Elektrownie powstaną przed 2015 rokiem?
Parkiet - 18-02-2009 05:55
W ciągu sześciu lat w Polsce mogą zostać zbudowane elektrownie o mocy ponad 11 tys. megawatów. Ale wcześniej trzeba załatwić... formalności
Do 2015 roku w Polsce mogą powstać bloki energetyczne o łącznej mocy nieco ponad 11 tys. megawatów - wynika z opracowania jednej z wiodących firm pracujących dla sektora, do którego dotarł "Parkiet".
Wszystkie mają być opalane węglem kamiennym. Dla porównania, funkcjonujące elektrownie mają moc około 36 tys. MW.
Jeszcze niedawno szacowano, że budowa jednego megawata mocy to koszt rzędu dwóch milionów euro. Teraz jednak, ze względu na spowolnienie gospodarcze, sytuacja się zmieniła. Zdaniem analityków, koszt nowych inwestycji w branży to około 1,5 mln euro za 1 MW. W przeliczeniu więc budowa 11,5 tys. MW mocy będzie kosztować ponad 80 mld zł.
Spółki z sektora energetycznego nie publikują zbyt chętnie danych, które charakteryzowałyby ich plany inwestycyjne. Lider w branży - Polska Grupa Elektroenergetyczna - zasłania się np. przygotowaniami do oferty publicznej akcji.
Jeżeli jednak wziąć pod uwagę nieoficjalnie funkcjonujące na rynku dane, to okazuje się, że PGE do 2015 r. mogłaby zbudować w Elektrowni Opole dwa bloki o mocy 800 MW każdy. Nie daje jej to jednak palmy pierwszeństwa. W tym okresie więcej mocy będzie w stanie "oddać do użytku" inny państwowy gigant. Chodzi o katowicki Tauron Polska Energia - w sumie 1830 MW (w grę wchodzą bloki po 460 MW w elektrowniach Łagisza i Halemba oraz jednostka o mocy 910 MW w Blachowni) - czytamy w "Parkiecie".
Do 2015 roku z budową bloków po 1000 MW chcą wyrobić się poznańska Enea oraz gdańska Energa. Enea chciałaby wprawdzie postawić w Kozienicach dwa bloki o tej mocy, ale - jak pisaliśmy w ostatnim "Parkiecie" - możliwe jest, że realizacja tego celu się opóźni.
Na liście spółek mających ambitne plany rozwoju w Polsce są też: EdF (nawet 2400 MW nowych mocy do 2015 r.), Electrabel (około 1600 MW) oraz RWE, CEZ i Vattenfall.
Aby jednak móc myśleć o budowie nowych elektrowni, trzeba uzyskać od państwowego PSE-Operator tzw. warunki przyłączenia. Pod koniec 2008 r. złożono wnioski o pozwolenie na budowę w sumie 25000 MW - pisze "Parkiet".
Warunki przyłączenia uzyskała Enea dla jednego bloku planowanego w Elektrowni Kozienice oraz Vattenfall dla bloku w Elektrociepłowni Siekierki. Jak ustaliliśmy, od stycznia kwestia pozostałych projektów nie idzie naprzód. - Dużo wniosków, które do nas trafiły, jest niekompletnych.
Sprawa może się przeciągnąć, ponieważ dokumenty te będą wymagały uzupełnienia - dowiedzieliśmy się od rozmówcy w PSE-Operator, który chciał zachować anonimowość.
Jeszcze niedawno szacowano, że budowa jednego megawata mocy to koszt rzędu dwóch milionów euro. Teraz jednak, ze względu na spowolnienie gospodarcze, sytuacja się zmieniła. Zdaniem analityków, koszt nowych inwestycji w branży to około 1,5 mln euro za 1 MW. W przeliczeniu więc budowa 11,5 tys. MW mocy będzie kosztować ponad 80 mld zł.
