Polityka i gospodarka: długa lista skarg
Najmocniej oberwało się legislacji. Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP, zalew przepisów, z którymi codziennie muszą się zmagać przedsiębiorcy, nazwał bez ogródek biegunką legislacyjną. Co gorsza, przepisy te są niejasne i niespójne. To, zdaniem Janusza Steinhoffa, wicepremiera w latach 1997-2001, efekt spauperyzowania kadry urzędniczej w ministerstwach, z których odeszli dobrzy prawnicy. Źródłem dobrego prawa nie są także partie polityczne. - One mają pieniądze, ale zamiast na prawników, wolały wydawać na spoty telewizyjne - powiedział Steinhoff, dodając, że za psucie prawa odpowiada także minister finansów, który wtrąca się do ustaw.
Piotr Muszyński, wiceprezes Telekomunikacji Polskiej, wskazał na rozchwiany, trudno przewidywalny system regulacyjny. - Planując roczny budżet firmy, musimy brać poprawkę na ewentualne
posunięcia regulatora - powiedział.
Na potrzebę prawidłowej regulacji zwrócił także uwagę Jerzy Toczyski, prezes GlaxoSmithKline. - Wiemy, że obracamy przecież publicznymi pieniędzmi - powiedział.
- Moja branża ma dobre wyniki, bo jest stosunkowo słabo regulowana - zauważył Rober Soszyński, prezes PERN Przyjaźń. - Obawiam się jednak, że fali regulacyjnej nie można już powstrzymać.
Przecież rozmawia się już o "regulacjach antyregulacyjnych". Czasami uda się ustanowić dobre prawo, ale dwa, trzy populistyczne sztychy sprawiają, że wszystko się rozpada.
Przedsiębiorcy narzekali także na kiepski proces konsultacji ustaw. - Nic z tego nie wynika, to de facto kpina - argumentował Michał Szubski, prezes PGNiG.
Adam Szejnfeld argumentował, że relacje państwa z przedsiębiorcami poprawiają się pod obecnymi rządami. - Czy ktoś słyszał w ciągu ostatnich trzech lat o aresztach wydobywczych? - pytał.
Poseł poinformował, że trwają prace nad zmianą przepisów, które nie będą już pozwalały wszczynać z urzędu postępowania za działalność na szkodę spółki. Po zmianie będzie to
możliwe jedynie na wniosek poszkodowanego, i to tylko wtedy, gdy będzie wchodziła w grę szkoda majątkowa.
Dobrze o sytuacji w naszym kraju mówił Jan Faryaszewski, wiceprezes Kompanii Piwowarskiej. - Jestem w Polsce od kilku miesięcy po ośmiu latach przerwy i muszę powiedzieć, że zmiany na lepsze
są kolosalne - stwierdził.
Jest tylko pewien mankament. W cenie produktu wytwarzanego przez jego firmę 35 proc. to różne podatki, a każda ich podwyżka odbija się negatywnie na sprzedaży. - W branży pracuje 15 tys.
ludzi, w jej otoczeniu 200 tys. Z rodzinami to 800 tys. ludzi. Gdy rozmawiamy o podatkach, podnosimy ten argument. Wydaje się, że trafia do naszych rozmówców, a potem wszystko jest po staremu -
skonstatował.
Debatę prowadził Jarosław Sroka z zarządu Kulczyk Holding, uznany dziennikarz ekonomiczny.
06:54 Stadion Narodowy wciąż nie rozliczony
06:47 CCS na pewno nie będzie opłacalny do 2020 r.
06:38 Cognor restrukturyzuje zadłużenie i planuje inwestycje
06:27 PGNiG ostrzega przed podatkiem od węglowodorów
06:21 Polskie firmy z dużą nadwyżką uprawnień do emisji CO2
06:11 Górnicy zachowają przywileje emerytalne?
05:56 Turkmenistan: wkrótce ruszy budowa gazociągu Wschód-Zachód
05:34 M. Catelin, prezes WCA: szansą dla polskiego węgla rynek Afryki Północnej
05:32 Inwestycja Mittala w długą szynę może być strzałem w 10-tkę
1. Górnictwo: wielkie problemy z firmami zewnętrznymi
2. Nowe bloki coraz bliżej, ale ryzyka pozostają realne
3. Były szef PKN Orlen i ZAK o wezwaniu na Grupę Tarnów
4. Wstępne oferty na blok 850-1000 MW w Ostrołęce złożone
5. Zły wizerunek górnictwa? To go zmieńmy!
6. Gazprom czeka łupkowa apokalipsa?
7. Ważą się losy energetyki odnawialnej
8. Zły los PBG może być niekorzystny dla Alstomu
1. Zły wizerunek górnictwa? To go zmieńmy!
3. Wasko ma znów wyłączność negocjacyjną ws. prywatyzacji COIG
4. Nowa energetyka może być szansą dla polskiego przemysłu
5. Zapłacimy za prawo do oddychania i emisję CO2?
6. W górnictwie inwestycje albo śmierć
7. Pośpiech, rutyna - główne przyczyny wypadków w górnictwie
8. Były szef PKN Orlen i ZAK o wezwaniu na Grupę Tarnów
