Piątek, 25 maja 2012 r.
partnerzy portalu wnp.pl external external
Autor:  wnp.pl (Adrian Ołdak)  |  17-05-2011 17:47  |  aktualizacja: 17-05-2011 19:20

Polityka i gospodarka: długa lista skarg

O fatalnej legislacji, nadmiernej regulacji i aresztach wydobywczych rozmawiali przedstawiciele biznesu podczas debaty "Polityka i gospodarka" na Europejskim Kongresie Gospodarczym. Dominowały głosy krytyki. Rolę obrońcy rządu wziął na siebie poseł Adam Szejnfeld.

Najmocniej oberwało się legislacji. Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP, zalew przepisów, z którymi codziennie muszą się zmagać przedsiębiorcy, nazwał bez ogródek biegunką legislacyjną. Co gorsza, przepisy te są niejasne i niespójne. To, zdaniem Janusza Steinhoffa, wicepremiera w latach 1997-2001, efekt spauperyzowania kadry urzędniczej w ministerstwach, z których odeszli dobrzy prawnicy. Źródłem dobrego prawa nie są także partie polityczne. - One mają pieniądze, ale zamiast na prawników, wolały wydawać na spoty telewizyjne - powiedział Steinhoff, dodając, że za psucie prawa odpowiada także minister finansów, który wtrąca się do ustaw.

Piotr Muszyński, wiceprezes Telekomunikacji Polskiej, wskazał na rozchwiany, trudno przewidywalny system regulacyjny. - Planując roczny budżet firmy, musimy brać poprawkę na ewentualne posunięcia regulatora - powiedział.

Na potrzebę prawidłowej regulacji zwrócił także uwagę Jerzy Toczyski, prezes GlaxoSmithKline. - Wiemy, że obracamy przecież publicznymi pieniędzmi - powiedział.

- Moja branża ma dobre wyniki, bo jest stosunkowo słabo regulowana - zauważył Rober Soszyński, prezes PERN Przyjaźń. - Obawiam się jednak, że fali regulacyjnej nie można już powstrzymać. Przecież rozmawia się już o "regulacjach antyregulacyjnych". Czasami uda się ustanowić dobre prawo, ale dwa, trzy populistyczne sztychy sprawiają, że wszystko się rozpada.

Przedsiębiorcy narzekali także na kiepski proces konsultacji ustaw. - Nic z tego nie wynika, to de facto kpina - argumentował Michał Szubski, prezes PGNiG.

Adam Szejnfeld argumentował, że relacje państwa z przedsiębiorcami poprawiają się pod obecnymi rządami. - Czy ktoś słyszał w ciągu ostatnich trzech lat o aresztach wydobywczych? - pytał.

Poseł poinformował, że trwają prace nad zmianą przepisów, które nie będą już pozwalały wszczynać z urzędu postępowania za działalność na szkodę spółki. Po zmianie będzie to możliwe jedynie na wniosek poszkodowanego, i to tylko wtedy, gdy będzie wchodziła w grę szkoda majątkowa.

Dobrze o sytuacji w naszym kraju mówił Jan Faryaszewski, wiceprezes Kompanii Piwowarskiej. - Jestem w Polsce od kilku miesięcy po ośmiu latach przerwy i muszę powiedzieć, że zmiany na lepsze są kolosalne - stwierdził.

Jest tylko pewien mankament. W cenie produktu wytwarzanego przez jego firmę 35 proc. to różne podatki, a każda ich podwyżka odbija się negatywnie na sprzedaży. - W branży pracuje 15 tys. ludzi, w jej otoczeniu 200 tys. Z rodzinami to 800 tys. ludzi. Gdy rozmawiamy o podatkach, podnosimy ten argument. Wydaje się, że trafia do naszych rozmówców, a potem wszystko jest po staremu - skonstatował.

Debatę prowadził Jarosław Sroka z zarządu Kulczyk Holding, uznany dziennikarz ekonomiczny.

 KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
 W PORTALU
portale Grupy PTWP Grupa PTWP www.rynekzdrowia.pl www.wnp.pl www.propertynews.pl www.portalspozywczy.pl www.gieldarolna.pl www.dlahandlu.pl www.farmer.pl Miesięcznik Nowy Przemysł www.rynekaptek.pl Miesięcznik Rynek Spożywczy www.nasze-zyski.pl Miesięcznik Rynek Zdrowia www.portalsamorzadowy.pl Dwutygodnik Farmer