Prof. Andrzej Barczak i Wacław Czerkawski o wycofaniu się wiceministra Poncyljusza z rozmów ze związkami
wnp.pl (Jerzy Dudała) - 20-02-2007 13:30, aktualizacja: 20-02-2007 13:54
Sporo kontrowersji wywołała informacja, że w negocjacjach z górniczymi związkami wiceministra Poncyljusza zastąpi Elżbieta Wilczyńska, podsekretarz stanu w resorcie gospodarki. Portal wnp. pl zapytał o ocenę tej sytuacji prof. Andrzeja Barczaka i Wacława Czerkawskiego.
Prof. Andrzej Barczak, wykładowca katowickiej Akademii Ekonomicznej, członek rady nadzorczej Kompanii Węglowej:
Dobrze jest, kiedy dana osoba zajmuje się określoną branżą przez dłuższy czas. Dlatego sądzę, że wiceminister gospodarki Paweł Poncyljusz nadal będzie się zajmował górnictwem. Na pewno ma on już dosyć napaści ze strony związkowców i trudno się temu dziwić. Być może związkowcy będą bardziej taktowni wobec pani Elżbiety Wilczyńskiej, która ma w bieżących negocjacjach zastąpić wiceministra Poncyljusza. Być może ta sytuacja pozwoli wyeliminować niemerytoryczne wypowiedzi związkowców. Sądzę, że wiceminister Paweł Poncyljusz nadal będzie odpowiedzialny za sektor węglowy. Strategia dla górnictwa na lata 2007-2015 jest już prawie gotowa. I byłoby bez sensu, gdyby wiceminister Poncyljusz miał przestać się zajmować górnictwem. On powinien dalej zajmować się tą branżą i mam nadzieję, że nie odpuści tego tematu.
Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce:
Dla nas nie do przyjęcia będzie taka sytuacja, że w obradach Zespołu Trójstronnego ds. bezpieczeństwa socjalnego górników uczestniczyć będzie pani Elżbieta Wilczyńska, podsekretarz stanu w resorcie gospodarki, natomiast wszelkie wytyczne będzie jej przekazywał wiceminister Paweł Poncyljusz. Takiego sterowania z tylnego siedzenia na pewno nie zaakceptujemy. Nie może być tak, że kto inny będzie z nami rozmawiać, a kto inny podejmować decyzje.
Poczekamy i zobaczymy, na ile decyzyjna jest pani Wilczyńska i jak zachowuje się podczas obrad. Ona była obecna na ostatnim górniczym zespole trójstronnym 16 lutego, ale odezwała się tylko raz po wyjściu ministra gospodarki Piotra Woźniaka. Całą sytuację będziemy chcieli wyjaśnić podczas kolejnych obrad górniczego zespołu trójstronnego pod koniec marca. Musimy mieć bowiem jasną sytuację. Mamy nadzieję, że wiceminister Poncyljusz został przesunięty do innych zadań, dotyczących offsetu czy przemysłu stoczniowego. Na razie czekamy na rozwój sytuacji. Czas pokaże, czy Poncyljusz przestał się zajmować górnictwem, czy też nadal rządzi z tylnego siedzenia za pośrednictwem pani Wilczyńskiej.
Dobrze jest, kiedy dana osoba zajmuje się określoną branżą przez dłuższy czas. Dlatego sądzę, że wiceminister gospodarki Paweł Poncyljusz nadal będzie się zajmował górnictwem. Na pewno ma on już dosyć napaści ze strony związkowców i trudno się temu dziwić. Być może związkowcy będą bardziej taktowni wobec pani Elżbiety Wilczyńskiej, która ma w bieżących negocjacjach zastąpić wiceministra Poncyljusza. Być może ta sytuacja pozwoli wyeliminować niemerytoryczne wypowiedzi związkowców. Sądzę, że wiceminister Paweł Poncyljusz nadal będzie odpowiedzialny za sektor węglowy. Strategia dla górnictwa na lata 2007-2015 jest już prawie gotowa. I byłoby bez sensu, gdyby wiceminister Poncyljusz miał przestać się zajmować górnictwem. On powinien dalej zajmować się tą branżą i mam nadzieję, że nie odpuści tego tematu.
Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce:
Dla nas nie do przyjęcia będzie taka sytuacja, że w obradach Zespołu Trójstronnego ds. bezpieczeństwa socjalnego górników uczestniczyć będzie pani Elżbieta Wilczyńska, podsekretarz stanu w resorcie gospodarki, natomiast wszelkie wytyczne będzie jej przekazywał wiceminister Paweł Poncyljusz. Takiego sterowania z tylnego siedzenia na pewno nie zaakceptujemy. Nie może być tak, że kto inny będzie z nami rozmawiać, a kto inny podejmować decyzje.
Poczekamy i zobaczymy, na ile decyzyjna jest pani Wilczyńska i jak zachowuje się podczas obrad. Ona była obecna na ostatnim górniczym zespole trójstronnym 16 lutego, ale odezwała się tylko raz po wyjściu ministra gospodarki Piotra Woźniaka. Całą sytuację będziemy chcieli wyjaśnić podczas kolejnych obrad górniczego zespołu trójstronnego pod koniec marca. Musimy mieć bowiem jasną sytuację. Mamy nadzieję, że wiceminister Poncyljusz został przesunięty do innych zadań, dotyczących offsetu czy przemysłu stoczniowego. Na razie czekamy na rozwój sytuacji. Czas pokaże, czy Poncyljusz przestał się zajmować górnictwem, czy też nadal rządzi z tylnego siedzenia za pośrednictwem pani Wilczyńskiej.
Czytaj więcej:
Poncyljusz Paweł
| Czerkawski Wacław
| Barczak Andrzej
Zobacz Także
- Dywidenda ze spółek górniczych26-01-2012 12:22
- Wacław Czerkawski, ZZGwP: górników ciągle brakuje20-01-2012 08:57
- Kopalnie chcą przyjąć przeszło 7 tysięcy osób19-01-2012 13:34
- Świat śmiało fedruje węgiel, a my coraz więcej importujemy16-01-2012 10:08
- Czerkawski, ZZGwP: okaże się, czy nawiążemy nić dialogu z wiceministrem Tomczykiewiczem05-01-2012 11:50
- Prof. Andrzej Barczak: biznesmeni narzekają, ale tylko oficjalnie31-12-2011 10:33
- Paweł Poncyljusz: Robiłem, co mogłem20-11-2008 06:58
- Wacław Czerkawski: dekada brutalnej likwidacji kopalń15-05-2008 11:13
- Węgiel to atut, a nie przekleństwo20-12-2007 17:05
- Górnicze związki: silne, liczne, polityczne18-12-2007 12:15
- Wacław Czerkawski: kandyduję, bo chcę zabiegać o prawa pracownicze11-10-2007 11:15
- Węgiel wraca do łask29-06-2007 15:33
KOMENTARZE (4)
-
20.02.2007 23:38faraon
-
20.02.2007 23:36erich
-
20.02.2007 20:43Czytelnik


okonomy trzeba się bać!
Ciepło -CiepłoEkonoma w Staro-Egipskim znaczeniu oznaczało naturalny dom w wydzielonym obszarze. Było to coś na wzór obozu (...)