Na Stadionie Narodowym zawisła wiecha

Autor:  PAP  |  04-01-2011 16:20
We wtorek na dachu Stadionu Narodowego w Warszawie zawisła symboliczna wiecha. Uroczystość, w której wziął udział premier Donald Tusk, odbyła się w dniu zakończenia prac montażowych konstrukcji dachu.

"To jest wzruszający moment dla każdego, kto buduje. Ten najwyższy punkt każdej konstrukcji w naszej tradycji powinien być przyozdobiony wiechą. Dzisiaj ten moment jest szczególnie wzruszający, bo oddajemy jedną z największych konstrukcji w historii Polski. Polska to wielki plac budowy, a ten stadion stał się symbolem najnowocześniejszych inwestycji, bo jest rzeczywiście imponujący" - powiedział premier Tusk.

"To będzie miejsce radości dla tysięcy, setek tysięcy, milionów ludzi, którzy ten stadion będą odwiedzać. Jest to też dobry moment, aby udowodnić wszystkim sceptykom, wszystkim niedowiarkom, że niemożliwe rzeczy stają się możliwe, kiedy ludzie mają w sobie energię, kiedy umiemy zorganizować środki i kiedy sprzyja nam, Polakom, trochę więcej szczęścia niż kiedyś w historii" - dodał Donald Tusk.

Premier przypomniał, że w Polsce powstają nie tylko stadiony. Wspomniał o inwestycjach infrastrukturalnych i takich obiektach, jak choćby otwarte niedawno w Warszawie Centrum Kopernik. Podziękował także budowniczym stadionu, którzy pracowali w trudnych, często wręcz niebezpiecznych warunkach.

Zaszczyt włączenia oświetlenia wiechy, która ze względów praktycznych zawisła nie na szczycie iglicy, lecz na jej dolnej części, nad środkiem przyszłego boiska, przypadł Hannie Gronkiewicz-Waltz. Prezydent stolicy przypomniała, że choć stadion powstaje ze środków budżetu państwa, Warszawa realizuje z myślą o EURO 2012 szereg innych inwestycji. Planowana jest wymiana taboru komunikacji miejskiej, tak, aby w 2012 roku można było dojechać na Stadion Narodowy nowoczesnym, klimatyzowanym tramwajem. Jeszcze w tym roku rozpocznie się przebudowa nadwiślańskich bulwarów.

Jak podkreśliła Gronkiewicz-Waltz budowa stadionu, jego otoczenia i zagospodarowanie brzegów Wisły to realizacja wizji przedwojennego prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego, który marzył o tym, aby miasto "zwróciło się" do rzeki. Natomiast na to, aby dojechać do Stadionu Narodowego metrem, warszawiacy będą musieli poczekać do 2014 roku.

Gronkiewicz-Waltz przypomniała, że rozpoczęciu budowy towarzyszyły obawy mieszkańców stolicy związane z uciążliwością prac rozbiórkowych, wywozem tysięcy ton gruzu, dostarczaniem betonu na budowę itp. "Obyło się bez paraliżu miasta, a nawet tej części Warszawy. Nagle, w kilkanaście miesięcy ten stadion po prostu powstał" - powiedziała.

POLECAMY W SERWISACH