Piątek, 25 maja 2012 r.
partnerzy portalu wnp.pl external external
Autor:  wnp.pl (Ireneusz Chojnacki)  |  07-04-2011 05:23  |  aktualizacja: 07-04-2011 06:08

Jeśli nie atom, to co?

- Nie stać nas na to, by nie rozwijać energetyki jądrowej - mówi dla portalu wnp.pl Hanna Trojanowska, pełnomocnik rządu.

Awaria elektrowni Fukushima była następstwem kataklizmu, ale wywołała dyskusję o przyszłości energetyki jądrowej. Dlaczego?

- Europa poszukuje dziś miejsca między fobią związaną z emisją CO2 a fobią jądrową. Jedni boją się skutków klimatycznych i gospodarczych emisji gazów cieplarnianych, inni - energetyki jądrowej, uznając ją za kosztowną i ryzykowną. Nie sposób dzisiaj mówić o wdrażaniu energetyki jądrowej, nie uwzględniając europejskiej dyskusji na temat przyszłości energetyki w ogóle. Jesteśmy w specyficznej sytuacji, bo z programem jądrowym w Polsce startujemy od samego początku, jesteśmy na etapie tworzenia "oprzyrządowania" regulacyjnego i organizacyjnego, które dopiero będzie umożliwiać podejmowanie decyzji o stosownych inwestycjach. Każdy moment jest dobry na dyskusję merytoryczną, ale bez fachowej oceny prac stabilizujących stan uszkodzonych reaktorów w Fukushimie i wniosków z tego płynących dla przemysłu jądrowego taka dyskusja o przyszłości energetyki jądrowej będzie zbyt emocjonalna.

Czym zatem jest pani zdaniem festiwal opinii o energetyce jądrowej po katastrofie w Japonii?

- Obecnie wygłaszane opinie to swoisty polityczno-intelektualny drybling między faktami i domniemaniami. Dzisiaj wiemy z relacji służb elektrowni, że reaktory w Fukushimie zostały automatycznie wyłączone i awaryjnie chłodzone do momentu, w którym tsunami zmyło zbiorniki z olejem napędowym do silników diesla, co spowodowało brak zasilania i w efekcie brak chłodzenia reaktora. Brak możliwości odbioru ciepła spowodował uszkodzenie prętów paliwowych i topienie rdzenia reaktora. W dzisiejszych nowoczesnych technologiach trzeciej generacji prawdopodobieństwo takiej awarii jest tysiąckrotnie mniejsze, w porównaniu do generacji drugiej, dzięki zastosowaniu niewymagających zasilania elektrycznego układów (pasywnych) lub zwielokrotnienia (redundancji) układów bezpieczeństwa.

Jak wydarzenia w Japonii wpłynęły na jądrową część Unii Europejskiej?

- Paradoksalnie, wydarzenia w Japonii zadziałały w większości krajów europejskich eksploatujących elektrownie jądrowe jak szczepionka. Zdajemy sobie sprawę, jak poważna jest sytuacja w japońskiej elektrowni dotkniętej kataklizmem, pamiętamy jednak, że dzięki energetyce jądrowej Japonia uniknęła humanitarnej katastrofy. W wyniku trzęsienia ziemi i tsunami w Japonii uszkodzonych zostało 21 obiektów energetyki konwencjonalnej, w tym elektrownie węglowe i gazowe. Tsunami rozmyło bowiem linie kolejowe oraz poważnie uszkodziło gazociągi, co w konsekwencji sparaliżowało dostawy paliw do elektrowni. Sytuację w Japonii po trzęsieniu ziemi ratują wciąż działające elektrownie jądrowe.

 W PORTALU
portale Grupy PTWP Grupa PTWP www.rynekzdrowia.pl www.wnp.pl www.propertynews.pl www.portalspozywczy.pl www.gieldarolna.pl www.dlahandlu.pl www.farmer.pl Miesięcznik Nowy Przemysł www.rynekaptek.pl Miesięcznik Rynek Spożywczy www.nasze-zyski.pl Miesięcznik Rynek Zdrowia www.portalsamorzadowy.pl Dwutygodnik Farmer