Bogdan Pilch - Polska będzie zmuszona do stawiania na energetykę gazową
wnp.pl (Dariusz Malinowski) - 11-02-2009 10:28
Bogdan Pilch, wiceprezes zarządu Electrabel Polska: Polska będzie zmuszona do stawiania na energetykę gazową.
Dariusz Malinowski: Czy Polska będzie musiała w energetyce postawiać na gaz, choćby z powodu ostrzejszych wymogów dotyczących emisji?
- Wynika to z dążenia UE i Polski do przeciwdziałania zmianom klimatycznym.
Ale na razie wciąż niewiele wiemy o tym jak uzgodnienia z Brukseli z grudnia 2008 będą funkcjonowały?
- Faktycznie uzgodnienia brukselskie a zwłaszcza ich interpretacja nie są jeszcze do końca jasne i jednoznaczne, ale one jedynie mogą w czasie odsunąć niezbędne decyzje inwestycyjne, czyli w tym przypadku decyzje o budowie elektrowni zasilanych gazem. Dlatego mówimy o perspektywie lat 2014-2016, kiedy takie inwestycje mogłyby już zostać oddane do eksploatacji. Myślę, że bardziej realnym terminem jest rok 2016. W tym kontekście kluczową sprawa będą kwestie dostaw gazu. A ściślej mówiąc kontraktów na dostawy gazu dla planowanych elektrowni.
Bo na razie nie mielibyśmy gazu dla gazowych elektrowni…
- Tutaj mamy dwie istotne kwestie, po pierwsze fizyczna możliwość dostarczenia surowca – potrzeba nowych kontraktów importowych i nowej infrastruktury. Drugą kwestią jest cena tego gazu, gdyż ona będzie wpływała na ekonomikę projektów i determinowała decyzje inwestycyjne.
- Ile gaz powinien stanowić jako źródło energii pierwotnej?
- W polskich warunkach, powinniśmy dążyć do około 15-16 procentowego udziału gazu jako nośnika energii pierwotnej. W tej chwili średnią europejską jest dwadzieścia kilka procent. W Polsce to zdecydowanie mniej, ale wynika to z dominacji węgla jako podstawowego nośnika energii .
Dariusz Malinowski
- Wynika to z dążenia UE i Polski do przeciwdziałania zmianom klimatycznym.
Ale na razie wciąż niewiele wiemy o tym jak uzgodnienia z Brukseli z grudnia 2008 będą funkcjonowały?
- Faktycznie uzgodnienia brukselskie a zwłaszcza ich interpretacja nie są jeszcze do końca jasne i jednoznaczne, ale one jedynie mogą w czasie odsunąć niezbędne decyzje inwestycyjne, czyli w tym przypadku decyzje o budowie elektrowni zasilanych gazem. Dlatego mówimy o perspektywie lat 2014-2016, kiedy takie inwestycje mogłyby już zostać oddane do eksploatacji. Myślę, że bardziej realnym terminem jest rok 2016. W tym kontekście kluczową sprawa będą kwestie dostaw gazu. A ściślej mówiąc kontraktów na dostawy gazu dla planowanych elektrowni.
Bo na razie nie mielibyśmy gazu dla gazowych elektrowni…
- Tutaj mamy dwie istotne kwestie, po pierwsze fizyczna możliwość dostarczenia surowca – potrzeba nowych kontraktów importowych i nowej infrastruktury. Drugą kwestią jest cena tego gazu, gdyż ona będzie wpływała na ekonomikę projektów i determinowała decyzje inwestycyjne.
- Ile gaz powinien stanowić jako źródło energii pierwotnej?
- W polskich warunkach, powinniśmy dążyć do około 15-16 procentowego udziału gazu jako nośnika energii pierwotnej. W tej chwili średnią europejską jest dwadzieścia kilka procent. W Polsce to zdecydowanie mniej, ale wynika to z dominacji węgla jako podstawowego nośnika energii .
Dariusz Malinowski
Czytaj więcej:
Pilch Bogdan
Zobacz Także
- Bez uwolnienia cen gazu nie będzie wolnego rynku09-09-2011 10:48
- Moce przesyłowe w Lasowie rozchwytywane06-09-2011 14:38
- Czy dojdzie do wezwania na 100 proc. Enei?23-10-2010 08:20
- Czy energetyka gazowa opłaci się koncernom naftowym?18-10-2010 13:31
- Sami musimy zadbać o bezpieczeństwo energetyczne kraju11-10-2010 14:12
- Wciąż wiele barier dla rozwoju energetyki gazowej11-10-2010 12:13
KOMENTARZE (7)
-
13.02.2009 12:01Roback
-
13.02.2009 11:51Roback
-
12.02.2009 08:47Pit



Importujmy energie elektryczna
z Francji zamiast budowac czy przestawiac elektrownie na gaz. Bedzie to taniej niz pomysly Pana Pilcha. Bedzie za to (...)