Unijne pieniądze dla projektów energetycznych w Polsce zagrożone
Gazeta Wyborcza - 11-02-2009 06:17
Chodzi o dofinansowanie takich projektów jak gazoport w Świnoujściu, farmy wiatraków na Bałtyku czy technologie wychwytywania i magazynowania dwutlenku węgla w elektrowni w Bełchatowie.
Te projekty trafiły na listę tych, które w ramach walki z dwoma kryzysami: energetycznym i gazowym, postanowiła dofinansować Komisja Europejska. Listę projektów ogłosiła pod koniec stycznia. W sumie miało na nie pójść 3,5 mld euro z niewydanych funduszy rolnych.
Jednak jak pisze "Gazeta Wyborcza", pomysł może nie uzyskać zgody krajów członkowskich UE. Ci, którzy najwięcej wpłacają do unijnego budżetu, w szczególności Niemcy i Szwedzi, woleliby, by niewydane pieniądze trafiły z powrotem do budżetów narodowych. Oficjalnie nie sprzeciwiają się co prawda samej liście projektów (Komisja zadbała, by dla każdego kraju znalazło się na niej coś miłego), ale pieniędzy dawać nie chcą. - Podniosły się głosy, głównie płatników do unijnego budżetu, że mogą się nie zgodzić na finansowanie projektów - relacjonował polski wiceminister finansów Ludwik Kotecki, który brał udział w obradach.
Finansowanie projektów jest zagrożone także dlatego, że w opinii prawników Rady na wydanie środków z zeszłorocznego budżetu jest już za późno. W związku z tymi problemami obradujący w Brukseli ministrowie finansów dwudziestki siódemki poprosili Komisję, by znalazła dla projektów inne źródła finansowania. Decyzję w tej sprawie mają podjąć pod koniec stycznia ministrowie spraw zagranicznych - czytamy w "Gazecie".
Jednak jak pisze "Gazeta Wyborcza", pomysł może nie uzyskać zgody krajów członkowskich UE. Ci, którzy najwięcej wpłacają do unijnego budżetu, w szczególności Niemcy i Szwedzi, woleliby, by niewydane pieniądze trafiły z powrotem do budżetów narodowych. Oficjalnie nie sprzeciwiają się co prawda samej liście projektów (Komisja zadbała, by dla każdego kraju znalazło się na niej coś miłego), ale pieniędzy dawać nie chcą. - Podniosły się głosy, głównie płatników do unijnego budżetu, że mogą się nie zgodzić na finansowanie projektów - relacjonował polski wiceminister finansów Ludwik Kotecki, który brał udział w obradach.
Finansowanie projektów jest zagrożone także dlatego, że w opinii prawników Rady na wydanie środków z zeszłorocznego budżetu jest już za późno. W związku z tymi problemami obradujący w Brukseli ministrowie finansów dwudziestki siódemki poprosili Komisję, by znalazła dla projektów inne źródła finansowania. Decyzję w tej sprawie mają podjąć pod koniec stycznia ministrowie spraw zagranicznych - czytamy w "Gazecie".
Czytaj więcej:
fundusze unijne
Zobacz Także
- Elżbieta Bieńkowska: Nie stać nas na oddawanie Brukseli pieniędzy 08-02-2012 13:11
- Audyt inwestycji kolejowych przez KE może zakończyć w lutym05-02-2012 12:24
- Przemysł stalowy chce także korzystać z unijnych środków01-02-2012 13:44
- KE chce grup zadaniowych w 8 krajach o największym bezrobociu młodych31-01-2012 14:19
- 2,47 mld euro z Unii do Polski w grudniu 2011 r. 31-01-2012 12:38
- Miliardy złotych z UE na efektywność energetyczną31-01-2012 05:42
- Tegoroczne dotacje na rozwój firm30-06-2011 12:52
- Lokomotywa się rozpędza, inwestycje kolejowe nabierają tempa10-11-2010 10:46
- Bieńkowska, MRR: największym wyzwaniem jest polityka spójności na lata 2014-2023-07-2010 10:33
- Twarde euro do zgryzienia18-11-2009 11:41
- Bez banków ani rusz - rola banku w finansowaniu dotacji unijnej27-08-2009 13:12
- "Nienawidzę dotacji unijnych"17-07-2009 09:59
KOMENTARZE (1)
-
11.02.2009 07:39pyt



pod koniec stycznia?
pod koniec stycznia?