Rząd ogranicza obowiązkowe zaliczki dla farm wiatrowych
Gazeta Prawna - 23-02-2009 10:40
Właściciele wiatraków będą musieli wpłacać mniejsze zaliczki na pokrycie kosztów przyłączenia do sieci energetycznej. Jednak płacić mają nawet inwestorzy, którzy już otrzymali warunki przyłączenia.
Jak czytamy w "Gazecie Prawnej" Ministerstwo Gospodarki chce obniżyć wysokość kwot pobieranych od właścicieli farm wiatrowych, jako zaliczki na poczet kosztów przyłączenia wiatraków do sieci energetycznej kraju. Kwota ma zostać obniżona z 50 tys. zł do 30 tys. zł za 1MW i nie może wynosić więcej niż 3 mln zł.
Zmiany projektowane w prawie energetycznym, które nakładają na inwestorów obowiązek wpłacania zaliczek, mają na celu wyeliminowanie firm, których nie stać na inwestycje, ale występują o warunki przyłączenia, blokując w ten sposób dostęp do sieci poważnym inwestorom.
- Spodziewamy się, że to nie tyle zaliczki, ile konieczność dołączenia do wniosków o wydanie warunków przyłączenia wypisu i wyrysu z planu zagospodarowania przestrzennego lub decyzji o warunkach zabudowy nieruchomości, spowoduje, że w kolejce do przyłączeń pozostaną tylko prawdziwie zainteresowani. Oceniam, że nawet do 80 proc. wydanych warunków przyłączenia lub wniosków o ich wydanie może stać się nieważne - ocenia w dzienniku Artur Kowalczyk, wiceprezes Enea Operator.
Oznaczałoby to olbrzymie przetasowania na rynku energetyki wiatrowej. Obowiązek wpłacania zaliczek i dostarczania m.in. wypisów z planu zagospodarowania przestrzennego ma objąć bowiem także inwestorów, którzy już wystąpili o warunki przyłączenia, a nawet je otrzymali - pisze "Gazeta Prawna".
Zmiany projektowane w prawie energetycznym, które nakładają na inwestorów obowiązek wpłacania zaliczek, mają na celu wyeliminowanie firm, których nie stać na inwestycje, ale występują o warunki przyłączenia, blokując w ten sposób dostęp do sieci poważnym inwestorom.
- Spodziewamy się, że to nie tyle zaliczki, ile konieczność dołączenia do wniosków o wydanie warunków przyłączenia wypisu i wyrysu z planu zagospodarowania przestrzennego lub decyzji o warunkach zabudowy nieruchomości, spowoduje, że w kolejce do przyłączeń pozostaną tylko prawdziwie zainteresowani. Oceniam, że nawet do 80 proc. wydanych warunków przyłączenia lub wniosków o ich wydanie może stać się nieważne - ocenia w dzienniku Artur Kowalczyk, wiceprezes Enea Operator.
Oznaczałoby to olbrzymie przetasowania na rynku energetyki wiatrowej. Obowiązek wpłacania zaliczek i dostarczania m.in. wypisów z planu zagospodarowania przestrzennego ma objąć bowiem także inwestorów, którzy już wystąpili o warunki przyłączenia, a nawet je otrzymali - pisze "Gazeta Prawna".
Czytaj więcej:
energia wiatrowa
| energia odnawialna
Zobacz Także
- PEP ma koncesje na dwie farmy wiatrowe09-02-2012 05:44
- Fundamenty najważniejsze w budowie wiatraków na morzu08-02-2012 13:43
- MG pokazało skutki zmian we wsparciu OZE07-02-2012 19:52
- Przetarg na budowę farmy wiatrowej Kukinia07-02-2012 13:55
- GDF SUEZ zbuduje farmę wiatrową 51 MW06-02-2012 10:44
- Fundusz private equity inwestuje w energetykę wiatrową 04-02-2012 12:42
- Dla OZE nie ma alternatywy19-10-2011 09:58
- Polska energetyka potrzebuje alternatywy dla węgla14-07-2011 10:50
- Magazynowanie energii elektrycznej w systemie elektroenergetycznym30-06-2011 15:16
- Inwestycje biomasowe w elektrociepłowniach29-06-2011 11:33
- Nagi metal to za mało - dystrybutorzy chcą przetwarzać15-06-2011 09:26
- Paliwa przyszłości, problem na dziś15-06-2011 09:18
KOMENTARZE (1)
-
23.02.2009 14:21Władek zez wsi


Pewnie;pewnie
--trzeba ograniczyć konkurencję na rynku producentów. ABW powinno zapuszkować pomysłodawców(działania są skierowane przeciwko (...)