J.Strzelec-Łobodzińska, MG, o nowym systemie wsparcia OZE
Zmiany w systemie wsparcia produkcji energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii zapowiedziała Pani już kilka miesięcy temu. Jaka jest przyczyna tego, że w ogóle zaczęliście nad tymi zmianami pracować?
- Nowe regulacje dotyczące odnawialnych źródeł energii muszą być wprowadzone, a wynika to z unijnej dyrektywy w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych. Natomiast
zaczęliśmy pracować nad zmianami w obecnym systemie wsparcia produkcji energii z odnawialnych źródeł, bo chcemy ten system zoptymalizować z punktu widzenia obciążeń finalnych dla odbiorców
energii.
W chwili obecnej, w opinii Ministerstwa Gospodarki, system nie jest optymalny, bo na przykład jednakowo są wspierane niewielkie elektrownie wodne i duże obiekty - na przykład elektrownia wodna we
Włocławku.
W przypadku nowych małych elektrowni wodnych obecny system oznacza, że inwestycje w te źródła są na granicy opłacalności, a w przypadku zamortyzowanej elektrowni we Włocławku to jest czysty
zysk. Zależy nam też na tym, żeby system wsparcia pobudzał inwestycje w te technologie produkcji energii ze źródeł odnawialnych, których potencjał jest najbardziej obiecujący w Polsce.
W takim razie na czym konkretnie mają polegać zmiany systemu wsparcia produkcji energii z OZE?
- Teraz, niezależnie od rodzaju źródła energii odnawialnej, poziom dopłaty do jednostki wyprodukowanej energii jest taki sam. Postanowiliśmy zmodyfikować system wprowadzając trzy kryteria dla
wysokości przyznawanego poziomu wsparcia. Ilość przyznawanych zielonych certyfikatów na jednostkę wyprodukowanej energii będzie zależała od nośnika energii odnawialnej, czyli od tego, czy to
będzie wiatr, czy na przykład biomasa, a więc w praktyce od technologii produkcji.
Po drugie wsparcie będzie zależało od wielkości źródła, czyli zainstalowanej mocy. Zależność będzie taka, że im większą moc będzie miało źródło, tym mniejsze będzie wsparcie.
Po trzecie, wsparcie będzie zależne od daty włączenia danej konkretnej instalacji do eksploatacji. Im starsze będzie źródło, tym wsparcie będzie mniejsze. Nowa instalacja będzie dostawała
pełne wsparcie na czas uśrednionego zwrotu z kapitału dla danego rodzaju inwestycji, a po jego upływie wsparcie będzie malało.
Do zera?/b>
- Chcemy zostawić chociaż niewielkie wsparcie dla wszystkich OZE, ale głównie ze względów statystycznych. Objęcie wszystkich źródeł chociażby szczątkowym systemem wsparcia pozwoli
śledzić poziom produkcji zielonej energii. Bez tego nie moglibyśmy oceniać realizacji celu osiągnięcia 15 proc. udziału energii z OZE w finalnym zużyciu energii w 2020 roku.
06:27 PGNiG ostrzega przed podatkiem od węglowodorów
06:21 Polskie firmy z dużą nadwyżką uprawnień do emisji CO2
06:11 Górnicy zachowają przywileje emerytalne?
05:56 Turkmenistan: wkrótce ruszy budowa gazociągu Wschód-Zachód
05:34 M. Catelin, prezes WCA: szansą dla polskiego węgla rynek Afryki Północnej
05:32 Inwestycja Mittala w długą szynę może być strzałem w 10-tkę
05:24 Kielecki Park Technologiczny już otwarty
05:23 Morgan Stanley wypłaci wyrównania za debiut Facebooka
1. Górnictwo: wielkie problemy z firmami zewnętrznymi
2. Nowe bloki coraz bliżej, ale ryzyka pozostają realne
3. Były szef PKN Orlen i ZAK o wezwaniu na Grupę Tarnów
4. Wstępne oferty na blok 850-1000 MW w Ostrołęce złożone
5. Zły wizerunek górnictwa? To go zmieńmy!
6. Gazprom czeka łupkowa apokalipsa?
7. Ważą się losy energetyki odnawialnej
8. Zły los PBG może być niekorzystny dla Alstomu
1. Zły wizerunek górnictwa? To go zmieńmy!
3. Wasko ma znów wyłączność negocjacyjną ws. prywatyzacji COIG
4. Zapłacimy za prawo do oddychania i emisję CO2?
5. W górnictwie inwestycje albo śmierć
6. Nowa energetyka może być szansą dla polskiego przemysłu
7. Pośpiech, rutyna - główne przyczyny wypadków w górnictwie
8. Były szef PKN Orlen i ZAK o wezwaniu na Grupę Tarnów




