Rosja: więcej gazu do Polski po rozwiązaniu sprawy EuRoPol Gazu
PAP - 09-09-2009 15:07
Rosja uzależnia zwiększenie dostaw gazu ziemnego do Polski od uregulowania problemu EuRoPol Gazu - dał w środę do zrozumienia rzecznik rosyjskiego premiera Dmitrij Pieskow w wypowiedzi dla radia Echo Moskwy.
Według niego, zwiększenie dostaw surowca do Polski, o co zabiega strona polska, zależy od przywrócenia podziału akcji w spółce EuRoPol Gaz, która jest właścicielem polskiego odcinka rurociągu
Jamał-Europa, do "pierwotnych ustaleń".
"Gdy zostaną przeprowadzone te procedury, pojawi się możliwość zapisania w dokumencie (międzyrządowym) gotowości stron do zwiększenia dostaw gazu" - wyjaśnił Pieskow.
"Nie mogę wypowiadać się za stronę polską, jednak z polskiej strony wyrażono zrozumienie dla tej konieczności i gotowość dostosowania struktury właścicielskiej w spółce do ustaleń wyjściowych. Co też nastąpi" - powiedział rzecznik.
"Nie mogę wdawać się w szczegóły. Tym bardziej, że jest to sprawa naszych polskich partnerów" - zaznaczył.
Pieskow dodał, że "przywrócenie (struktury właścicielskiej w EuRoPol Gazie) do ustaleń wyjściowych, czyli parytetu we wspólnym przedsiębiorstwie, pozwoli zmierzać dalej w kierunku zawarcia nowych kontraktów przewidujących zwiększenie dostaw, a w konsekwencji - rozszerzenia naszej współpracy w tej sferze".
Podczas niedawnej wizyty w Polsce Putin oświadczył, że należy powrócić do równego podziału - 50 na 50 proc. - pomiędzy rosyjskim Gazpromem a Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem (PGNiG) w EuRoPol Gazie.
"W swoim czasie wybudowaliśmy system gazociągów przez Polskę (gazociąg jamalski - PAP) i w porozumieniach międzyrządowych napisane jest, że własność tego systemu musi być podzielona między polską a rosyjską firmą 50 do 50 proc., a tu nagle się okazało, że fizyczna osoba z polskiej strony ma 4 proc., chociaż praktycznie w 100 proc. Gazprom finansował cały ten projekt" - oświadczył Putin.
"Nie chcę tutaj nikogo winić i myślę, że po prostu trzeba spojrzeć na korupcyjność tej decyzji po obu stronach (...) i wrócić do tego porozumienia międzyrządowego" - dodał.
Minister energetyki Rosji Siergiej Szmatko wyjaśnił, że Putin miał na myśli spółkę Gas-Trading, której udziałowcem jest Aleksander Gudzowaty.
Do Gas-Tradingu należy 4 proc. akcji EuRoPol Gazu. Po 48 proc. mają w niej PGNiG oraz Gazprom Export, spółka Gazpromu odpowiedzialna za eksport gazu.
Należąca do Gudzowatego spółka Bartimpex ma 36,17 proc. w Gas-Tradingu. Jest jedną z pięciu firm, które są jej udziałowcami (43,41 proc. posiada PGNiG, 15,88 proc. - Gazprom Export, a po 2,27 proc. kontrolują polski Węglokoks i spółka niemieckiego BASF Wintershall).
"Gdy zostaną przeprowadzone te procedury, pojawi się możliwość zapisania w dokumencie (międzyrządowym) gotowości stron do zwiększenia dostaw gazu" - wyjaśnił Pieskow.
"Nie mogę wypowiadać się za stronę polską, jednak z polskiej strony wyrażono zrozumienie dla tej konieczności i gotowość dostosowania struktury właścicielskiej w spółce do ustaleń wyjściowych. Co też nastąpi" - powiedział rzecznik.
"Nie mogę wdawać się w szczegóły. Tym bardziej, że jest to sprawa naszych polskich partnerów" - zaznaczył.
Pieskow dodał, że "przywrócenie (struktury właścicielskiej w EuRoPol Gazie) do ustaleń wyjściowych, czyli parytetu we wspólnym przedsiębiorstwie, pozwoli zmierzać dalej w kierunku zawarcia nowych kontraktów przewidujących zwiększenie dostaw, a w konsekwencji - rozszerzenia naszej współpracy w tej sferze".
Podczas niedawnej wizyty w Polsce Putin oświadczył, że należy powrócić do równego podziału - 50 na 50 proc. - pomiędzy rosyjskim Gazpromem a Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem (PGNiG) w EuRoPol Gazie.
"W swoim czasie wybudowaliśmy system gazociągów przez Polskę (gazociąg jamalski - PAP) i w porozumieniach międzyrządowych napisane jest, że własność tego systemu musi być podzielona między polską a rosyjską firmą 50 do 50 proc., a tu nagle się okazało, że fizyczna osoba z polskiej strony ma 4 proc., chociaż praktycznie w 100 proc. Gazprom finansował cały ten projekt" - oświadczył Putin.
"Nie chcę tutaj nikogo winić i myślę, że po prostu trzeba spojrzeć na korupcyjność tej decyzji po obu stronach (...) i wrócić do tego porozumienia międzyrządowego" - dodał.
Minister energetyki Rosji Siergiej Szmatko wyjaśnił, że Putin miał na myśli spółkę Gas-Trading, której udziałowcem jest Aleksander Gudzowaty.
Do Gas-Tradingu należy 4 proc. akcji EuRoPol Gazu. Po 48 proc. mają w niej PGNiG oraz Gazprom Export, spółka Gazpromu odpowiedzialna za eksport gazu.
Należąca do Gudzowatego spółka Bartimpex ma 36,17 proc. w Gas-Tradingu. Jest jedną z pięciu firm, które są jej udziałowcami (43,41 proc. posiada PGNiG, 15,88 proc. - Gazprom Export, a po 2,27 proc. kontrolują polski Węglokoks i spółka niemieckiego BASF Wintershall).
Czytaj więcej:
dostawy gazu
| Jamał
| EuRoPol Gaz
Zobacz Także
- W ZA Puławy ostatni taki sezon z gazem "na styk"08-02-2012 14:35
- Polscy europosłowie pytają o rosyjski gaz08-02-2012 14:23
- Zima osusza magazyny gazu08-02-2012 12:51
- Gazprom i Litwa stworzą listę spornych kwestii07-02-2012 18:55
- Niedobór gazu w szczególnie niekorzystnym dla chemii momencie06-02-2012 13:33
- Padł krajowy dobowy rekord zużycia gazu06-02-2012 09:27
- Zanim uwolnią gazowy rynek16-09-2011 10:03
- Energetyka - nowy, wielki odbiorca gazu09-09-2011 12:30
- Gazowy szlak jedwabny, czyli co przyniesie korytarz Północ-Południe13-05-2011 11:04
- Terminal LNG to nowa jakość w bezpieczeństwie energetycznym22-04-2011 08:31
- W energetyce czas na gaz 16-03-2011 10:29
- Świnoujście zerka na Sines09-09-2010 14:20
KOMENTARZE (5)
-
10.09.2009 10:58kolega
-
10.09.2009 09:07Jerzy A
-
10.09.2009 01:32płacimy za duzo



Tusk na pasku Rosji
Tusk jako premier NIE reprezentuje interesów Polski; jest złym premierem i powinien jak najszybciej zostać odwołany; na co (...)