Rafamet: obrabiarka-gigant w drodze do Japonii
wnp.pl (Dariusz Ciepiela) - 23-02-2010 10:56
- A to oznacza niedotrzymanie terminu dostawy obrabiarki do klienta, za co grożą kary finansowe - stwierdza Henryk Baron.
Opakowanie odgrywa ważną rolę także z innego powodu. Chodzi o przepisy fitosanitarne. Dziś większość krajów wymaga, by drewniane skrzynie zabezpieczone były w odpowiedni sposób, na przykład metodą termiczną lub chemiczną przed szkodnikami. Wszystko musi być potwierdzone odpowiednimi certyfikatami. W przypadku braku takich dokumentów, transport może zostać zwrócony z powrotem. Nie bez znaczenia jest też strefa klimatyczna, do jakiej trafia towar. Konstruktor, decydując się na dany rodzaj opakowania, musi wziąć pod uwagę wiele ważnych aspektów, a wśród nich m.in. odporność transportowanego towaru na działanie czynników atmosferycznych, na przykład wilgoci czy temperatury.
- Do każdej przesyłki trzeba podejść indywidualnie. Praktycznie rzadko się zdarza, by wysyłki były powtarzalne. Nawet ta sama obrabiarka może być za każdym razem inaczej pakowana. Za każdym razem jesteśmy bogatsi o nowe doświadczenia, nieustannie zmieniają się też wymagania dotyczące transportu. Zmieniają się metody transportu, środki transportu, materiały i sposoby zabezpieczenia ładunku, zmieniają się również przepisy międzynarodowe. Musimy cały czas nad tym wszystkim czuwać i za każdym razem poszukiwać optymalnych rozwiązań dostawy - podkreśla Henryk Baron.
Wysyłka obrabiarki wyprodukowanej w Kuźni Raciborskiej trwa od kilku do kilkunastu dni. Po zapakowaniu elementów maszyny, ekipa monterska na ostateczne miejsce dostawy przybywa w terminie skoordynowanym z dostawą i rozpoczyna cykl montażu, który trwa od 4 do około 10 tygodni.
Obrabiarka typu KDC 700/800NM o wadze ponad 400 ton spakowana została w 13 skrzyń (największa o wymiarach 6x6 m) oraz do 9 kontenerów 40’ typu OpenTop. Specjalistycznymi samochodami wszystko jest właśnie transportowane do portu w Hamburgu. Stąd drogą morską elementy maszyny trafią do portu Muroran, położonego w południowej części wyspy Hokkaido. Następnie znowu samochodami skrzynie przewiezione zostaną do firmy Japan Steel Works.
To już trzecia z pięciu tego typu maszyn, jakie produkuje kuźniański Rafamet dla japońskiego klienta, w którego imieniu działa firmy Kanematsu KGK. Pierwszą obrabiarkę dostarczono w lipcu 2009 roku.
Przypomnijmy, w grudniu 2007 roku Rafamet podpisał kontrakt z japońską firmą Kanematsu KGK. Obejmował on budowę, montaż i dostawę dwóch obrabiarek karuzelowych ciężkich typu KDC 700/800NM o wartości ok. 6,4 mln euro. W październiku 2008 r. doszło do podpisania kontraktów na trzy kolejne maszyny, tym razem typu KDC 630/700 NM, wartych ok 3,6 mln euro każda.
Czytaj więcej:
Rafamet
Zobacz Także
- Rafamet sprzeda tokarki do Serbii i Czech31-01-2012 12:28
- Nowy prezes Kopeksu nie planuje przejęć w branży23-01-2012 06:40
- Nowe kontrakty Rafametu w Polsce i Bułgarii12-01-2012 17:52
- Apelacja Rafametu ws. opcji oddalona03-01-2012 06:09
- Poprawa wyników finansowych Rafamet14-11-2011 15:48
- Rafamet zwiększa eksport12-10-2011 10:53
POLECAMY
KOMENTARZE (3)
-
01.03.2010 14:22lux
-
28.02.2010 16:56gg
-
23.02.2010 21:09Odlewnik






gratulacje!
cieszy tego typu informacja o tak prestizowym sukcesie polskiego producenta,oby takich bylo wiecej !