Komu opłaca się budować biogazownie?
Kamil Szymik, dział doradztwa biznesowego PricewaterhouseCoopers (biuro w Katowicach) - 07-05-2010 10:14
W ostatnim czasie branża energetyczna w Polsce znacznie zwiększyła swoje zainteresowanie rolnictwem, które przestało być postrzegane wyłącznie jako dostawca biomasy "agro".
W wyniku aktywności Ministerstwa Gospodarki oraz Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi gorącym tematem nie tylko w energetyce, ale i poza nią stały się biogazownie rolnicze. A hasło "biogazownia w
każdej gminie" podziałało na polski biznes, a przynajmniej na plany ogłaszane przez jego przedstawicieli. Każda z czterech polskich grup energetycznych oraz większość zagranicznych koncernów
energetycznych działających w Polsce ogłosiła plany budowy biogazowni albo przynajmniej wyraziła zainteresowanie tematem. Zainteresowanie rozwojem w tym sektorze energetyki rozproszonej zadeklarowały
i nadal deklarują także podmioty do tej pory bardzo luźno (lub wcale) związane z elektroenergetyką, w tym tak różne spółki jak Kopex, PGNiG, Zakłady Azotowe Puławy, Polski Koncern Mięsny Duda, BBI
Zeneris NFI czy Fasing.
Niezależnie od niedawno odkrytej medialności tematu biogazowni rolniczych największym i najaktywniejszym graczem na polskim rynku pozostaje Poldanor. Ta firma rolnicza, opierając się na duńskich doświadczeniach (firma jest kontrolowana przez inwestorów z Danii), była pionierem na naszym rynku i od 2005 roku wybudowała i eksploatuje 4 biogazownie, a obecnie buduje kolejne (docelowo ma ich posiadać kilkanaście).
Szum medialny, który wytworzył się wokół biogazowni, prowokuje pytania o faktyczny sens realizacji takich przedsięwzięć. Żeby móc odpowiedzieć na to pytanie, należy się do niego odnieść z punktu widzenia potencjalnych inwestorów, a przede wszystkim należy rozróżnić grupy podmiotów interesujących się energetyką biogazową. Można wyróżnić co najmniej trzy takie grupy.
Pierwszą grupę stanowią firmy z szeroko rozumianej branży rolno-spożywczej, dla których inwestycje biogazowe są niejako naturalnym posunięciem biznesowym. Podręcznikowym przedstawicielem tej grupy jest Poldanor, dla którego inwestycje biogazowe wiązały się z osiągnięciem szeregu korzyści. Pozwoliły na wykorzystanie odpadów, które w przeciwnym razie wymagałyby utylizacji. Zapewniły dostawy ciepła i energii elektrycznej własnej produkcji, a także nawozu - poprodukcyjnego odpadu biogazu oraz dostarczyły dodatkowych przychodów ze sprzedaży nadwyżek wyprodukowanej energii oraz przyznanych świadectw pochodzenia. Warto też zwrócić uwagę, że Poldanor realizował pierwsze inwestycje w okresie, gdy uzyskanie wsparcia w postaci świadectw pochodzenia nie było jeszcze potwierdzone dla tego rodzaju przedsięwzięć, a mimo to były one rentowne.
Niezależnie od niedawno odkrytej medialności tematu biogazowni rolniczych największym i najaktywniejszym graczem na polskim rynku pozostaje Poldanor. Ta firma rolnicza, opierając się na duńskich doświadczeniach (firma jest kontrolowana przez inwestorów z Danii), była pionierem na naszym rynku i od 2005 roku wybudowała i eksploatuje 4 biogazownie, a obecnie buduje kolejne (docelowo ma ich posiadać kilkanaście).
Szum medialny, który wytworzył się wokół biogazowni, prowokuje pytania o faktyczny sens realizacji takich przedsięwzięć. Żeby móc odpowiedzieć na to pytanie, należy się do niego odnieść z punktu widzenia potencjalnych inwestorów, a przede wszystkim należy rozróżnić grupy podmiotów interesujących się energetyką biogazową. Można wyróżnić co najmniej trzy takie grupy.
Pierwszą grupę stanowią firmy z szeroko rozumianej branży rolno-spożywczej, dla których inwestycje biogazowe są niejako naturalnym posunięciem biznesowym. Podręcznikowym przedstawicielem tej grupy jest Poldanor, dla którego inwestycje biogazowe wiązały się z osiągnięciem szeregu korzyści. Pozwoliły na wykorzystanie odpadów, które w przeciwnym razie wymagałyby utylizacji. Zapewniły dostawy ciepła i energii elektrycznej własnej produkcji, a także nawozu - poprodukcyjnego odpadu biogazu oraz dostarczyły dodatkowych przychodów ze sprzedaży nadwyżek wyprodukowanej energii oraz przyznanych świadectw pochodzenia. Warto też zwrócić uwagę, że Poldanor realizował pierwsze inwestycje w okresie, gdy uzyskanie wsparcia w postaci świadectw pochodzenia nie było jeszcze potwierdzone dla tego rodzaju przedsięwzięć, a mimo to były one rentowne.
Czytaj więcej:
biogazownie
Zobacz Także
- 5 mln zł na biogazownię w gminie Jeziorzany31-01-2012 11:30
- Biogaz Zeneris i H. Cegielski z kontraktem na biogazownię29-01-2012 10:45
- Śląski fundusz ekologiczny zachęca do tworzenia biogazowni25-01-2012 15:57
- Biogazownia w Kostkowicach osiągnęła pełną moc 25-01-2012 14:05
- Wkrótce ruszy pierwsza biogazownia w warmińsko-mazurskim19-01-2012 13:44
- Poseł PO interweniuje u ministra środowiska w sprawie biogazowni17-01-2012 11:48
- Komu opłaca się budować biogazownie?07-05-2010 11:16
- Zielona przyszłość budownictwa18-01-2010 10:32
- Doświadczenie związane z energetycznym wykorzystaniem biogazu ze składowisk odpadów komunalnych13-01-2010 14:56
- Ulotna energia z biogazu15-12-2009 11:21
- Należy wykorzystać wszystkie źródła energii odnawialnej04-11-2009 08:57
- Lukratywny ekointeres - biogazownie02-09-2009 09:39
KOMENTARZE (6)
-
15.05.2010 09:50spec
-
11.05.2010 22:20Binio
-
11.05.2010 21:49spec



kiedyś gratulowałem Kowalskiemu.. temu od turbinki Kowalskiego
Miał być "wynalazkiem" większym niż wszystkie tu opisane razem wzięte.. Teraz już (...)