Europejski Kongres Gospodarczy: co robić w obliczu recesji
wnp.pl (Jerzy Dudała) - 16-04-2009 15:42, aktualizacja: 17-04-2009 07:02
Kryzys to także szansa na zwiększenie przez polskie firmy obecności na tych rynkach, na których były one dotąd słabo widoczne - to jeden z wniosków panelu poświęconego europejskiej gospodarce w obliczu recesji.
Wiceminister gospodarki, Adam Szejnfeld podkreślił, że trzeba wykorzystać kryzys w ten sposób, by zwiększyć siłę i ekspansję polskiej gospodarki, także na nowe rynki. - Za mało mówimy o tym, co
należy robić, by się umocnić i uciec do przodu - zaznaczył Adam Szejnfeld.
Jacek Socha, wiceprezes PricewaterhouseCoopers, były minister skarbu wskazał, iż Polska jest częścią gospodarki globalnej, więc nie mogliśmy się uchronić przed kryzysem. - Jako reprezentant regionu Europy Środkowej jesteśmy traktowani jako rynek ryzykowny - podkreślił Jacek Socha. - Jeżeli chodzi o rynek papierów wartościowych, to Giełda warszawska wygląda nieźle ze względu na uruchomienie NewConnect. Wartość IPO była u nas spora, bo na Giełdzie pojawiła się Enea.
Jacek Socha zaznaczył, iż PricewaterhouseCoopers przeprowadził wśród 1200 dyrektorów finansowych z 50 krajów badania dotyczące tego, ile może potrwać kryzys. Z badań tych wynika, że na ożywienie możemy liczyć dopiero w 2011 roku.
Według Sochy w połowie 2010 roku można liczyć na powrót w zakresie przeprowadzania ofert publicznych na Giełdzie. - Na szczęście jak na razie nie pojawiają się hasła, by ograniczać przepływ kapitału - podkreślał Socha. - Giełda warszawska staje się zbyt mała dla funduszy emerytalnych. To kolejny argument na potrzebę prywatyzacji GPW. Firmy w czasie kryzysu powinny zadbać o restrukturyzację strategiczną i finansową. Jej przeprowadzenie może zaskutkować tym, że staną się one mocniejsze.
Krzysztof Rybiński, partner Ernst & Young wskazał, iż większość prognoz mówi, że symptomy ożywienia w Europie zaobserwujemy w 2010 roku. - Obecnie "zadrukowujemy problem", a potem będziemy leczyć kaca inflacji - powiedział.
Adam Szejnfeld zaznaczył, że tylko w 2009 roku mamy wydać 17 mld euro - gros z tych środków pójdzie na inwestycje infrastrukturalne. To ma być nasza poduszka amortyzacyjna chroniąca przed skutkami kryzysu.
Szejfneld dodał, że jednostki samorządu terytorialnego wydadzą w tym roku ok. 50-60 mld złotych.
- Wbrew pozorom popyt inwestycyjny w Polsce będzie - zaznaczył Adam Szejnfeld. - On będzie trzymał polską gospodarkę na akceptowalnym poziomie wzrostu.
Według prezesa PKO BP SA, Jerzego Pruskiego powinno dojść do globalnej reakcji na kryzys, który ma przecież charakter globalny. - Niestety tej globalnej reakcji na razie nie widać - zaznaczył Jerzy Pruski. - Tak długo, jak sektor finansowy nie zostanie ustabilizowany, problemy będą się pogłębiać.
Jacek Socha, wiceprezes PricewaterhouseCoopers, były minister skarbu wskazał, iż Polska jest częścią gospodarki globalnej, więc nie mogliśmy się uchronić przed kryzysem. - Jako reprezentant regionu Europy Środkowej jesteśmy traktowani jako rynek ryzykowny - podkreślił Jacek Socha. - Jeżeli chodzi o rynek papierów wartościowych, to Giełda warszawska wygląda nieźle ze względu na uruchomienie NewConnect. Wartość IPO była u nas spora, bo na Giełdzie pojawiła się Enea.
Jacek Socha zaznaczył, iż PricewaterhouseCoopers przeprowadził wśród 1200 dyrektorów finansowych z 50 krajów badania dotyczące tego, ile może potrwać kryzys. Z badań tych wynika, że na ożywienie możemy liczyć dopiero w 2011 roku.
Według Sochy w połowie 2010 roku można liczyć na powrót w zakresie przeprowadzania ofert publicznych na Giełdzie. - Na szczęście jak na razie nie pojawiają się hasła, by ograniczać przepływ kapitału - podkreślał Socha. - Giełda warszawska staje się zbyt mała dla funduszy emerytalnych. To kolejny argument na potrzebę prywatyzacji GPW. Firmy w czasie kryzysu powinny zadbać o restrukturyzację strategiczną i finansową. Jej przeprowadzenie może zaskutkować tym, że staną się one mocniejsze.
Krzysztof Rybiński, partner Ernst & Young wskazał, iż większość prognoz mówi, że symptomy ożywienia w Europie zaobserwujemy w 2010 roku. - Obecnie "zadrukowujemy problem", a potem będziemy leczyć kaca inflacji - powiedział.
Adam Szejnfeld zaznaczył, że tylko w 2009 roku mamy wydać 17 mld euro - gros z tych środków pójdzie na inwestycje infrastrukturalne. To ma być nasza poduszka amortyzacyjna chroniąca przed skutkami kryzysu.
Szejfneld dodał, że jednostki samorządu terytorialnego wydadzą w tym roku ok. 50-60 mld złotych.
- Wbrew pozorom popyt inwestycyjny w Polsce będzie - zaznaczył Adam Szejnfeld. - On będzie trzymał polską gospodarkę na akceptowalnym poziomie wzrostu.
Według prezesa PKO BP SA, Jerzego Pruskiego powinno dojść do globalnej reakcji na kryzys, który ma przecież charakter globalny. - Niestety tej globalnej reakcji na razie nie widać - zaznaczył Jerzy Pruski. - Tak długo, jak sektor finansowy nie zostanie ustabilizowany, problemy będą się pogłębiać.
Czytaj więcej:
kryzys finansowy
Zobacz Także
- Polska stała się bezpieczną przystanią inwestycyjną09-02-2012 05:51
- Hiszpańska recepta na kryzys: odblokować zamrożone pieniądze05-02-2012 09:55
- Szef strefy euro: niewypłacalności Grecji nie da się wykluczyć05-02-2012 09:51
- Grecja. W weekend nowa tura rozmów z prywatnymi inwestorami03-02-2012 21:20
- Szejnfeld: w kryzysie Europa powinna czerpać wzorce z Polski28-01-2012 08:38
- Przywódcy zebrani w Davos koncentrują się na Chinach26-01-2012 20:16
- Prezydencję czas zacząć14-06-2011 11:09
- Potrzebna współpraca energetyczna państw Europy Centralnej20-05-2011 13:48
- Europejski Kongres Gospodarczy prapremierą polskiej prezydencji w UE29-03-2011 15:25
- Walka o pieniądz 22-11-2010 11:11
- Na czym polega społeczna odpowiedzialność w biznesie?10-06-2010 22:53
- Europejski Kongres Gospodarczy: malejące dochody podatkowe uderzają w finanse samorządów10-06-2010 22:45
POLECAMY
KOMENTARZE (3)
-
16.04.2011 06:10Ffh2vO Kewl you should come up with that. Exclelent!
-
17.04.2009 09:01JJ
-
16.04.2009 18:40jerry







Ffh2vO Kewl you should come up with that. Exclelent!
Ffh2vO Kewl you should come up with that. Exclelent!