


Źródłem problemów koncernu Agrokor było przejęcie słoweńskiej sieci handlowej Mercator w 2014 oraz rosnąca konkurencja na bałkańskim rynku detalicznym głownie ze strony niemieckiej sieci Schwartz Group.

Dzięki przejęciu 53 proc. akcji Merkatora za 550 milionów euro w 2014 Agrokor stał się liderem w sektorze sprzedaży detalicznej w sąsiednich państwach - Słowenii, Czarnogórze, Bośni i Hercegowinie oraz Serbii, ale jednocześnie akwizycja spowodowała ogromny wzrost zadłużenia spółki. Równocześnie na rynkach bałkańskich pojawili się konkurenci z UE, co nie pozwoliło koncernowi zdyskontować w pełni korzyści z tej transakcji. W Chorwacji Konzum pozostaje w prawdzie liderem na rynku sprzedaży detalicznej posiadając 20-30 proc.udział w rynku jednakże jego dominacja sukcesywnie się zmniejsza na rzecz sieci Lidl (10-20 proc.) i Kaufland (5-10 proc.). Podobne procesy zachodzą w sąsiednich państwach.

Już w 2016 r. spółka miała problemy z terminowym regulowaniem należności wobec kontrahentów, emisją obligacji i obsługą zadłużenia w wysokości ponad 6,3 mld euro, w tym 1,6 mld euro mają stanowić kredyty bankowe (głównie rosyjskich Sberbank i VTB), a 2,2 mld euro stanowią przeterminowane płatności wobec dostawców. Bankructwo Agrokora pociągnęłoby za sobą upadłości lokalnych producentów i dostawców, co byłoby wstrząsem nie tylko dla chorwackiej gospodarki, ale dla całego regionu i dotknęłoby ponad 500 tysięcy pracowników. Z tego względu na mocy specjalnej ustawy w kwietniu br. zarząd w zadłużonym koncernie został przejęty w przez kuratora wyznaczonego przez rząd premiera Ante Ramljaka. Dzięki temu spółka uzyskała nową linię kredytową i ochronę przed wierzycielami, co pozwoliło na uruchomienie procesu restrukturyzacji.

Trzy scenariusze


Strategia uzdrowienia spółki budzi jednak liczne konflikty pomiędzy obecnym zarządem, wierzycielami i właścicielem - Ivicą Todoriciem, a także władzami państw sąsiednich. Wątpliwości budzą także raporty finansowe spółki, która najprawdopodobniej ukrywała skalę zadłużenia. Kluczowe dla przyszłości Agrokoru będą wyniki audytu, który najprawdopodobniej będzie opublikowany w tym tygodniu.

Możliwe są obecnie trzy scenariusze: próba ratowania koncernu jako całości, bankructwo całej grupy lub wyprzedaż najbardziej dochodowych spółek holdingu np. firm Jamnica czy Zvijezda, na co stawiają lokalni analitycy. Przejęciem spółek producenckich Agrokoru są zainteresowani lokalni konkurenci tacy jak Atlantic group. Koncern ma także wiele atrakcyjnych nieruchomości zarówno pod względem przemysłu turystycznego jak i produkcji żywności.

Proces restrukturyzacji komplikuje polityka największego kredytodawcy Agrokoru rosyjskiego Sberbanku, który w sześciu państwach złożył pozwy domagając się spłaty zadłużenia od spółek - córek koncernu. Może to oznaczać przejęcie aktywów koncernu poza granicami Chorwacji przez wierzycieli, co znacznie zmniejszyłoby jego atrakcyjność dla potencjalnych inwestorów. Rząd chorwacki jest jednak zdeterminowany by nie dopuścić do bankructwa spółki i naciska na uregulowanie należności przede wszystkim wobec dostawców. Trudno obecnie przesądzać, jaka będzie przyszłość koncernu jednak jego obecne sytuacja ułatwiają przejmowanie rynku przez konkurencję, a jego dominacja szczególnie na rynkach państw ościennych zostanie poważnie osłabiona.