Spółki z sektora energetycznego nie publikują zbyt chętnie danych, które charakteryzowałyby ich plany inwestycyjne. Lider w branży - Polska Grupa Elektroenergetyczna - zasłania się np. przygotowaniami do oferty publicznej akcji.
Jeżeli jednak wziąć pod uwagę nieoficjalnie funkcjonujące na rynku dane, to okazuje się, że PGE do 2015 r. mogłaby zbudować w Elektrowni Opole dwa bloki o mocy 800 MW każdy. Nie daje jej to jednak palmy pierwszeństwa. W tym okresie więcej mocy będzie w stanie "oddać do użytku" inny państwowy gigant. Chodzi o katowicki Tauron Polska Energia - w sumie 1830 MW (w grę wchodzą bloki po 460 MW w elektrowniach Łagisza i Halemba oraz jednostka o mocy 910 MW w Blachowni) - czytamy w "Parkiecie".
Do 2015 roku z budową bloków po 1000 MW chcą wyrobić się poznańska Enea oraz gdańska Energa. Enea chciałaby wprawdzie postawić w Kozienicach dwa bloki o tej mocy, ale - jak pisaliśmy w ostatnim "Parkiecie" - możliwe jest, że realizacja tego celu się opóźni.
Na liście spółek mających ambitne plany rozwoju w Polsce są też: EdF (nawet 2400 MW nowych mocy do 2015 r.), Electrabel (około 1600 MW) oraz RWE, CEZ i Vattenfall.
Aby jednak móc myśleć o budowie nowych elektrowni, trzeba uzyskać od państwowego PSE-Operator tzw. warunki przyłączenia. Pod koniec 2008 r. złożono wnioski o pozwolenie na budowę w sumie 25000 MW - pisze "Parkiet".
Warunki przyłączenia uzyskała Enea dla jednego bloku planowanego w Elektrowni Kozienice oraz Vattenfall dla bloku w Elektrociepłowni Siekierki. Jak ustaliliśmy, od stycznia kwestia pozostałych projektów nie idzie naprzód. - Dużo wniosków, które do nas trafiły, jest niekompletnych.
Sprawa może się przeciągnąć, ponieważ dokumenty te będą wymagały uzupełnienia - dowiedzieliśmy się od rozmówcy w PSE-Operator, który chciał zachować anonimowość.
Czytaj więcej:
Tauron Polska Energia
| Vattenfall
| CEZ
| RWE
| Electrabel
| EdF
| PSE Operator
| Enea
| Polska Grupa Energetyczna
Zobacz Także
- Nie wiadomo, jakie paliwo stosować w elektrowniach08-02-2012 05:56
- Nowy rekord zapotrzebowania na prąd07-02-2012 15:26
- Ciepło systemowe nie truje mieszkańców miast07-02-2012 05:52
- Rekordowe zapotrzebowanie na prąd06-02-2012 15:28
- Zagraniczny partner byłby lepszy od "łupkowego Polkomtela"06-02-2012 08:32
- Iberdrola wygrała przetarg na budowę bloku w Stalowej Woli03-02-2012 15:44
- Inteligentny licznik, świadomy konsument30-09-2011 14:18
- Energetyka - nowy, wielki odbiorca gazu09-09-2011 12:30
- Polska energetyka potrzebuje alternatywy dla węgla14-07-2011 10:50
- Spółki-córki na wydaniu?14-06-2011 11:43
- Prezes Kulczyk Investments: chcemy tworzyć polskiego championa26-05-2011 09:03
- Odbiorca wybiera sprzedawcę, a konkurencja w energetyce rośnie22-04-2011 09:10
KOMENTARZE (5)
-
18.02.2009 20:23Norbi
-
18.02.2009 11:38Adam z Łodzi
-
18.02.2009 08:46OMC_strazak



jeżeli chodzi o węgiel itd.
Ja osobiście uważam ze węgiel powinien nie być spalany a przerabiany na paliwo tak jak to Niemcy robili raz że bylibyśmy (...)