Silne uzwiązkowienie w KW i co z niego wynika
wnp.pl (Jerzy Dudała) - 01-09-2010 13:40
Bardzo dobrze, że w Kompanii i całym górnictwie jest silne uzwiązkowienie - mówi dla portalu wnp.pl Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce.
Kompania Węglowa podała, że 92,76 proc. jej pracowników należy do związków zawodowych. Dane na koniec lipca 2010 roku pokazują, że z 61695 osób zatrudnionych w KW aż 57230 należy do związków.
- I bardzo dobrze, że w Kompanii i całym górnictwie jest silne uzwiązkowienie - mówi dla portalu wnp.pl Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce. - Wyróżniamy się na tle całego kraju, a polityków bardzo to kłuje w oczy. Paradoksalnie musimy się tłumaczyć z tego, że mamy duże uzwiązkowienie w całym górnictwie, w tym w największej spółce, jaką jest Kompania Węglowa. A przecież w Europie, szczególnie w Skandynawii, wysokie uzwiązkowienie nie jest niczym dziwnym. Zapomina się też u nas o tym, że w Konstytucji jest zapis o społecznej gospodarce rynkowej. A to taka, gdzie jest dialog z pracownikami, których reprezentują związki zawodowe. Niestety obecnie tego dialogu ze strony rządu nie ma.
Przypomnijmy: w Kompanii Węglowej funkcjonuje trzynaście organizacji związkowych, w tym cztery reprezentatywne. Wśród nich górnicza Solidarność zrzeszająca 16770 pracowników Kompanii, Związek Zawodowy Górników w Polsce liczący 11080 członków, Kadra licząca 7595 członków oraz Sierpień 80, który zrzesza 6340 górników. Z kolei do mniejszych, niereprezentatywnych związków należy 15445 osób.
- Znany menedżer Jack Welch powiedział, że siła związków zawodowych jest wprost proporcjonalna do słabości zarządu firmy - zaznacza w rozmowie z portalem wnp.pl Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki. - Natomiast liczba członków związków zawodowych w firmie wcale nie musi przesądzać o ich destrukcyjności. To ludzie, do których trzeba starać się dotrzeć. Stąd zarząd spółki musi prowadzić dialog z przedstawicielami związków, by dotrzeć do załogi ze swymi postulatami. Oczywiście przy założeniu, że obie strony mają czyste intencje.
W myśl ustawy o związkach zawodowych, związek powołuje się na mocy uchwały o jego utworzeniu przez co najmniej dziesięciu pracowników.W sporze zbiorowym z zarządem KW pozostają wszystkie organizacje związkowe funkcjonujące w spółce.
Kompania Węglowa i całe górnictwo są silnie uzwiązkowione. Związki to wymagający i liczący się partner. Bez dialogu z nimi nie sposób przeforsować zmian i nowych rozwiązań. W ostatnich latach związki w górnictwie mocno się zmieniły.
- Przed paroma laty związkowcy nawet nie chcieli słyszeć o prywatyzacji górnictwa - przypomina w rozmowie z portalem wnp.pl prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego. - Obecnie jest inaczej, jest przyzwolenie na prywatyzację poprzez giełdę. Związkowcy zdają już sobie sprawę z tego, że bez środków na inwestycje górnictwo z roku na rok będzie tracić na znaczeniu.
Jerzy Dudała
- I bardzo dobrze, że w Kompanii i całym górnictwie jest silne uzwiązkowienie - mówi dla portalu wnp.pl Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce. - Wyróżniamy się na tle całego kraju, a polityków bardzo to kłuje w oczy. Paradoksalnie musimy się tłumaczyć z tego, że mamy duże uzwiązkowienie w całym górnictwie, w tym w największej spółce, jaką jest Kompania Węglowa. A przecież w Europie, szczególnie w Skandynawii, wysokie uzwiązkowienie nie jest niczym dziwnym. Zapomina się też u nas o tym, że w Konstytucji jest zapis o społecznej gospodarce rynkowej. A to taka, gdzie jest dialog z pracownikami, których reprezentują związki zawodowe. Niestety obecnie tego dialogu ze strony rządu nie ma.
Przypomnijmy: w Kompanii Węglowej funkcjonuje trzynaście organizacji związkowych, w tym cztery reprezentatywne. Wśród nich górnicza Solidarność zrzeszająca 16770 pracowników Kompanii, Związek Zawodowy Górników w Polsce liczący 11080 członków, Kadra licząca 7595 członków oraz Sierpień 80, który zrzesza 6340 górników. Z kolei do mniejszych, niereprezentatywnych związków należy 15445 osób.
- Znany menedżer Jack Welch powiedział, że siła związków zawodowych jest wprost proporcjonalna do słabości zarządu firmy - zaznacza w rozmowie z portalem wnp.pl Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki. - Natomiast liczba członków związków zawodowych w firmie wcale nie musi przesądzać o ich destrukcyjności. To ludzie, do których trzeba starać się dotrzeć. Stąd zarząd spółki musi prowadzić dialog z przedstawicielami związków, by dotrzeć do załogi ze swymi postulatami. Oczywiście przy założeniu, że obie strony mają czyste intencje.
W myśl ustawy o związkach zawodowych, związek powołuje się na mocy uchwały o jego utworzeniu przez co najmniej dziesięciu pracowników.W sporze zbiorowym z zarządem KW pozostają wszystkie organizacje związkowe funkcjonujące w spółce.
Kompania Węglowa i całe górnictwo są silnie uzwiązkowione. Związki to wymagający i liczący się partner. Bez dialogu z nimi nie sposób przeforsować zmian i nowych rozwiązań. W ostatnich latach związki w górnictwie mocno się zmieniły.
- Przed paroma laty związkowcy nawet nie chcieli słyszeć o prywatyzacji górnictwa - przypomina w rozmowie z portalem wnp.pl prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego. - Obecnie jest inaczej, jest przyzwolenie na prywatyzację poprzez giełdę. Związkowcy zdają już sobie sprawę z tego, że bez środków na inwestycje górnictwo z roku na rok będzie tracić na znaczeniu.
Jerzy Dudała
Czytaj więcej:
związki zawodowe
| Kompania Węglowa
| Czerkawski Wacław
| ZZGwP
| Markowski Jerzy
| Szczepański Marek
Zobacz Także
- Związkowcy PKP Cargo szykują się do protestów07-02-2012 14:44
- Pogotowie strajkowe w śląskich Przewozach Regionalnych03-02-2012 15:34
- Kompania Węglowa: nasz węgiel tańszy od surowca z portów03-02-2012 12:15
- Kontrakt Famuru i Glinika z KW za 69 mln zł03-02-2012 05:33
- Grupa Glinik trafi do Grupy Famur? 03-02-2012 05:29
- Czy UOKiK wyjaśni dlaczego zdrożał węgiel02-02-2012 08:37
- Górnictwo ma apetyt na inwestycje16-09-2011 11:29
- P. Duda, Solidarność: nie damy się lekceważyć 14-01-2011 13:32
- Górnicza dieta cud 15-12-2010 11:15
- Joanna Strzelec-Łobodzińska: To był całkiem dobry rok 10-12-2010 11:19
- Związki zawodowe - niebezpieczne, toksyczne, niezbędne 14-10-2010 09:09
- Górnictwo w stronę Giełdy 09-09-2010 09:34
KOMENTARZE (23)
-
09.09.2010 08:26 Eterno Vagabundo
-
02.09.2010 20:23roman
-
02.09.2010 20:20roman



Znane proverbium.
A znane proverbium w tym miejscu dopowie: Gdzie mocne są Związki, słabi hierarchowie.