Skąd wziąć biomasę?
wnp.pl (Piotr Stefaniak) - 16-06-2009 18:49
Chcąc osiągnąć do 2020 roku 15 proc. udział energii z odnawialnych źródeł (OZE) w całkowitym bilansie energetycznym, Polska powinna mieć za 12 lat około 0,5 mln ha plantacji wieloletnich roślin energetycznych. Obecnie areał ten zajmuje jedynie 10 tys. ha.
Biomasa jest jedną z głównych alternatyw dla paliw kopalnych. Każda tona spalonego takiego paliwa zmniejsza zanieczyszczenie atmosfery dwutlenkiem węgla o 1,5 tony.
Biomasa jest obecnie głównie produktem ubocznym produkcji leśnej lub rolniczej (np. słoma, inne części roślin nieprzetwarzane na żywność lub paszę, gnojowica, itp.). Najwięcej wykorzystują jej gospodarstwa domowe - według szacunków, biomasą opalanych jest 1 mln domów jednorodzinnych, które łącznie zużywają jej 7,4 mln ton rocznie. Niestety, zgodnie z przepisami, zużycie to nie może być zaliczone na rzecz redukcji krajowego zanieczyszczenia atmosfery gazami cieplarnianymi, a jedynie w przypadku zastąpienia węgla i ropy przez biomasę w przemyśle.
Elektrownie będą potrzebowały w 2020 roku ok. 6,3 mln ton biomasy (w stanie suchym), a ciepłownictwo ok. 2 mln ton. W celu sprostania tak dużemu popytowi, konieczna jest uprawa specjalnych rodzajów roślin na jednorocznych lub wieloletnich plantacjach. Dlatego PKPP Lewiatan przy współpracy z Vattenfall Heat Poland przygotowała praktyczny poradnik dla rolników na temat produkcji biomasy w Polsce pt. "Uprawa roślin na potrzeby energetyki". Przedstawione są w nim oceny opłacalności zakładania plantacji biomasy, opisy najbardziej popularnych roślin energetycznych oraz możliwości pozyskiwania dopłat do tego rodzaju upraw.
I tak z informatora dowiadujemy się, że dla energetyki zawodowej najbardziej przydatne jest drewno krzewów i drzew szybko rosnących, które po ścięciu łatwo odrastają. Są to: wierzba krzewiasta, topola i robinia akacjowa. Pozyskana z nich biomasa najlepiej nadaje się do spalania i współspalania z węglem, a ze względu na wielkość plonów i ceny - najbardziej opłacalna w produkcji dla rolników (przy obecnych cenach, uprawa 1 ha wierzby zapewnia 1351 zł zysku rocznie). Mniej przydatna jest biomasa bylin wieloletnich: ślazowca pensylwańskiego (sida) i topinambura, a najmniej wieloletnich traw, typu miskant, proso rózgowate, palczatka gerarda, spartina, wydmurzyca wydłużona. Uprawa miskantu zapewniłaby w tym roku 924 zł zysku z 1 ha, a ślazowaca marne 317 zł.
Biomasa jest obecnie głównie produktem ubocznym produkcji leśnej lub rolniczej (np. słoma, inne części roślin nieprzetwarzane na żywność lub paszę, gnojowica, itp.). Najwięcej wykorzystują jej gospodarstwa domowe - według szacunków, biomasą opalanych jest 1 mln domów jednorodzinnych, które łącznie zużywają jej 7,4 mln ton rocznie. Niestety, zgodnie z przepisami, zużycie to nie może być zaliczone na rzecz redukcji krajowego zanieczyszczenia atmosfery gazami cieplarnianymi, a jedynie w przypadku zastąpienia węgla i ropy przez biomasę w przemyśle.
Elektrownie będą potrzebowały w 2020 roku ok. 6,3 mln ton biomasy (w stanie suchym), a ciepłownictwo ok. 2 mln ton. W celu sprostania tak dużemu popytowi, konieczna jest uprawa specjalnych rodzajów roślin na jednorocznych lub wieloletnich plantacjach. Dlatego PKPP Lewiatan przy współpracy z Vattenfall Heat Poland przygotowała praktyczny poradnik dla rolników na temat produkcji biomasy w Polsce pt. "Uprawa roślin na potrzeby energetyki". Przedstawione są w nim oceny opłacalności zakładania plantacji biomasy, opisy najbardziej popularnych roślin energetycznych oraz możliwości pozyskiwania dopłat do tego rodzaju upraw.
I tak z informatora dowiadujemy się, że dla energetyki zawodowej najbardziej przydatne jest drewno krzewów i drzew szybko rosnących, które po ścięciu łatwo odrastają. Są to: wierzba krzewiasta, topola i robinia akacjowa. Pozyskana z nich biomasa najlepiej nadaje się do spalania i współspalania z węglem, a ze względu na wielkość plonów i ceny - najbardziej opłacalna w produkcji dla rolników (przy obecnych cenach, uprawa 1 ha wierzby zapewnia 1351 zł zysku rocznie). Mniej przydatna jest biomasa bylin wieloletnich: ślazowca pensylwańskiego (sida) i topinambura, a najmniej wieloletnich traw, typu miskant, proso rózgowate, palczatka gerarda, spartina, wydmurzyca wydłużona. Uprawa miskantu zapewniłaby w tym roku 924 zł zysku z 1 ha, a ślazowaca marne 317 zł.
Czytaj więcej: energia odnawialna | biomasa
Zobacz Także
- Spalarnie odpadów są niezbędne do zrealizowania wymogów UE17-03-2010 21:56
- Japonia, Chiny i Korea Płd. planują szczyt poświęcony "zielonej gospodarce"16-03-2010 06:26
- Czesi chcą ukrócić spekulacje w odnawialnej energii14-03-2010 17:26
- Słowacy nie chcą drogiego prądu z OZE14-03-2010 12:30
- 2 mln zł strat po pożarze brykieciarni14-03-2010 11:18
- Bułgaria. Boom na rozwój zielonej energii budzi opory ekologów13-03-2010 09:34
- Problemy energetycznego wykorzystania odpadów z oczyszczalni ścieków01-03-2010 15:05
- OZE - kto tylko może10-02-2010 11:14
- Rynkowe systemy wsparcia odnawialnych źródeł energii - porównanie systemu taryf gwarantowanych z systemem zielonych certyfikatów20-01-2010 09:26
- Zielona przyszłość budownictwa18-01-2010 10:32
- Dotacje z UE, dzięki którym zmniejszysz wydatki na energię15-01-2010 14:31
- Bariery stosowania paliw alternatywnych w energetyce16-12-2009 10:05
KOMENTARZE (9)
-
29.07.2009 14:59andrzej
-
współspalanie to marnotrawstwo współspalanie to marnotrawstwo biomasy. Mysle że nikt z dyskutantów nie zaneguje takiego stwierdzenia. Preferowanie takiegi zuzycia zasobów biomasy (...)
21.06.2009 22:11manager -
Biomasa dla kotła Panowie więcej spokoju i merytoryki Nie ma nic gorszego dla kotła i dla biomasy niż chaotyczne kłócenie sie w ogółach. To takie ble, ble, ble (...)
18.06.2009 10:15Juliusz Dragan














ODPOWIEDŹ NA TAK POSTAWIONE PYTANIE JEST PROSTA Po prostu obniżyć zapotrzebowanie na energię na 1 m2 każdego budynku poprzez procesy termomodernizacyjne oparte o rygorystyczne normy.