Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Rosja Unia Europejska

Unia Europejska domaga się od Rosji rekompensaty za embargo wieprzowe

Iwona Wiśniewska • 31-01-2018 20:00
Unia Europejska domaga się od Rosji rekompensaty za embargo wieprzowe

Unijny eksport nie został wznowiony, gdyż wieprzowina z UE objęta jest rosyjskim embargiem prezydenckim z sierpnia 2014 roku

Fot. Shutterstock

Unia Europejska domaga się od Rosji prawie 1,4 mld dol. rocznie w związku ze stratami, jakie poniosła na skutek wprowadzenia w styczniu 2014 roku przez Rosję zakazu importu żywych świń, wieprzowiny i produktów wieprzowych z Unii Europejskiej. Światowa Organizacja Handlu (WTO) uznała bowiem, że wprowadzony przez Rosję zakaz był niezgodny z prawem międzynarodowym. W konsekwencji Rosja wycofała się z tego zakazu 6 grudnia 2017 roku, jednak unijny eksport tych towarów nie został wznowiony, gdyż wieprzowina z UE objęta jest również rosyjskim embargiem prezydenckim z sierpnia 2014 roku w ramach tzw. kontrsankcji przeciw państwom zachodnim. Kwestię rekompensaty dla UE rozstrzygnie arbitraż WTO.

  • Na początku stycznia 2018 roku WTO zdecydowała o rozpoczęciu na wniosek UE postępowania arbitrażowego.
  • Żądany przez UE 1,4 mld euro odpowiada rocznej wielkości eksportu wieprzowiny do Rosji przed wprowadzeniem embarga.
  • Od 2014 roku, tj. wprowadzenia embarga wieprzowego przez Rosję oraz dewaluacji rosyjskiego rubla w związku z kryzysem ekonomicznym Rosja uniezależnia rynek wieprzowiny od zagranicy.
Rosja wprowadziła zakaz importu żywych świń, wieprzowiny i produktów wieprzowych z całej Unii Europejskiej po tym, jak na początku 2014 roku pojawiły się przypadki zachorowań na afrykański pomór świń (ASF) przy wschodnich granicach UE, m.in. na Litwie i w Polsce. Zdaniem UE rosyjska odpowiedź na zachorowania na ASF w kilku regionach UE była nadmierna do skali zjawiska i nie uwzględniała zasady regionalizacji, zgodnie z którą z handlu powinny zostać wyłączone jedynie regiony zagrożone chorobą, podczas gdy regiony uznane za wolne od szkodników lub chorób miały możliwość kontynuowania obrotu.

UE już w kwietniu 2014 roku wniosła skargę do WTO w tej sprawie. Długa procedura rozstrzygania sporu WTO ostatecznie zakończyła się w marcu 2017 roku sukcesem UE. Organ Apelacyjny WTO uznał, że wprowadzony przez Rosję zakaz był niezgodny z zasadami WTO, zwłaszcza dotyczącymi kwestii sanitarnych i fitosanitarnych. Nakazał przy tym dostosowanie prawa rosyjskiego do wszystkich wymogów, w tym zasady regionalizacji. EU i Rosja zgodziły się, że Moskwa wprowadzi stosowne zmiany prawne i wycofa się z zakazu w ciągu 8,5 miesięcy. W efekcie 6 grudnia 2017 roku Rosja poinformowała o wypełnieniu wszystkie rekomendacji WTO, w tym zniesieniu zakazu importu wieprzowiny z całej UE, ograniczając go jedynie do wybranych regionów - Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Włoch i Polski (województwa warmińsko-mazurskie, podlaskie, lubelskie i mazowieckie).

Unia Europejska uznała jednak, że Rosja nie zastosowała się w pełni do postanowień WTO i zaczęła domagać się odszkodowania w wysokości 1,4 mld dol., które ma rosnąć o 15 procent rocznie. Z żądaniami tymi nie zgodziła się Rosja i w konsekwencji na początku stycznia 2018 roku WTO zdecydowała o rozpoczęciu na wniosek UE postępowania arbitrażowego w tej sprawie. Arbitraż koncentrować się będzie przede wszystkim na ustaleniu wielkości należnych rekompensat.

Żądane przez UE 1,4 mld euro odpowiada rocznej wielkości eksportu wieprzowiny do Rosji przed wprowadzeniem embarga. Rekompensata ta miałaby zostać pozyskana poprzez wycofanie się UE z obniżek ceł na rosyjskie towary przemysłowe i rolnicze. Do wprowadzenia proponowanych przez UE środków karnych niezbędne będzie uzyskanie akceptacji WTO w ramach kolejnej procedury tej organizacji.

Rosja w ostatnich latach wielokrotnie stosowała ograniczenia w handlu nie tylko do ochrony rodzimych konsumentów i producentów, ale przede wszystkim jako instrument polityki zagranicznej w celach represyjnych, prewencyjnych bądź też do testowania gotowości do ustępstw swoich partnerów zagranicznych.  Od 2012 roku, kiedy stała się członkiem WTO, jej partnerzy handlowi mają jednak możliwość podważenia zasadności rosyjskich ograniczeń w handlu i dochodzenia swoich racji w ramach mechanizmów rozstrzygania sporów tej organizacji. Mimo iż mechanizm ten jest czasochłonny, wymaga dużej sprawności i zaangażowania administracji państwowej, to daje szansę na sukces, co potwierdził unijny spór o wieprzowinę.

Niekorzystna dla Rosji decyzja WTO i unijne żądanie odszkodowania były poważnym ciosem dla Rosji, pojawiły się nawet głosy (m.in. Siergieja Kałasznikowa, zastępcy szefa komisji ekonomicznej Rady Federacji, wyższej izby parlamentu FR) sugerujące możliwość wystąpienia Rosji z WTO. Jednak nastroje te studzi Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego FR, które w swoim komunikacie prasowym, podkreślając bezpodstawność unijnych żądań finansowych, poinformowało, że rosyjski rząd aktualnie nie rozważa wycofania się z WTO.

Od 2014 roku, tj. od wprowadzenia embarga wieprzowego przez Rosję oraz dewaluacji rosyjskiego rubla w związku z kryzysem ekonomicznym Rosja uniezależnia rynek wieprzowiny od zagranicy. W tym czasie import wieprzowiny zmniejszył się ok. 3,5-krotnie (z 625 tys. ton w 2013 roku do ok. 180 tys. ton w 2017 r.). Jednocześnie, m.in. dzięki wsparciu państwowemu w ramach programu substytucji importu, wzrosło o ok. 16 proc. pogłowie trzody chlewnej w Rosji i na koniec 2017 roku osiągnęło poziom ponad 22 mln sztuk (co oznacza, że aktualnie rosyjskie pogłowie trzody chlewnej odpowiadało poziomowi z 1995 roku, nadal jednak jest znacznie niższe niż przed rozpadem ZSRR, w 1990 roku wynosiło 38 mln sztuk). Można się zatem spodziewać, że Rosja będzie się starała utrzymać dotychczasowy trend na rynku wieprzowiny i chronić rodzimych producentów przed zagraniczną konkurencją.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!