Energia ze śmieci w Szwecji
wnp.pl (Patrycja Batóg) - 28-01-2010 18:34
Szwecja jest obecnie krajem o najbardziej rozwiniętym na świecie miksie energetycznym. Jest również jedynym krajem, który równolegle rozwinął zarówno energię nuklearną, jak i odnawialną.
Udział paliw niekopalnych w bilansie energii pierwotnej wynosi w Szwecji 41%, a w ramach unijnej polityki klimatycznej, zdecydowała się na podniesienie tej wartości do poziomu 50% do roku 2020, mimo
że Unia Europejska żądała 49%.
- Zaczęliśmy pracować nad naszym sektorem energetycznym po kryzysie naftowym, który miał miejsce w 1973 roku. Szwecja nie ma żadnych zasobów węgla, ropy ani gazu ziemnego. Cały kraj był w szoku. Dziś 35 lat później jesteśmy prawie niezależni od paliw kopalnianych w kwestii ogrzewania. Używamy różnego rodzaju odpadów, a kluczem jest sieć ciepłownicza - powiedział Gunnar Haglund, Radca Ambasady Królestwa Szwecji w Warszawie, na konferencji "Najnowsze wymiary polityki klimatycznej. Trzy idee, które czynią wolnym".
Kluczem uzyskania takiego efektu w Szwecji jest sieć ciepłownicza, która umożliwia pewną, przewidywalną i efektywną dystrybucję ciepła oraz zagospodarowanie różnych rodzajów ciepła odpadowego. 50% ciepła używanego w sieciach ciepłowniczych w Szwecji produkowane jest z odpadów przemysłowych, biomasy, pomp ciepła, odpadów leśnych oraz komunalnych.
- Każdy Szwed produkuje mniej więcej 500 kg odpadów rocznie, z czego tylko 3 proc. jest składowane, a 97 procent jest odzyskiwane. 1% to odpasy niebezpieczne, 35% recykling materiałów, 12% odpady organiczne, z których robimy biogaz, a reszta, czyli prawie 50% jest spalane. Zawsze odpady komunalne sortowane są u źródła - wyjaśniał Gunnar Haglund.
W Szwecji jest 5800 stacji recyklingowych dla opakowań i papieru oraz 650 centr recyklingowych dla odpadów gabarytowych oraz niebezpiecznych. Reszta odpadów jest spalana lub poddawana obróbce biologicznej.
- Około 50 procent gmin (133 z 290) ma systemy zbierania odpadów organicznych u źródła, a kolejne 30 procent gmin (90 z 290) przygotowuje się na wprowadzenie takiego systemu. Tak więc łącznie z 512 kg odpadów komunalnych przeciętny Szwed oddaje na składowisko tylko 20 kg rocznie. Około 80 procent ciepła w szwedzkiej sieci ciepłowniczej, czyli 40 procent całego ciepła, pochodzi ze źródeł energii, które w wielu innych krajach świata nie są w ogóle wykorzystywane, lecz dosłownie marnowane - powiedział Haglund.
By osiągnąć tak wysoki poziom wykorzystania odpadów do produkcji ciepła w Szwecji wprowadzono specjalny podatek od CO2, aby odejść od ropy naftowej i innych paliw kopalnianych. Wprowadzono także podatek od nie-kogeneracji ciepła i prądu, aby powiększyć efektywność. Szwecja od 2002 roku zakazała także składowania odpadów, które da się przetworzyć.
- Zaczęliśmy pracować nad naszym sektorem energetycznym po kryzysie naftowym, który miał miejsce w 1973 roku. Szwecja nie ma żadnych zasobów węgla, ropy ani gazu ziemnego. Cały kraj był w szoku. Dziś 35 lat później jesteśmy prawie niezależni od paliw kopalnianych w kwestii ogrzewania. Używamy różnego rodzaju odpadów, a kluczem jest sieć ciepłownicza - powiedział Gunnar Haglund, Radca Ambasady Królestwa Szwecji w Warszawie, na konferencji "Najnowsze wymiary polityki klimatycznej. Trzy idee, które czynią wolnym".
Kluczem uzyskania takiego efektu w Szwecji jest sieć ciepłownicza, która umożliwia pewną, przewidywalną i efektywną dystrybucję ciepła oraz zagospodarowanie różnych rodzajów ciepła odpadowego. 50% ciepła używanego w sieciach ciepłowniczych w Szwecji produkowane jest z odpadów przemysłowych, biomasy, pomp ciepła, odpadów leśnych oraz komunalnych.
- Każdy Szwed produkuje mniej więcej 500 kg odpadów rocznie, z czego tylko 3 proc. jest składowane, a 97 procent jest odzyskiwane. 1% to odpasy niebezpieczne, 35% recykling materiałów, 12% odpady organiczne, z których robimy biogaz, a reszta, czyli prawie 50% jest spalane. Zawsze odpady komunalne sortowane są u źródła - wyjaśniał Gunnar Haglund.
W Szwecji jest 5800 stacji recyklingowych dla opakowań i papieru oraz 650 centr recyklingowych dla odpadów gabarytowych oraz niebezpiecznych. Reszta odpadów jest spalana lub poddawana obróbce biologicznej.
- Około 50 procent gmin (133 z 290) ma systemy zbierania odpadów organicznych u źródła, a kolejne 30 procent gmin (90 z 290) przygotowuje się na wprowadzenie takiego systemu. Tak więc łącznie z 512 kg odpadów komunalnych przeciętny Szwed oddaje na składowisko tylko 20 kg rocznie. Około 80 procent ciepła w szwedzkiej sieci ciepłowniczej, czyli 40 procent całego ciepła, pochodzi ze źródeł energii, które w wielu innych krajach świata nie są w ogóle wykorzystywane, lecz dosłownie marnowane - powiedział Haglund.
By osiągnąć tak wysoki poziom wykorzystania odpadów do produkcji ciepła w Szwecji wprowadzono specjalny podatek od CO2, aby odejść od ropy naftowej i innych paliw kopalnianych. Wprowadzono także podatek od nie-kogeneracji ciepła i prądu, aby powiększyć efektywność. Szwecja od 2002 roku zakazała także składowania odpadów, które da się przetworzyć.
Czytaj więcej:
śmierć
| recykling
| energia odnawialna
Zobacz Także
- MG pokazało skutki zmian we wsparciu OZE07-02-2012 19:52
- PIGEO: OZE nie są główną przyczyną wzrostu cen energii02-02-2012 13:36
- Nie ma szans na wejście ustawy o OZE w lipcu01-02-2012 14:58
- Elkop mocniej wchodzi w OZE i deweloperkę01-02-2012 05:36
- IBS: osiągnięcie w Polsce wyższego celu redukcji emisji wykonalne31-01-2012 15:41
- WWF: Polska ma szansę obniżyć emisje o 53 proc.31-01-2012 12:26
- Dla OZE nie ma alternatywy19-10-2011 09:58
- Polska energetyka potrzebuje alternatywy dla węgla14-07-2011 10:50
- Magazynowanie energii elektrycznej w systemie elektroenergetycznym30-06-2011 15:16
- Inwestycje biomasowe w elektrociepłowniach29-06-2011 11:33
- Paliwa przyszłości, problem na dziś15-06-2011 09:18
- Inwestycje energetyczne: dobre i złe moce 10-06-2011 14:59
KOMENTARZE (3)
-
29.01.2010 18:45jan.g
-
29.01.2010 13:10lukasz
-
29.01.2010 11:38Yavanna



TEZ JESTEM ZDANIA
zę hetman Czarniecki przegonił z RP niewłaściwego Szweda