Związki zawodowe zapytają kolejarzy, czy chcą strajkować
PAP - 18-05-2010 20:00
W spółkach kolejowych od środy rozpoczną się referenda, w których pracownicy zadecydują, czy chcą strajku generalnego na kolei - poinformował prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych Leszek Miętek.
"Delegaci Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych jednogłośnie podjęli dziś uchwałę, w której zwracają się do wszystkich związków działających na kolei o przygotowanie się do strajku generalnego" - powiedział Miętek.
Związkowcy zażądali w uchwale rezygnacji z projektu ustawy, umożliwiającego upadłość spółek kolejowych, ustalenia zasad dofinansowywania spółki realizującej kolejowe przewozy regionalne na poziomie nie mniejszym niż 1,2 mld zł rocznie, odstąpienia od likwidacji linii kolejowych i zwiększenia inwestycji w infrastrukturę, wstrzymania prywatyzacji spółek kolejowych do czasu uzgodnienia pakietów gwarancji pracowniczych oraz przeznaczenia dochodów ze sprzedaży majątku PKP SA na inwestycje.
"Nie chodzi nam o strajk, ale o naprawę polskich kolei" - powiedział Miętek. Podkreślił, że ani jeden z postulatów nie dotyczy podwyżki płac dla pracowników spółek kolejowych. Wyjaśnił, że jeszcze nie podjęto ostatecznych decyzji dotyczących terminu i formy protestu. "Mamy pewne wyobrażenie na ten temat, ale jeszcze za wcześnie, by o tym mówić" - dodał.
Związkowcy są przekonani, że ewentualna akcja protestacyjna na kolei spotka się ze zrozumieniem pasażerów. "Pragniemy zapewnić pasażerów, że zrobimy wszystko, by jak najmniej odczuli skutki protestu. Nie chcemy, by odbywał się on kosztem ludzi dojeżdżających do pracy, szkoły, albo lekarza" - zapewnił Miętek. Dodał, że strajk nie odbędzie się, zanim nie zostaną usunięte skutki powodzi na południu kraju.
Związkowcy zażądali w uchwale rezygnacji z projektu ustawy, umożliwiającego upadłość spółek kolejowych, ustalenia zasad dofinansowywania spółki realizującej kolejowe przewozy regionalne na poziomie nie mniejszym niż 1,2 mld zł rocznie, odstąpienia od likwidacji linii kolejowych i zwiększenia inwestycji w infrastrukturę, wstrzymania prywatyzacji spółek kolejowych do czasu uzgodnienia pakietów gwarancji pracowniczych oraz przeznaczenia dochodów ze sprzedaży majątku PKP SA na inwestycje.
"Nie chodzi nam o strajk, ale o naprawę polskich kolei" - powiedział Miętek. Podkreślił, że ani jeden z postulatów nie dotyczy podwyżki płac dla pracowników spółek kolejowych. Wyjaśnił, że jeszcze nie podjęto ostatecznych decyzji dotyczących terminu i formy protestu. "Mamy pewne wyobrażenie na ten temat, ale jeszcze za wcześnie, by o tym mówić" - dodał.
Związkowcy są przekonani, że ewentualna akcja protestacyjna na kolei spotka się ze zrozumieniem pasażerów. "Pragniemy zapewnić pasażerów, że zrobimy wszystko, by jak najmniej odczuli skutki protestu. Nie chcemy, by odbywał się on kosztem ludzi dojeżdżających do pracy, szkoły, albo lekarza" - zapewnił Miętek. Dodał, że strajk nie odbędzie się, zanim nie zostaną usunięte skutki powodzi na południu kraju.
Czytaj więcej:
Miętek Leszek | strajki
Zobacz Także
- Belgia częściowo sparaliżowana przez strajk generalny30-01-2012 09:23
- Bułgaria wznowiła eksport prądu28-01-2012 09:16
- Z powodu strajku transportu brakuje świeżej żywności i benzyny25-01-2012 11:02
- Bułgarscy górnicy z zagłębia Marica-Iztok zakończyli strajk22-01-2012 08:34
- Strajk generalny w Belgii 30 stycznia, w dniu szczytu UE17-01-2012 20:32
- Bułgaria. Strajk w kopalniach w zagłębiu Marica-Iztok16-01-2012 05:44
KOMENTARZE (1)
-
19.05.2010 19:36pasażer


moim zdaniem
Lekarstwem na problemy polskich kolei jest Deutsche Bahn.