Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych zainaugurowało działalność

Autor:  PAP  |  02-01-2014 19:01
W czwartek uroczyście zainaugurowało działalność Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych. Zastąpiło ono dotychczasowe odrębne dowództwa Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej i Wojsk Specjalnych.

Nową strukturę dowodzenia chwalił szef MON Tomasz Siemoniak. - W moim przekonaniu jest to jeden z kamieni milowych, jeśli chodzi o sprawy naszej obronności, po wprowadzeniu w 2001 roku - dzięki inicjatywie ówczesnego ministra, a obecnego prezydenta Bronisława Komorowskiego - zasady, że 1,95 procent PKB jest kierowane na sprawy obronne. Następnym kamieniem milowym było zniesienie obowiązkowej, zasadniczej służby wojskowej przez rząd Donalda Tuska. Dzisiaj jesteśmy w drugim dniu nowej struktury dowodzenia - powiedział minister obrony.

- Stworzyliśmy dobrą strukturę, która jest elastyczna, która w sposób całościowy powinna odpowiadać na zagrożenia bezpieczeństwa Polski. Przekonaliśmy się, że wdrożenie reformy przebiegło bardzo sprawnie - podkreślił minister po wideokonferencji z dowódcami związków taktycznych i szefami innych instytucji wojska.

Ministrowi towarzyszyli: szef BBN Stanisław Koziej, szef Sztabu Generalnego WP gen. broni Mieczysław Gocuł, dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych gen. broni Lech Majewski i dowódca operacyjny RSZ gen. broni Marek Tomaszycki.

- Dzisiaj wszyscy dokładnie wiedzą, gdzie są, jakie mają zadania, normalnie je realizują. Za tym stoi praca wielu tysięcy ludzi nie tylko w Warszawie - powiedział minister.

Gen. Majewski podkreślił, że "to od dowództwa generalnego będzie zależało, jak sprawne, jak profesjonalne będzie wojsko polskie". - Za jak skutecznych i wiarygodnych sojuszników będziemy uznawani. Pracy w dowództwie generalnym na pewno nam nie zabraknie - powiedział dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych.

- Nie zakończyliśmy pracy wraz z przełomem roku. Właśnie teraz przypadnie najtrudniejszy, najcięższy czas - wiele decyzji, wiele szczegółowych rozwiązań, sprawdzenie w praktyce tego, co przez długie miesiące planowaliśmy - zaznaczył szef MON. - Już dzisiaj widzimy rzeczy, nad którymi trzeba będzie dalej pracować i to wcale nie znaczy, że ktoś popełnił błąd, lecz wynika ze zmieniających się okoliczności, w tym decyzji zapadających w NATO - dodał.

Pytany o skutki reformy dla wojskowych i cywilów, szef MON powiedział: "Jeśli chodzi o liczbę etatów generalskich, mamy do czynienia od co najmniej dwóch lat z tendencją spadkową i to się nie zmieni. Jeśli chodzi o żołnierzy, oficerów pracujących w dotychczasowych dowództwach, przyjęliśmy zasadę, że wszyscy, którzy chcą dalej służyć, zostaną zagospodarowani". Przypomniał, że jednym z celów reformy było wzmocnienie dowództw związków taktycznych, dokąd mają przechodzić oficerowie ze zlikwidowanych struktur.
 W PORTALU

POLECAMY W SERWISACH